Author Archives: MediaFun

Maciej Budzich (autor bloga), jestem fanem mediów – mediafanem i uważam, że media są fun. Nadal nie wiem czy reklama kłamie.

Contract Maker, Ticket Aware, OURA, king of the Hill, WakeUp Birds – finałowe prezentacje SWWAW (część 2/5)

Kolejna porcja finałowych prezentacji, które zostały wygłoszone przez zespoły pracujące podczas Startup Weekendu w Warszawie, tym razem są to: Contract Maker, Ticket Aware, OURA, king of the Hill, WakeUp Birds.

Ponieważ są to wczesne projekty, niektóre umrą tuż po startup weekendzie, niektóre będą się rozwijały pod taką lub inną formą to mam prośbę do zespołów – zostawcie w komentarzach pod tym wpisem jakieś namiary, strony czy linki do twittera lub fanpage do projektów, zespołów, tak aby ktoś, kto chciałby nawiązać z Wami współpracę, mógł Was złapać bez problemu… sam miałem tuż po imprezie dwa telefony od firm czytających bloga z prośbą o podanie namiarów, kontaktów. Komentarze z linkami nie zawsze przechodzą moderacje, więc nie martwcie się jak komentarz nie pojawi się od razu – czeka sobie spokojnie na moją akceptacje.

Contract Maker

Ticket Aware

OURA

king of the Hill

WakeUp Birds

Posted in featured, internet, startup | Tagged , , , , , , , | 1 Comment

Yet Another Snake, descri, giftonic, fbgrid, Altrulist – finałowe prezentacje SWWAW (część 1/5)

Dzisiaj w ramach przypomnienia Startup Weekendu w Warszawie trochę hurtowo – finałowe prezentacje pięciu zespołów. Będę je umieszczał na blogu w seriach, w paczkach po pięć, ponieważ robienie jednego długiego wpisu ze wszystkimi albo 26 wpisów dla każdego z osobna jest chyba trochę bez sensu. Wybrałem więc kompromisowe rozwiązanie. Na pierwszy ogień idą więc: Yet Another Snake, descri, giftonic, fbgrid, Altrulist.

Ponieważ są to wczesne projekty, niektóre umrą tuż po startup weekendzie, niektóre będą się rozwijały pod taką lub inną formą to mam prośbę do zespołów – zostawcie w komentarzach pod tym wpisem jakieś namiary, strony czy linki do twittera lub fanpage do projektów, zespołów, tak aby ktoś, kto chciałby nawiązać z Wami współpracę, mógł Was złapać bez problemu… sam miałem tuż po imprezie dwa telefony od firm czytających bloga z prośbą o podanie namiarów, kontaktów. Komentarze z linkami nie zawsze przechodzą moderacje, więc nie martwcie się jak komentarz nie pojawi się od razu – czeka sobie spokojnie na moją akceptacje.

Yet Another Snake

descri

giftonic

fbgrid

Altrulist

Posted in featured, internet, startup | Tagged , , , , , , , | 2 Comments

Zakończył się Startup Weekend – Edukoala bierze wszystko

fot. Przemek Chudkiewicz | Grandessa.pl

Uff, to był prawdziwie intensywny weekend, który w większości spędziłem na warszawskiej Pradze w Soho Factory. Tam właśnie odbywał się 54-godzinny maraton, mający na celu wyłonić projekty, zespoły, które chcą spróbować swoich sił z technologicznym biznesie – Startup Weekend Warsaw.

Pod względem organizacyjnym było świetnie – duży ukłon i podziekowania dla organizatorów. Ja przynajmniej nie mogę narzekać, a wszystkie moje fochy były spełnianie. Zadbano również o dobrze oświetlony i trochę na uboczu media corner, czyli miejsce gdzie można było przeprowadzać wywiady. Sam ostatecznie z niego nie skorzystałem, ponieważ było sporo przestrzeni i startupy pozwoliły wepchnąć mi się z kamerą do ich stolików, to w wywiadach będziecie mogli obejrzeć prawdziwą pracę a nie grzeczną rozmowę na fotelikach :-).

Ale wracając do organizacji – wszystko co potrzebne było zapewnione, a wszystkie wpadki czy problemy organizatorzy rozwiązywali tak szybko jak mogli… bo oczywiście pojawił się jakiś problem z ogrzewaniem sali (na drugi dzień zaraz pojawiły dodatkowe grzejniki), ja narzekałem na wolny internet (uploaduje duże pliki video, więc internet nigdy dla mnie nie będzie wystarczający) załatwiono zwiększenie przepustowości łącza, itd, itd. Ktoś kto będzie chciał narzekać na niedociągnięcie, niech się wcieli w skórę organizatorów, naprawdę się starali, bez żadnego wstydu oprowadziłbym ważnych gości po terenie Startup Weekendu. Tutaj duży plus.

Duża przestrzeń Soho Factory podzielono na strefę do pracy, strefę kulinarną i strefę chilioutową (z kilkoma kanapami i xboxami) chyba sprawdziła się całkiem nieźle. Może przydałoby się więcej miejsc i siedzisk typu pufy z granulatem czy jakieś leżaki, bo czasem po kilkugodzinach przebywania na SWWAW miałem ochotę się gdzieś kącie położyć – a ja tam i tak ganiałem tylko z kamerą i trochę mentorowałem. Sam zresztą zobaczcie – szybkie nagranie z piątku:

A to inny, ważny element Startup Weekendu. Najpierw prezentowane są pomysły na startup, które może zgłosić każdy chętny. W tej edycji było takich koncepcji prawie 40… sporo…ale nie wszystkie oczywiście miały szanse na realizację. Spośród wszystkich propozycji wybiera się te, których liderom udało się stworzyć zespół i zachęcić do współpracy grafików, developerów, programistów, marketerów i ludzi wszelkich innych profesji.

To jest właśnie moment, w którym liderzy projektów szukają chętnych do zespołu:

Po zebraniu zespołów, dopełnieniu formalności rozpoczyna się praca nad projektami. W tym czasie zespoły korzystają z rad mentorów, czyli ludzi z doświadczeniem w wielu dziedzinach – inwestorów, startupowców, pr-owców, blogerów, ich pełną listę znajdziecie tutaj.

W tym czasie udało mi się trochę poprzeszkadzać zespołom w pracy i krótko przepytać ich o pomysł, model biznesowy i przyszłość projektu. Wywiady i rozmowy podczas pracy, jeszcze przed ostatecznymi prezentacjami mogą się trochę różnić od tego, co ostatecznie zespoły przedstawią przed jurorami – na tym właśnie polega praca i zadanie mentorów – mają naprostować czy też wspomóc radą tworzące się właśnie biznesy – często pod wpływem mentorów następowały totalne przemeblowania projektów.

Rozmów takich przeprowadziłem kilka, miałem nosa, ponieważ udało mi się przepytać większość interesujących pomysłów, w tym oczywiście zwycięzców. Polecam dokładnie posłuchać zarówno wywiadu jak i prezentacji zespołu Edukoala, ponieważ czytając komentarze na Antywebie odniosłem wrażenie, że większość krytycznych ocen jest oparta na prostym przekazie „quiz zamiast blokady telefonu”. A w rozmowie z zespołem pada kilka istotnych szczegółów dotyczących modelu biznesowych i pomysłu na rozwój i promocje projektu.

fot. Przemek Chudkiewicz | Grandessa.pl

A tutaj zwycięska prezentacja zespołu Edukoala.

Cieszę się, że Edukoala wygrała, chociaż trochę żałuje, że zgarnęli wszystkie nagrody – jurorów, mentorów oraz nagrodę publiczności. Szkoda, bo wyróżniłbym jeszcze kilka pomysłów i uważam, że też zasługują na nagrodę.

Jednym z nich jest eoffer Kinectik, technologia, której zastosowanie może trochę porównać do tego, które pojawiało się w filmie Raport Mniejszości. Tam był inteligentny billboard, który rozpoznawał przechodnia, zwracał się do niego po imieniu i prezentował spersonalizowaną ofertę. Eoffer Kincectik jest trochę podobnym rozwiązaniem – rozpoznaje sylwetkę przechodzącej obok czujnika osoby i wyświetla ją na ekranie, ubraną w trójwymiarowy model płaszcza, kapelusza, który można kupić obok w sklepie. Proste, futurystyczne i z pewnością bardzo widowiskowe, jestem pewien, że będzie działać. Nawet jeśli nie eoffer Kincetik wprowadzi to rozwiązanie to galerii handlowych to z pewnością inne firmy już pracują nad podobnymi projektami. Jeśli taki projekt reklamowo-sprzedażowy miałby lada moment funkcjonować na rynku, to dlaczego nie mógłby go realizować polski zespół.

Ostatecznie projekt zdobył drugie miejsce w kategorii „wybór jurorów” więc nie jest źle, szkoda tylko, że za swoją pracę nie przypadła im żadna nagroda rzeczowo-promocyjna :-)

A tutaj moja rozmowa z zespołem w trakcie prac:

oraz finałowa prezentacja:

Osobiście trochę żałuje, że nic nie dostał projekt qrprez, którego koncepcja bardzo mi się podobała – niestety diabeł tkwił w szczegółach i niestety w realizacji prezentacji – trochę ją położyli.

Na czym polega qrprez? Wszystko w tej rozmowie:

Od siebie dodam, że opieranie się na qrkodach zupełnie mi się nie podoba, zresztą wbrew zapewnieniom twórcy projektu, qr kod prezentowany na finałowej prezentacji za cholerę nie dał się odczytać z mniej więcej połowy sali (próbowaliśmy). Ale ja bym chciał taki projekt dla siebie, który działałby w ten sposób: wygłaszam prezentację, przed jakimś licznym gremium. Po zakończeniu wykładu na ostatnim slajdzie pojawia się… zamiast qrkodu czy adresu www prostu numer sms – wyślij sms dostaniesz dostęp do specjalnie przygotowanej na tę prezentacje strony, na której jest – pełna informacja o mnie, prezentacja, materiały dodatkowe, może linki do ebooków i jakieś dodatkowe bonusy. Taka w pełni dostosowana do konkretnego wystąpienia strona, która jest dostępna tylko dla uczestników, takie about.me ale ukierunkowane na przekazanie dodatkowych materiałów. Telefon i smsa wyśle każdy na sali i otrzyma specjalny link – czy otworzy go sobie w domu, czy na smarfotnie, nie ma już znaczenia. Ważne, że będzie miał materiały ode mnie, a ja namiar kontaktowy na uczestników prezentacji . Właśnie tak chciałbym aby qrprez funkcjonowało.

A to finałowa prezentacja, jak sam przyznaje qrprez – położona…

Ale dla prawdziwego startupowca nic straconego, kiedy do głosowania zostało kilkanaście minut, ekipa przygotowała dramatyczny apel :-). Niewiele pomogło, ale lubię takie pomysły…

Ostatnio idzie mi całkiem nieźle prognozowanie i ocena wyników różnych startupowych pomysłów, więc zastanawiam się nad zmianą profesji we wróżbitę macieja :-) tutaj kilka wniosków i przewidywań tuż po zakończeniu finałowych prezentacji oraz moment oddawania głosu. Zagłosowałem z pobudek czysto egoistycznych (oraz świadomy wyników) na qrprez – chciałbym aby spełnili moje życzenia :-)

I na koniec ważna uwaga dla wszystkich startupów i ekip biorących udział w Startup Weekendzie. Nie pozostańcie anonimowi, te teamy które zostały i chcą swój projekt rozwijać – oprócz domeny czy strony zaślepki zostawcie tam kontakt, namiary do siebie. I niech to nie będzie na boga jakiś bezpłciowy formumarz kontaktowy (nie cierpie ich, nie korzystam z nich), tylko prosto z mostu – imiona, nazwiska, maile i telefony kontaktowe. Dajcie szansę dziennikarzom czy skrzywionym blogerom (czy innym ludziom, którzy chcieliby z wami porozmawiać o projektach, nawiązać współpracę) na kontakt w Wami. Może być to strona projektu, zwykła zaślepka lub też szybka firmowa wyzytówka, której zrobienie np. w serwisie About.me zajmuje 5 minut. Zobaczcie jak wygląda część informująca o projekcie, teamie i historii firmy w Listonicu – sekcja na dole strony.

Te startupy, firmy, które myślą o przyszłości i poważnym rozwoju swojego produktu, niech jeszcze dzisiaj ślą informacje prasowe do mediów – że byliśmy, pracowaliśy, zwyciężyliśmy bądź nie, ale rozwijamy nasz super, hiper przyszłościowy projekt. Budowanie marki i praca nad komunikacją rozpoczęła się w chwili, kiedy lider projektu wystąpił na scenie podczas pierwsze prezentacji koncepcji startupu… niech więc taka praca trwa dalej… Dzisiaj i jutro jest jeszcze ten startup weekendowy hype… za tydzień będzie już się trudniej przebić…

A tak wyglądała praca i głupawka w niedziele rano :-)

Posted in featured, internet, media, startup | Tagged , , , , , | 3 Comments

Kulisy polskiego wydania biografii Steva Jobsa (Aula Polska)

Aula Polska 71 – jednym z głównych punktów programu czwartkowej Auli był panel dyskusyjny, skupiony wokół polskiej premiery książkiaudiobooka biografii Steva Jobsa. Powiem szczerze, szału nie było, panel przygotowany był trochę spontanicznie i na mój gust było zdecydowanie za dużo panelistów, aby wywołać dyskusje – skończyło się tym, czym zazwyczaj kończą się panele ze zbyt dużą ilością gości – każdy powiedział swoje… Ale były też dobre strony, zdecydowanie plusem była wypowiedź Tomasza Brzozowskiego z wydawnictwa Insignis, który przybliżył kulisy wydania i pracy nad polską edycją książki – to było bardzo interesujące – wklejam jako osobny fragment.

A całość panelu możecie obejrzeć tutaj:

Pozostałe prezentacje wkrótce na stronie Aula Polska.

Posted in featured, internet | Tagged , , , , , | Leave a comment

Startup Weekend Warsaw rozpoczęty…

Przez najbliższe 54 godziny (licząc od piątkowego wieczoru) na warszawskiej Pradze będzie się działo.

Właśnie rozpoczął się Startup Weekend Warsaw (drugi już w tym roku w Warszawie), podczas którego kilkuosobowe teamy będą tworzyły i wcielały w życie startupowe pomysły. Początkowo ten materiał miał się pojawić tuż po rozpoczęciu transmisji (przez Popler.tv), ale okazało się, że mediafunowe wtyki są za słabe i zgranie materiału z kamery do YouTuba trwało koszmarnie długo… Podejrzewam, że jeśli chodzi o piątkową transmisję, to załapiecie się dopiero na końcówkę… natomiast w niedziele Popler.tv będzie transmitował wszystkie końcowe prezentacje, więc polecam śledzić video, relacje oraz Twittera (tag #swwaw).

Posted in featured, internet, startup | Tagged , | 1 Comment

Adam Małysz ponownie w reklamie Teekanne (jest lepiej?)

Pamiętacie reklamy Teekanne z Adamem Małyszem w roli głównej? Była to jedna z najgorszych reklam zeszłego roku – nie tylko dla mnie. Nie wiem co było wtedy dla mnie gorsze, czy sam fakt realizacji czy po prostu zderzenie takiej taniej produkcji z sylwetką Mistrza… na takie traktowanie nie mogłem się zgodzić.

Narzekanie, narzekaniem, ale muszę przyznać, że nie znam wyników tej kampanii, ale coś w tym musi być, skoro producent tej herbaty zdecydował się na jej kontynuację. Już z większym budżetem i zdecydowanie lepiej wyglądającą. Chociaż nie wiem czy oglądanie faceta przebranego za czajnik do herbaty to jest to, co chciałbym oglądać w reklamach z Małyszem :-)

No nie ma szczęścia do reklam Adam Małysz… obojętnie jakby się nie starał zawsze to jakoś tak wychodzi, że chyba honorarium dla Mistrza pochłania już budżet na produkcje i porządny scenariusz. Trochę marek i reklam na koncie Adama przez te lata się już uzbierało – było Lotto, czekolada Goplana, Generalli, Wyniary, zaskakująca Poczta Polska (po co reklamować w tamtych czasach jedynego monopolistę?), ostatnio nienajgorsza Skoda… coś pominąłem? Jeśli tak, przypomnijcie proszę w komentarzach.

Najnowszych spotów z Małyszem nie widziałem jeszcze w telewizji, ale “chodzą” na Iplexie w trzech wersjach – w każdej Adam ze sprzedawcą odnoszą się do różnych walorów herbaty – więc jak obejrzeliście jedną, to tak jak byście widzieli trzy…

Ciekawe, że również od kilku dni na Słowenii również emitowana jest reklama, również z podejrzanym Panem Czajnikiem i również z narodowym bohaterem sportowym. My mamy Małysza a Słoweńcy Tinę Mazę – wielokrotną medalistkę i narciarkę alpejską. Zarówno tegoroczna jak i zeszłoroczne spoty wyglądają identycznie jak w Polsce… no, może Tina bardziej pasuje do obiektywu :-)

No i jak Wam się podoba nowa odsłona Teekanne? Wolicie polską-męską wersje czy słoweńską-żeńską?

Posted in featured, reklama | Tagged , , , | 9 Comments

Reklama przed najnowszym teledyskiem Dody… a kiedy reklama w książkach?

Dwa dni temu Doda wrzuciła do sieci swój nowy teledysk, była pompa i impreza gdzieś na mieście, pisały o tym portale plotkarskie, były cycki i gołe laski w mleku. Spoko. Muzyki nie oceniam, bo działalność muzyczna Dody zupełnie do mnie nie przemawia, ale pomijając jakąś falę kiczu i powątpiewania w śieci, to cieszy mnie fakt, że z premiery teledysku udaje się zrobić wydarzenie o którym mówią media. Niewielu artystów się na to decyduje, niewielu też pewnie na to stać.

W takiej sytuacji, kiedy nie ma pewności czy stacje radiowe będą puszczać tę piosenkę (nie ukrywam, nie znam zasad, nie wiem jak to się załatwia i za ile) pozostaje zrobienie ogólnonarodowego szumu i postawienie na internet – oficjalny fanpage na facebooku jest (chociaż na razie dość miernie, 37 tys. fanów) oraz premiera klipu na YouTube (w dużymi ostrzeżeniami o zakazie kopiowania i prawach autorskich). Z teledyskiem jest już lepiej, niecałe dwie doby i w momencie pisania tego postu – ponad 100 tysięcy wyświetleń.

Co może zaskakiwać, to fakt, że zanim obejrzymy teledysk, pojawia się „pora na sponsora” czyli krótka reklamówka w wykonaniu Dody informująca o tym jakimi maziajami ekipa raczyła się na planie teledysku (Slim Extreme 3D od Eveline Cometics) – i pewnie tutaj możemy upatrywać tajemnicę „wypasionej” premiery nowego klipu…

Taka wstawka reklamowa przed klipem jest dla mnie nowością, nie zauważyłem tego u innych polskich wykonawców. Ale czy mnie dziwi? Zupełnie nie, równie dobrze mógłby być to blok reklamowy przed samym klipem w telewizji (do tego już jestem przyzwyczajony) lub po prostu coraz bardziej popularna reklama video przed jakimkolwiek materiałem na serwisach YouTube, Wrzuta itp. (do tego się jeszcze przyzwyczajam).

Sam się sobie dziwię, ale w przypadku nowego klipu Dody ta wstawka zupełnie mi nie przeszkadza… zresztą reklamowo-product-placementowe wstawki to rzecz, do której i polscy jak i zagraniczni artyści zdążyli nas już dawno przyzwyczaić, a wykonawcy hip-hopowi stosując różne rozwiązania już od dawna… o ile bez problemów i do przełknięcia jest znaczek Heyah na klipie WWO „Sen” (w 1:25 klipu)…

…to już Sidney Polak na skuterze wprawia mnie w zakłopotanie, bo nie wiem czy oglądam jego klip czy po prostu dłuższą reklamówkę.

Gdzie jeszcze reklam jest najmniej… jeszcze (podkreślam, jeszcze)? Całkiem niedużo reklam jest w książkach. Nad tym, kiedy przyjdzie czas na totalny wysyp reklam w książkach zastanawiałem się jeszcze przed startem tego bloga, obserwując niestandardowe formy reklamy czy też analizując miejsca „gdzie jeszcze reklama nie dotarła”. Oczywiście w literaturze branżowej już dawno widziałem kolorowe wkładki czy strony od sponsora… tutaj też zupełnie mi to nie przeszkadza.

W ofercie księgarni OnePress jest sporo pozycji, które mają swoje sponsora wydania (np. książka Pawła Tkaczyka „Zakamarki Marki”) – to też specjalnie nie dziwi… Trochę mogą irytować reklamy w tradycyjnej literaturze… a te, jestem tego pewien, wraz z upowszechnianiem się cyfrowego modelu dystrybucji mogą pojawiać się coraz częściej. Problem jest oczywiście z różnorodną technologią, czytnikami i formatami ebooków ale myślę, że reklama w książkach czai się tuż za rogiem i tylko czeka, aż konsument będzie gotowy ją przełknąć. Jeszcze na ebookach, które kupuję z Amazona (Kindle) nie widziałem takich rozwiązań, natomiast na polskim rynku znalazłem takie przykłady w książkach oferowanych przez Woblink (aplikacja na ipada oraz czytnik na PC). Tam na stronie przedtytułowej książki możemy obejrzeć filmowy trailer (!) innej pozycji tego wydawnictwa… Jeszcze akceptowalne, ale coś czuję, że niebezpiecznie zbliżamy się do pozycji, gdzie po kilkunastu kartach jakiegoś horroru otrzymamy reklamę pieluch lub ofertę nawiązującą do nietrzymania moczu…

Zapowiedź książki “Nielegalni” w książce Stiega Larssona “Dziewczyna, która igrała z ogniem” (obydwie w ofercie Woblink):

Posted in featured, internet, media, reklama | Tagged , , , , | 11 Comments

Contentstream – przegląd prasy na blogu (i jeszcze można na nim zarobić)

Contentstream (NetSprint) to rozwiązanie umożliwiające wymianę treści (a raczej ruchu) między dużymi a małymi wydawcami. W praktyce polega to na tym, że bloger lub właściciel forum, serwisu internetowego definiuje sobie wielkość i rodzaj treści jakie będą wyświetlane na specjalnym boxie. Treści, które pojawiają się w boxie pochodzą od dostawców treści (z serwisów wp.pl, Agory itp) i za każde kliknięcie bloger otrzymuje wynagrodzenie.

To coś w rodzaju „prasówki”, którą macie po prawej stronie tego bloga, tylko, że w przypadku nie pochodzi z moich ulubionych RSS-ów ale jest generowana automatycznie i na podstawie zdefiniowanych słów kluczowych… no i na Contentstream można zarabiać. Ile? Tego jeszcze nie wiem, wszystko wyjdzie w praniu. Czy jest to atrakcyjne rozwiązanie dla blogerów? Hmm, w moim przypadku mam już prasówkę, z której sam korzystam i jestem zadowolony, kolejny box z treściami już mi chyba już potrzebny (chyba, że będzie przynosił 4 tys. miesięcznie :-)

Podejrzewam, że podobnie podejście będą mieli blogerzy z dłuższym stażem, natomiast fora internetowe czy mniejsze portale hmm – tutaj może być ciekawie. Wiem, że teraz trwają testy, serwis rusza lada moment, w momencie pisania tego tekstu mam dostęp do zamkniętej części tego serwisu (widać, że prace trwają, bo działa różnie) ale udało mi się wygenerować przykładowy box, który zdefiniowałem tak, aby sam dopasowywał treść do tego co jest no blogu, oraz dodatkowo wskazałem, żeby dobierał treści ze słowami „reklama”, “biznes”, „startup” i “internet”. Dorzuciłem jeszcze słowa “facebook”, “twitter”, “blog” i “blogi” (nie ma tego na zrzucie z panelu).

Chciałem zdefiniować jeszcze jeden, mniejszy, ale widzę, że w tej chwili contentstream nie pozwala na umieszczenie dwóch boxów na jednej stronie – może to chwilowy błąd, może specjalna blokada. Poniżej wspomniany box (specjalnie zrobiłem do duży, żebyście mogli ocenić treści które proponuje contentstream).

Hmm, jak patrzę na dobór treści… jest całkiem nieźle… – pochodzą z popularnych strony (interia.pl, wyborcza.pl, wp.pl) pasują nawet nieźle. Wy pewnie widzicie coś innego niż ja, w momencie pisania tego wpisu, ale hmm, gdybym nie miał “prasówki” na blogu, to bym się całkiem poważnie zastanowił nad wrzuceniem tego do bloga.

A tak wygląda panel konfiguracyjny do niego (wszystko jest proste i zrozumiałe na pierwszy rzut oka).

A to moja rozmowa z Przemkiem Żyłą (Business Development Manager ContentStream & Wydawcy Adkontekst) o Contentstream podczas targów InternetPoland.

disclaimer: Przemek Żyła jest stałym współpracownikiem “mediafun magazynu”, przygotowuje teksty dotyczące sprzedaży i marketingu.

Posted in featured, internet, media | Tagged , | 9 Comments

Startupowa komunikacja i pewien szalony pomysł (SaveUp)

Bardzo mi się podoba sposób komunikacji SaveUp – jednego z dziesiątek startupów na polskim rynku, ale pod pewnym względem wyjątkowym. Pisałem niedawno o tym, że jako jedyny ze wszystkich startujących w Europas, tylko SaveUp wykorzystał okazję aby wysłać informacje prasową do mediów.

Ale kiedy w najnowszym magazynie Proseed pojawił się tekst Marcina Grodzickiego dotyczący SaveUp z takim leadem „SaveUp ma beznadziejny produkt. Kto w dzisiejszych czasach potrzebuje aplikacji do robienia zdjęć książkom, żeby następnie kupować je online?” (w dalszej części artykułu jest już łagodniej) to ekipa musiała zareagować :-).

Film wygląda na spontan, ale jakby go tak przeanalizować, to jest tak naprawdę całkiem nieźle przemyślany… jest podział ról, pokazanie zespołu, zaplanowane kwestie, odniesienie do zarzutów w tekście i piękne wypunktowanie – oraz najważniejsze – demonstracja działania aplikacji. Dla niektórych po raz kolejny, ale dla zwykłego konsumenta i edukacji rynku to jest bardzo ważne, aby tak często jak się da, pokazywać działanie aplikacji.

Wszystko na luzie i bez spinki, ja obejrzałem ten materiał z przyjemnością kilka razy.’

Co jeszcze jest ważne? W tym i innych materiałach SaveUp (również przeprosinami dla Rafała, że aplikacja nie jest jeszcze doskonała) widać wyraźnie, że nad produktem pracuje team fajnych gości, takich z którymi można robić biznes i iść na piwo i którzy kochają swój produkt… być może taka komunikacja nie pasowałaby do firmy specjalizującej się w zabezpieczeniach transakcji bankowych, ale tutaj pasuje idealnie.

Dlaczego jeszcze podoba mi się komunikacja SaveUpa? Równie dobrze na artykuł z Proseeda zespól SaveUp mógłby odpowiedzieć na blogu lub toczyć dyskusje w kręgach na Google+ i udowadniać swoje racje – ale oni skorzystali z YouTube, masowego kanału który z pewnością trafi do potencjalnych użytkowników takiej aplikacji. Zdecydowanie częściej bym wrzucał takie materiały i popracował nad tytułami i tagami które zachęciłyby przeglądających yuotubowe materiały do obejrzenia filmu. W ten sposób wychodzi się do zwykłego konsumenta (Kowalskiego ze smartfonem) z kręgu branżowych blogowych komentarzy. Po prostu dobrze opisany, otagowany materiał video na youtube może dla SaveUp pracować na „nowych terenach”.

Możemy przy najbliższej okazji (jeśli ekipa SaveUp czyta ten post) spróbować zrobić eksperyment – jeśli nakręcicie jakiś kolejny materiał gdzie będziecie prezentować działanie produktu, i niech to nie będzie żaden Marek Dyjak tylko jakiś aktualny hicior (w znaczeniu – może być jakieś g… byle się o tym mówiło) w stylu nowej płyty Dody, jakiegoś DeusEx czy Battlefielda – wrzucacie taki materiał na YouTube, z tytułem w stylu „jak szybko i najtaniej kupić DeusEx” i odpowiednimi tagami (sprytnymi ale nie nahalnie hamskimi) i próbujemy wbić się na stronę główną YouTuba za pomocą łapek. Wiem, że pewnie niewielu czytelników tego bloga nie klika w łapki na YouTube, ale w tym serwsie „łapka w górę”, „łapka w dół” to prawdziwa waluta, która umożliwia dostanie się filmu z niewielką ilością wyświetleń na główną stronę YouTube (np. do sekcji „najwyżej ocenianych dzisiaj).

Jeśli więc (ekipo SaveUp) macie ochotę spróbować eksperymentu, czekajcie na okazję z rynku gier, książek, muzyki, skręćcie szybko materiał i myślę, że blogowo-facebookowa-googleplusowa społeczność która Wam kibicuje tym razem kliknie „łapę w górę”… zobaczymy może wyjdzie ciekawe. Jak akceptujecie wyzwanie, zostawcie dzisiaj w oknie kwiatek po prawej stronie – zrozumiem wtedy, że challenge accepted :-)

Posted in featured, internet, startup | Tagged , , , , | 6 Comments

O Internet Poland z Briefem dla Onetu

Trzy marki na trzech metrach kwadratowych – Brief reprezentowany przez Grzegorza Kiszluka, Mediafun reprezentowany przez Macieja Budzicha (lat 34) i Onet (reprezentowany przez dwa kubki i ścianę) – spotkaliśmy się podczas targów Internet Poland i Grzegorz Kiszluk pod banderą Onetu przepytał mnie trochę w temacie organizacji imprezy i ogólnych wrażeń. Poruszyliśmy też kwestię dotyczącą frekwencji i tego, kogo może zainteresować taka impreza, stricte branżowa – czy technologia, rozwiązania dla biznesu naprawdę docierają do dzisiejszego konsumenta i jaką on dzisiaj ma siłę.

Chociaż nie obyło się oczywiście bez nieprecyzyjnego określenia z mojej strony, mówiąc, że „brakuje tutaj trochę zwykłych konsumentów” chodziło mi o ludzi spoza branży, ale prowadzących własne firmy, i szukających rozwiązań dla reklamy swojej marki, sprzedaży produktów itp… – to tak dla wyjaśnienia. Zwykły „kowalski” kupujący margarynę i masło nie miałby specjalnie czego szukać na Internet Poland – i bardzo dobrze.

Materiału nie mogę wkleić, ale wystarczy kliknąć na obrazek i za pomocą magicznej siły internetu zostaniecie przeniesieni do telekina.

Posted in featured, internet, media | Tagged , , , , | Leave a comment

Siła mema, który wygrał nawet z teatrem i pobił Kapitana Wronę – Hanka Mostowiak – minuta ciszy

Zrozumcie mnie, musiałem, po prostu musiałem…dołączyłem do mrocznego szeregu żałoby i tęsknoty…

minuta Segritty:

minuta Kominka:

minuta Pawła Opydo:

Kogoś jeszcze zabrakło? Wklejajcie w komentarzach poniżej (tam jest taka opcja, która umożliwia wstawienie filmu – embed)

Posted in featured, media | Tagged , | 17 Comments

Tomasz Lis o swoim projekcie na Forum IAB… jestem zawiedziony

Prosto z Forum IAB i targów Internet Poland, moja opinia tuż po wystąpieniu Tomasz Lisa zapowiadającym nowy portalu (podobno odpowiedniku Huffington Post. Mam wątpliwości, chociaż wolałbym nie mieć racji… wszystko w komentarzu video poniżej… a na razie zaślepka na cosnowego.pl.

Posted in featured, internet, media | Tagged , , , | 12 Comments

Biznes na Facebooku czyli jak robić pieniądze w social mediach (Łukasz Misiukanis – Socializer)

Jeszcze nie opadł kurz po tym jak Google odpalił możliwość tworzenia stron firmowych w Google+ (podejrzewam, że jeszcze niektórzy z Was sprawdzają co chwilę czy już działa – podobno już działa u większości) a my z Łukaszem, kilka godzin wcześnie również o potencjale Google+ rozmawialiśmy. Zresztą poruszyliśmy całkiem sporo wątków, więc nie przeraźcie się, tym, że rozmowa trwa ponad 20 minut.

Łukasz Misiukanin – szef agencji Socializer opowiedział o tym, dlaczego Socializer (z ponad 80 klientami z portfolio) jest obecnie najlepszą agencją social media w Polsce – poruszyliśmy więc trochę wątków o planach wejścia agencji na NewConnect, a zapleczu i własnych rozwiązaniach związanych z monitoringiem mediów.

Nie mogło się też obejść bez nawiązania do ostatnich ciekawych przypadków na Facebooku – buzz związany z Kapitem Wroną i łowieniem fanów oraz kultowym już pytaniem pewnego operatora „Czym zaskoczył Cię ostatnio Orange?”.

Poruszyliśmy też kwestię oceny sukcesu działań agencji na Facebooku – czy ważniejsze są „lajki”, sprzedaż, komentarze czy wydźwięk. Czy rozdawnictwo działa i jak to jest ze świadomością użytkowników Facebooka, jeszcze niedawno jeden post zarażał średnio trzech znajomych konkursowicza, dzisiaj jest to 0,5 – 0,8 – rośnie świadomość i ostrożność w dodawaniu aplikacji i udostępniania danych użytkowników na Facebooku.

A na samym końcu poruszyliśmy temat zarobków w polskich agencjach social media – jeśli chcecie się dowiedzieć ile zarabiają ludzie w agencji Socializer i kogo aktualnie Łukasz szuka do współpracy – obejrzyjcie naszą rozmowę do końca :-)

Posted in featured, internet, social media | Tagged , , , | 22 Comments

Spin – startupowe szkolenie w Krakowie

Krótka i szybka rozmowa z Agnieszką Skalą-Poźniak (nagrana tuż po czwartkowej Auli, więc nie przejmujcie się odniesieniami czasowymi) na temat rozpoczynającej się w już w najbliższy piątek trzeciej edycji Spin innovation nest. Spin to po prostu kurs dla startupów i wszystkich którzy startup mają w głowie. Oznacza to, że na szkolenie może przyjść zarówno już pracujący zespół jak i osoby, które dopiero myślą nad stworzeniem swojego biznesu – a w roli nauczycieli, oprócz widocznej na ekranie Agnieszki, będą w tej edycji udzielać się Piotr Wilam oraz Marek Kapturkiewicz (wybrany niedawno najlepszym mentorem podczas StartupFest). Szkolenie odbywa się w Krakowie, zaczyna się już w piątek, a cennik preferuje zdecydowanie dwuosobowe teamy – wszystko w grupach 14-16 osób. Mediafunowa ekipa jeszcze tam nie dotarła, więc nie wiemy jak jest naprawdę, ale ukradłem z Facebooka opinię Marcina Jaśkiewicza z Webshake.tv:

Posted in featured, internet, startup | Tagged , , | 2 Comments

eOffer Social to coś więcej niż status na fan page

Prezentacje eOfferSocial widziałem co prawda dwa razy (pierwszy raz na e-nnovation w Poznaniu, drugi raz na DemoDay GammaRebels w Warszawie) i nigdy do końca nie zrozumiałem o co chodzi w biznesie eOffer. Pewnie słuchałem jednym uchem (co często mi się zdarza) a temat powinien mnie (i Was) zainteresować, ponieważ dotyczy Facebooka i pozyskiwaniu przez niego klientów. A właściwie konwertowaniu fanów na realnego klienta.

eOffer Social to na razie aplikacja tylko do Facebooka, ale w założeniu twórców ma się w przyszłości integrować z innymi serwisami społecznościowymi.

Przytoczony w naszym wywiadzie przykład z grafikami może nie jest najlepszy, być może lepiej byłoby pójść z stronę np. pizzerii – mamy formularz, którzy umożliwia nam stworzenie oferty promocyjne, cennika (który jest oczywiście interaktywny) i który mogą „lajkować” lub przesyłać dalej nasi fani lub znajomi na Facebooku, on natomiast przenosi ich z Facebooka na stronę (w tym przypadku pizerii) gdzie możemy np. zamówić pizze on-line. O ile jedną ofertę, fajne hasło zmieściwy w swoim wpisie na Facebooku, to już całej oferty nie – i do tego w skrócie ma służyć eOfferSocial – przynajmniej tak zrozumiałem ideę serwisu. A więcej szczegółów w rozmowie z Agnes:

Posted in featured, internet, startup | Tagged , , | 1 Comment

Forum IAB i targi Internet Poland – wejściówki do wzięcia

Tegoroczna konferencja Forum IAB połączona jest z targami Internet Poland, jestem bardzo ciekawy jak wypali ten eksperyment. Na jednej sali merytoryka i prelegenci – dwa bite dni wykładów i prezentacji, na sali obok targi i prezentacja firm z branży interaktywnej (i również prezentacje). Już sam pomysł targów dla branży interaktywnej wydaję mi się ciekawy… i zagadkowy – chyba nie było jeszcze w Polsce tak dużej imprezy na której wystawia się branża interaktywna.

W tym roku program Forum IAB jest mocno międzynarodowy, właściwie polscy mówcy są nielicznymi wyjątkami. Organizatorom udało się również zaprosić Garego Vaynerchuka – autora takich książek jak „Crush It!” czy „The Thank You Economy” – z tego akurat bardzo się cieszę i czekam na jego wystapienie. I po tej dobrej wiadomości czas na tę gorszą – Gary będzie obecny tylko on-line, ten system całkiem nieźle wypalił w zeszłym roku kiedy gościem on-line był Seth Godin (duży ekran, świetna jakość – to nie był skype na dużym ekranie) – mam nadzieję, że w tym roku będzie równie interesująco.

Zaskoczeniem może być również wystąpienie Tomasza Lisa, który właśnie ogłosił szczegóły prac nad swoim projektem – serwisem internetowym, podobno polskim „Huffington Post”. Na razie niewiele wiadomo, oprócz tego że podparcie się dużą międzynarodową marką w przeciekach do dziennikarzy gwarantuje szum w mediach – i to się dzisiaj udało, polskie serwisy piszą o Huffington Post made by Tomasz Lis. I tak dobrze, że nikt nie szykuje polskiego facebooka czy kolejnego ipad killera. Nie jestem pewien, czy dużo dowiemy się podczas wystąpienia Tomasza Lisa, do startu serwisu zostało jeszcze parę miesięcy i trzeba będzie zostawić jeszcze trochę smaczku na przedpremierową gorączkę… niemniej jednak czekam na jego wystąpienie z niecierpliwością.

Zachęcam do zapoznania się z pełną listą prelegentów oraz szczegółowym programem, do Forum IAB i do targów zostało jeszcze parę dni.

Pierwszego dnia konferencji odbędzie się jeszcze gala wręczenia nagród Mixx Awards 2011 – czyli nagród za najlepsze kampanie internetowe. Mogę obstawiać kto dostanie nagrodę (ostatnio we wszystkich konkursach trafiałem bezbłędnie :-) ale nie będę psuł zabawy.

Nie wiem jak to zwykły uczestnik targów i konferencji będzie w stanie to ogarnąć, ale oprócz wystawców również na części wystawowej będą odbywały się prezentacje – i to na pięciu scenach/strefach prezentacyjnych podzielonych na kategorie tematyczne (video on-line, womm i social media, badania, e-commerce, SEM, email marekting – to tylko niektóre kategorie tematyczne). Będzie się działo, mam nadzieję, że będzie sporo odwiedzających i wystawcy nie będą prezentowali się tylko przed tymi, którzy za chwilę będą mieli wystąpić :-)

Warto więc zarezerwować dwa listopadowe dni (8 i 9) na Internet Poland i Forum IAB.

Mamy dla Was wejściówki na obydwa wydarzenia:
- jedna pełna wejściówka na Targi Internet Poland oraz na Forum IAB
- dwie wejściówki na Targi Internet Poland

Co trzeba zrobić aby je zgarnąć?
Wystarczy podać w komentarzu poniżej link/opis do tegorocznej, interesującej Waszym zdaniem kampanii reklamowej (nie musi być koniecznie interaktywna, może być również przeprowadzona w realu…a najlepiej jakby łączyła w sobie real i internet) i napisać 3 zdania uzasadnienia – dlaczego akurat Waszym zdaniem zasługuje na wyróżnienie. Spośród nadesłanych propozycji w sposób jednostronny i tendencyjny wybierzemy trzech zwycięzców – jedna pełna wejściówka i dwie wejściówki na targi.
Konkurs to zabawa, więc nie ma co się napinać, kręcić, kombinować i psuć zabawę innym – próby zastraszania redakcji, przekupstwa i kombinowania podczas zgłaszania propozycji zostaną wyłapane, ukrócone a ich autorzy napiętnowani…

Na Wasze propozycje czekamy od dzisiaj do jutra (piątek 4 listopada) do godz. 19:00 – jeszcze tego samego dnia zwycięzcy dowiedzą się, co będą robić 8-9 listopada 2011 roku.
Powodzenia.

Posted in featured, internet | Tagged , | 25 Comments

Nokia Warsaw Adventure – niewykorzystany potencjał

Hmm, obserwowałem od kilkunastu dni przygotowania do akcji Nokia Warsaw Adventure. Chociaż z punktu widzenia konsumenta-internauty określenie „obserwowałem przygotowania” jest nieco na wyrost – trafiłem po prostu na teaser filmu na YouTube i plakat na stronie www.

Gdybym był wrednym i marudnym blogerem, to bym się pewnie przyczepił, że promowana początkowo Warsaw Adventure jako akcja z blogerami ma z blogami niewiele wspólnego. Żaden z wymienionych bohaterów (których mam przyjemność znać osobiście) z tego co wiem, aktualnie nie prowadzi żadnego bloga, a adresy podane przy ich nazwiskach prowadzą do popularnego internetowego show (LekkoStronniczy.tv) i serwisu poświęconego trendom i kulturze (Fpiec.pl). Pojawił się nawet komunikat na oficjalnym twitterowym koncie Nokii, że wkrótce rusza „akcja z blogerami – Warsaw Adventure” – ale po kilkunastu godzinach zniknął… No dobra, ale z tymi blogerami to tylko moje czepialstwo, nie chcę rozpętać dyskusji co jest a co nie jest blogiem. Przejdźmy do samej akcji…

Tej naprawdę nie rozumiem, nie rozumiem jej założenia i sposobu realizacji.
Trailer w sieci, ok, strona zaślepka, konkretna godzina startu emisji – w porządku, trochę podgrzewanie atmosfery w mediach społecznościowych (Facebook i Twitter). Tu się wszystko klei.

Aż do dzisiaj do godziny 16, kiedy wszystkie zapowiedzi się sprawdziły i akcja ruszyła

Tylko, że z samych filmów w sumie niewiele wynika… co mam dalej zrobić, czy to jest jakaś interaktywna zabawa, czy po prostu materiał do obejrzenia? Dziwi mnie również fakt, że wszystkie trzy filmy opublikowano jednocześnie, a wyzwanie Karola, Konrada i Włodka jest dokładnie takie samo. Obejrzałem niejako z obowiązku trzy razy ten sam film… trochę mało jak na dzisiejsze czasy i mimo, że wszystkich trzech panów bardzo lubię, to musiałem się przemęczyć trzy razy przez ten sam materiał, tylko że z innym bohaterem. Nie mam pojęcia też czy na tym cała akcja Nokii się kończy czy będzie coś jeszcze?

Fakt, że jest to materiał promujący Nokię N9 było wiadomo od początku (przynajmniej dla tych, którzy potrafią rozpoznać telefon po kształcie), z samego filmu też niewiele wynika, bo żaden walor tego telefonu nie został pokazany ani wykorzystany… A i pewnie można się przyczepić do wyboru postaci, bo Włodek Markowicz i Karol Paciorek to mocni userzy iPhonów, jeden z nich był nawet współautorem videobloga poświęconemu wszystkiemu co koło jabłek leżało).

Mimo, że sam pomysł akcji jest ciekawy, fajnie nakręcony i zrealizowany tak po prostu w mieście (dobra, małe montażowe ustawki tam widać) i jest w tym jakiś potencjał, to moim zdaniem zupełnie nie został wykorzystany, a internauci sprowadzeni do roli biernego oglądacza – obejrzyj i ciesz się z naszego telefonu. Aż prosi się, żeby do takiej akcji z nowoczesnym telefonem dołożyć coś więcej niż trzy identyczne youtubowe produkcje. Również na oficjalnym fanpage Nokii akcja Warsaw Adventure specjalnego zaangażowania nie wzbudziła, ale i tam pojawił się dopiero jeden wpis, więc może za wcześnie na oceny.

Prawdopodobnie za kilka dni filmy z Karolem Paciorkiem i Włodkiem Markowiczem będą miały o wiele większą liczbę wyświetleń niż Konrada Jerina – wynikającą z prostego faktu – Lekko Stronniczy są po prostu bardzo popularni na polskim YouTube i ten tag będzie siłą nośną i przyczyną największej popularności filmów.

Czy przesłałbym znajomym, polubiłbym, wrzucił na fejsa… chyba nie, bo wcale do tego nie zachęcają. Może czegoś nie wiem i akcja Warsaw Adventure wcale nie kończy się z dzisiejszą premierą tych filmów, jako widz jednak już wcale nie jestem ciekawy dalszych jej losów. Poczekałem, obejrzałem, zapomniałem.

Posted in featured, internet, reklama | Tagged , , , , | 6 Comments

Kuba Górnicki o genezach twitterowych rewolucji (Blog Forum Gdańsk 2011)

Organizatorzy Blog Forum Gdańsk powoli wypuszczają kolejne materiały z konferencji. Jedną z ciekawszych prezentacji, trochę ponad wszelkimi dyskusjami o blogach, krytyce, „leversach” i „hejtersach” miał Kuba Górnicki (kosmoblog.comsourcefabric.org), który opowiadał o zmianach i przewrotach ustrojowych na świecie. Warto posłuchać i obejrzeć przegląd najważniejszych hashtagów na Twitterze (#sidibouzid, #jan14, #jan25, #saleh, #mar1), genezy oraz ewolucji rewolucji wspieranych przez nowoczesne media.

Nie przejmujcie się początkowo wolnym tempem opowieści, Kuba wolno się rozkręca – całość jest bardzo interesująca, jak również pytanie, a właściwie kontra Dominika Batorskiego w 49:10)

Posted in featured, internet, media | Tagged , , , , | 2 Comments

Infografika na gazeta.pl? Nie, dziękuję

Gazeta.pl pochwaliła się wczoraj swoją infografiką dotyczącą szczęśliwie zakończonego lotu Boeinga 767, która od razu znalazła się na czele mojego prywatnego rankingu najbrzydszych infografik w historii (kliknij aby powiększyć).

Teoretycznie jest i grafika, jest tekst, jest przekaz informacji w jakimś tam układzie graficznym… równie dobrze możnaby zrobić zrzut ekranu z kilkunastu wpisów z Twittera, zapisać jako jpg i też nazwać infografiką. No, wyszło im to paskudnie, zdecydowanie.

Zdaję sobie sprawę, że infografiki są ostatnimi czasy bardzo modne, większość młodszych czytelników kojarzy je zapewne z blogów technologicznych – trochę cyferek, kilka ikonek i ładne kolorki – ba, sam je lubię. Dzisiaj każdy może sobie taką infografikę stworzyć, ba wygenerować, na swoją premierę czeka moduł serwis visual.ly w którym można sobie takie śliczności wygenerować, coraz więcej serwisów i aplikacji na urządzenia mobilne kolekcjonujących infografiki.

Przykład popularnych ostatnio infografik dotyczących technologii.

Autor: Column Five Media

Ale jeszcze kilka ładnych lat temu infografiki były prawdziwymi graficznymi majstersztykami, gdzie autor musiał znaleźć kompromis między informacją a ilustracją i to wszystko dostosować do medium, najczęściej prasowego. Zawsze podobały mi się wszelkiego rodzaju przekroje urządzeń technicznych, pojazdów czy też infografiki medyczne, praca nad takimi pracami często trwała kilka tygodni… wiem, czasy kilkutygodniowej pracy nad rysuneczkiem już się dawno skończyły, ale potęsknić zawsze można :-)

Oto przykłady ładnych infografik (wystarczy kliknąć aby powiększyć)… i jak w takim towarzystwie wygląda infografika z gazeta.pl? :-)

Posted in featured, internet, media | Tagged | 3 Comments

Life in a Day – społecznościowy eksperyment filmowy wrócił na YouTube

Pamiętacie wspólny projekt YouTube, Ridleya Scotta oraz społeczności internautów – Life in a Day, czyli jeden dzień z życia?

To eksperymentalny film, który został zmontowany w jedną opowieść z ponad 80 tysięcy klipów z prawie 200 krajów. Założenie było proste, wystarczyło sfilmować jeden dzień ze swojego życia – dokładnie 24 lipca 2010 roku i przesłać klip za pomocą specjalnego formularza. Potem nastąpiła selekcja filmów, montaż pod okiem Ridleya Scotta, Kevina Macdonalda (reżysera) i Joe Walkera (montażysty) i premiera, która odbyła się w sieci (a jakże). Nie udało mi się obejrzeć filmu podczas internetowej premiery, nie udało mi się też trafić na film podczas jakiegoś festiwalu filmowego (bo prawdę mówiąc, ostatnimi czasy na żadnym nie byłem), więc pozostało oczekiwanie… aż do dzisiaj. Od dzisiaj na stronie projektu www.youtube.com/lifeinaday film jest dostępny bez żadnych ograniczeń, również z polskimi napisami.

Podoba mi się cytat, ze strony głównej filmu: “po projekcjach w kinach całego świata, nadszedł czas, by film powrócił do medium, od którego się to wszystko zaczęło”.

Posted in featured, internet, media | 2 Comments

Każda okazja jest dobra na informację prasową (na przykładzie SaveUp)

Jestem bardzo ciekawy wyników głosowania na najlepszy startup w Europie – konkurs The Europas wspierany przez TechCrunch Europa właśnie trwa, tak jak podczas głosowania na piosenki na Eurowizji (dobra, dobra, wiem, że i tak nikt na ten konkurs nie wysyła SMS-ów) można zagłosować i wesprzeć tych których lubimy. W przeciwieństwie do regulaminu Eurowizji, tutaj Polacy mogą głosować na polskie produkcje, a tych jest w tym konkursie całkiem sporo, a kilka z nich to z pewnością starzy dobrzy znajomi. Dosłownie wczoraj, rzutem na taśmę do kategorii Best Startup Tool For Startups doszła ekipa BusyFlow, czyli team Jaro Šatkeviča, a dla przypomnienia, moja rozmowa z Jaro sprzed kilku dni:

W kategorii Mobile możecie głosować na SaveUp.pl czyli Arka Skuzę i jego team – niedawno zdobyli pierwsze miejsce podczas StartupFestu, a to niepublikowana jeszcze na tym blogu :-) rozmowa z Arkiem i Mikołajem tuż po zakończeniu konkursu:

Zresztą SaveUp muszę pochwalić za jeszcze jedną rzecz – bardzo istotną z punktu widzenia startupów czy małych firm. Informacja prasowa – na siedem startupów startujących w tym głosowaniu tylko SaveUp przygotował profesjonalną informację prasową i rozesłał ją do mediów. Co prawda w mediach społecznościowych, na fejsie i na wykopie pojawiła się informacja że „startują Polacy – głosować”, ale zawsze wartą taką okazję jaką jest prestiżowy konkurs wykorzystać do komunikacji z polskimi mediami (nawet jak startup myśli o międzynarodowym rynku) – lansu w mediach nigdy za wiele, a informacje prasowe od startupów do wciąż u nas rzadkość. SaveUp-owa informacja przygotowana profesjonalnie, w trzech formatach (pdf – aby wyglądało i się nie rozwalało, doc i txt aby ułatwić copy+paste) plus odpowiednie grafiki oraz bardzo fajna rzecz, z punktu widzenia dziennikarza – zestawienie na linii czasowej wszelkich artykułów i wzmianek prasowych jakie dotychczas pojawiły się o firmie. Jeśli chcecie zobaczyć jak wygląda cały pakiet – możecie sobie pobrać wszystko z tego miejsca (zip).

Pozostałe polskie startupy i projekty wraz z podziałem na kategorie znajdziecie poniżej – a głosy można oddawać pod tym linkiem:
BizStartup:
- FutureSimple
- Zubibu

Accelerator:
- GammaRebels

Mobile:
- SaveUp.pl

Social Platform:
- BookLikes
- Filmaster

Best VC:
- HardGamma

Travel:
- myGuidie

Best Startup Tool For Startups:
- BusyFlow

VC Partner:
- Krzysztof Kowalczyk

Głosować możecie tutaj.

Posted in featured, internet, media, public relations, startup | Tagged , , , , , | 8 Comments

Matura To Bzdura – kolejny sezon, prawie jak w telewizji

Program MaturaToBzdura.tv ruszył z kolejnym sezonem… hmm, zerknąłem na pierwsze zdanie, zobaczcie jakie ciekawe czasy, w których o YouTubowych produkcjach mówi się w kategorii sezonów. Podobnie jak w telewizji, część z tych produkcji (Lekko Stronniczy czy właśnie Matura To Bzdura) jest wypuszczana regularnie – stronniczy codziennie (pn-pt) o 18, matura zawsze w piątki. Żeby było śmieszniej i jeszcze bliżej telewizji, to sam oglądam te i inne youtubowe produkcje właśnie na telewizorze… nie wiem jakieś odrodzenie telewizji? O tym jak postrzegamy i konsumujemy media i kolejne ekrany będzie trochę więcej w najnowszym mediafun magazynie – wyniki bardzo interesującego badania.

Wracając do youtubowych produkcji – od początku obydwa programy były założeniami komercyjnymi, chociaż o nieco innym modelu biznesowym – „maturzyści” to oferta dla sponsorów plus okoliczne projekty dla marek (nokaut.tv), „stronniczy” to budowanie „fajnej” marki i pokaz możliwości i dopiero potem okoliczne projekty „Tytus i Tymon” (PWN) czy recenzje Układu Warszawskiego (TVN).

Dla przypomnienia, wywiady z obydwiema ekipami podczas Blog Forum Gdańsk 2011.

„Maturzyści” ruszając z nowym sezonem zrobili małą wycieczkę po Polsce i odwiedzili popularnych vlogerów, youtuberów – RockAlone2K, Niekryty Krytyk, DudulTV, JJayJoker – bardzo fajny pomysł, który poskutkował kolejnym wywiadem, tym razem Rock przepytuje Kubę Jankowskiego (trochę informacji o kulisach powstawania programu) – polecam i zachęcam śledzić ekipę Matury To Bzdura, zwłaszcza ich biznesowe dokonania.

Posted in featured, internet | Tagged , , , | Leave a comment

Busyflow – biznesowe narzędzia online w jednym oknie

Muszę przyznać, że czekam na rozwój rynku tego typu aplikacji – takich spinaczy róznych narzędzi do pracy on-line, które sam sobie mogę skonfigurować. Wszystkomające kombajny – jakoś nie trafiłem jeszcze na takiego, ale z narzędzia, które potrafi spiąć do jednego, działającego systemu jednocześnie dropboxa, evernote, box.net, googlde docs, kalendarz google, nozbe lub inne task managery – hmm, czekam z niecierpliwością. Jaro Šatkevič wraz z zespołem pracuje od kilku miesięcy właśnie nad takim projektem – busyflow.com ma właśnie spełniać zadanie takiego integracyjnego kombajnu. Ja kibicuję i czekam na efekty, na razie projekt jest na etapie zamkniętej bety i można zgłosić się do Jaro do testów.

Jaro Šatkevič o busyflow

A tak wyglądała prezentacja busyflow podczas poznańskiej konferencji e-nnovation – Rimvydas Naktinis.

Posted in featured, internet | Tagged , , | 4 Comments

52 książki mediafuna: Agile, coś o zarządzaniu kodem

Dziś w serii 52 książki mediafuna (naszego wspólnego z OnePress cyklu) dzieło “Agile. Wzorce wdrażania praktyk zwinnych” (autor Amr Elssamadisy, nie każcie mi tego odmieniać przez przypadki) recenzuje dla mediafun Tomasz Gruszka.

“Extreme programming”, “agile software development”, czy “pair programming” to chyba najmodniejsze ostatnio hasła wśród twórców oprogramowania. Są to metody zarządzania tworzeniem kodu, którymi zachłysnęły się startupy, nowoczesne agencje i developerzy. Niemal każdy, kto działa w branży rozwiązań informatycznych powinien mieć o nich chociaż ogólne pojęcie – albo trzymać rączki z dala od procesu powstawania softu.

Ogólnie, agile to metody pozwalające na podzielenie zadań na niezależne, osobno testowane i wdrażane etapy oraz zarządzanie nimi tak, by płynnie dostosowywać produkt do zmieniających się w trakcie prac potrzeb klienta.

Mając pewne praktyczne doświadczenia w tym temacie, postanowiłem zgłębić tajniki tego “wyśnionego ideału klepaczy kodu”. Po paru nieudanych próbach z rozmaitymi publikacjami, wziąłem do ręki „Agile. Wzorce wdrażania praktyk zwinnych”.

Książka ta jest trochę jak niedzielny obiad u babci. Jeśli uda się wam już przebić przez warzywną zupkę w postaci 40 stron niepotrzebnych objaśnień, podziękowań, pytań retorycznych takich jak „Ilu z nas potrafi określić walory, które są najważniejsze dla naszych klientów?”, dalej jest już tylko lepiej. Dostajemy całkiem smaczny kawałek mięcha w postaci opisu rozmaitych technik okraszonych przykładami.

Rozdziały są dość krótkie, czytelne, ze streszczeniem zawartości, a struktura całości bardzo dobrze opisana i intuicyjna. Autor pokazuje najczęściej występujące problemy, od typowego antagonizowania z klientem wg. relacji „my-oni”, po bardziej złożone, np. wąskie gardło podczas procesu uczenia się. Podpowiada, jak uczynić klienta częścią zespołu oraz jakie formy spotkań zespołów są najbardziej efektywne.

Czyni to całość dość przyjemnym poradnikiem dla osób myślących o wdrożeniu metodologii zwinnych praktyk programowania.

Język używany w publikacji (mimo paru wpadek przy tłumaczeniu i miejscami dość naiwnej retoryki) jest łatwy do zrozumienia i pozwala łatwo pochłaniać kolejne rozdziały.

To, co dla mnie przesądza o wartości „Agile…” jest rozdział o firmie X, gdzie autor na realnym przypadku wskazał przykład nieudanego wdrożenia technik. Dlaczego to najcenniejszy element książki? Bo „najlepiej uczyć się na własnych błędach, ale dużo taniej na cudzych”.

Sama książka jest wartościowym zakupem dla każdego, kto chce uczynić swoją firmę bardziej elastyczną by lepiej dostosować ją do rozpędzonego i nerwowego otoczenia.

Konkurs:
I oczywiście konkurs, w którym do wzięcia jest opisywana powyżej książka. Co trzeba zrobić?
Przedstawić własną propozycję spolszczenia terminu „Agile Software Development”. Jak zwykle zwycięzcę wskażemy uznaniowo i tendencyjnie :) w ciągiu trzech dni, więc rozstrzygnięcie nastąpi w piątek o godzinie 12:00.

Posted in featured, wiedza | 17 Comments

Tesco nieemitowana reklama – bo mema trzeba mieć i umieć wykorzystać

W końcu doczekałem się na umiejętne wykorzystanie, kultowego już mema, czyli księdza Natanka i jego kazań… Bo to jest przecież viral podany na tacy, trzeba było tylko sprytnej agencji i odważnego klienta aby zrobić szum w mediach. Fakt, trochę to trwało, zanim ten „prawie gotowiec” został wykorzystany, ale lepszy rydz niż nic.

Nie żaden sklep osiedlowy, sklep z łyżworolkami czy jakaś internetowa hurtownia, tylko duża firma – TESCO – postanowiła wykorzystać w kampanii reklamowej świetne skądinąd hasło, cytat z kazania księdza Natanka „wiedz, że coś się dzieje”. Do tego całkiem dobrze pasuje do klimatu reklam i humoru jaki reprezentują bohaterowie w telewizyjnych spotach TESCO.

Wystarczyło więc przygotować coś odważnego, skierowanego tylko do sieci i szum gotowy. Nie wiem ile wyświetleń nakręciły internetowe media, moi facebookowi znajomi (bo można śmiało powiedzieć, że Henio-Natanek dzisiaj rządził na facebooku) wygenerowali temu viralowi w ciągu doby – serwis YouTube ma od dawna taką dziwną przypadłość, że nie potrafi zliczyć wyświetleń filmu podczas pierwszych 24 godzin – licznik zatrzymuje się zawsze w okolicach 300 wyświetleń. Ale ponad tysiąc głosów na tak (słynne youtubowe łapki) i ok. 30 tys. share’ów na facebooku pozwala mi sądzić, że było to spokojnie kilkadziesiąt tysięcy. A będzie pewnie jeszcze więcej, bo to taki kilkudniowy internetowy samograj.

Tytuł tego virala „nieemitowana reklama xxx”, mógłby brzmieć również „zakazana reklama xxx” pochodzi z nieistniejącego podręcznika „jak zrobić virala w weekend”. Jestem pewien, że reklama od początku nie miała być emitowana w telewizji, i o ile nie dziwią mnie pytania internautów w komentarzach o emisję w telewizji, to już tekst na stronie gazeta.pl jest dla mnie zaskoczeniem:

„Staramy się uzyskać komentarz Tesco w tej sprawie. Nie ma bowiem stuprocentowej pewności, że sieć stoi za wpuszczeniem reklamy do sieci.”

Świadczyłoby to o tym, że jakiś grafik zrobił sobie z nudów Henia w 3d studio, zanimował, zmontował w klip i wynajął tego samego lektora co Tesco :-) tia.

Jak i czy przełoży się to na sprzedaż – nie mam pojęcia, ale wydaje mi się, że nie to było celem tego virala, o to pytam Dawida Szczepaniaka z Pride&Glory Interactive, którego udało mi się oderwać na chwilę od klawisza F5 w przeglądarce :-)

Dawid Szczepaniak

Dawid, zadam retoryczne pytanie, kto dzisiaj rządził na polskim Facebooku i YouTube?

Dawid Szczepaniak: Henio. Z Tesco. W lateksowej pelerynce. I Krystyna. Ale niewidoczna. Bo za kamerą. Ale ona tak lubi. Zawsze w cieniu męża i jego wybryków.

Dobra, dobra, mem z księdzem Natankiem to gotowy przepis na viral, potrzeba tylko odważnego klienta i sprytnej agencji. Przyznam, że od dawna czekałem na sensowne wykorzystanie Natanka w reklamie (pomijam walkę z szatanem, gadamy przecież na blogu branżowym, gdzie szatan to też produkt :-). Jak długo przekonywaliście Tesco, aby wypuściła Henia-Natanka do sieci?

Dawid Szczepaniak: Owszem, kazanie Natanka wydawało się samograjem. Pamiętaj jednak, że samo nawiązanie do znanego mema jeszcze dobrego wirusa nie zrobi.

Oczywiście mieliśmy już gotową, rozpoznawaną postać Henia, który nigdy dotąd nie występował w takiej roli. Ten kontrast wydawał się przepisem na sukces animacji.

Pozostało dopisać dobre copy. I tutaj sekret, nikomu nie mów. W oryginalnej wersji, do której próbowaliśmy przekonać Tesco, brzmiało ono tak:

Jeśli wieczorową porą, na dziale świeżych warzyw uśmiechnie się do Ciebie, trzymający w lewej ręce por, niebieskooki brunet, to wiedz, że coś się dzieje.

Jeśli na dziale AGD przeleci mała zeberka na pterodaktylu, to wiedz, że Tesco się Tobą interesuje.

Jeśli na dziale rybnym sprzedawca zaśpiewa Tragiattę, to wiedz, że coś się dzieje.

Dzieje się. W Tesco dyskontowe ceny i cztery razy więcej punktów na karcie Clubcard.

Nie udało się przekonać Tesco do naszych pomysłów. I tak powstała idea, by wypuścić wirus, który zrobi to lepiej niż nasze gadanie podczas prezentacji i machanie rękami wokół storyboardów. Zmieniliśmy tekst, by lepiej naszym zdaniem przenosił komunikat. Choć oryginalny był po prostu dużo fajniejszy :)

Padną pewnie pytania od mediów branżowych, w jaki sposób przełoży się to na sprzedaż… Czy zwiększenie sprzedaży produktów Tesco to był wasz cel? Bo od niedawna obsługujecie też fanpage Eksperci.Tesco (facebook.com/Eksperci.Tesco) ale tam, co dziwne, ten viral się nie pojawił.

Dawid Szczepaniak: Nie, nie jesteśmy odpowiedzialni za obsługę Tesco w social media. Zajmuje się tym inna agencja. I viral już się tam pojawił. Wrzucili go konsumenci :)

Sprzedaż, sprzedaż… wszyscy chcą bezpośredniego przełożenia na sprzedaż.

Jestem głęboko przekonany, że jedną z kluczowych rzeczy w generowaniu sprzedaży jest zbudowanie emocjonalnej więzi z konsumentem. Pamiętasz kampanię Skody w UK, którą chwali się od lat agencja Fallon? Pierwszy model po małżeństwie z VW w ogóle się nie sprzedał – mimo, że benefity racjonalne były jasne, wyraźne i zrozumiałe. Problem tkwił w tym, że Brytyjczycy mieli fatalny stosunek emocjonalny do Skody. Marka była obiektem żartów, obśmiewania. Pewien dziennikarz napisał, że wolałby być widziany, jak przejeżdża przed Londyn na owcy niż w Skodzie. Podkreślam – to wszystko przy wysokiej świadomości nowych rozwiązań technologicznych w Skodzie.

Fallon zdefiniował sedno problemu. Należało przede wszystkim poradzić sobie z oczywistym faktem, że Skoda jest obiektem kpin Brytyjczyków, synonimem obciachu, a dopiero później komunikować racjonalny przekaz.

Kilka miesięcy później w brytyjskiej telewizji pojawił się spot telewizyjny. Przedstawiał mężczyznę wracającego do samochodu zaparkowanego na opustoszałym już podziemnym parkingu. W jego kierunku znienacka podbiegał młody pracownik firmy ochroniarskiej. Drżącym głosem przepraszał właściciela, że nie dopilnował, że nie zauważył, że on nawet nie wie, jak i kiedy się to wydarzyło. Mężczyzna uważnie przyglądał się swojej własności, nie dostrzegał żadnych szkód. Na pytanie, co właściwie miało miejsce, młody ochroniarz wskazywał przód samochodu i ze strachem odpowiadał:
No jak to, co…? Przecież jakiś wandal przykleił na pana piękny, nowy samochód, znaczek Skody.

Humor, zdrowy dystans do samego siebie, zaskoczenie konsumentów. Skoda zaczęła się sprzedawać.

Podobny efekt osiągnęły też Serce i Rozum. Gdyby ktoś powiedział nam 2 lata temu, że ludzie będą walić drzwiami i oknami do, delikatnie mówiąc, nielubianego dostawcy telekomunikacyjnego, uwierzyłbyś?

Zbudowanie więzi emocjonalnej zawsze przekłada się na sprzedaż. Nie od razu, trzeba poczekać. Ale w dzisiejszych czas, kiedy coraz trudniej stworzyć sensowne USP marki czy produktu (patrz ostanie kary dla Reebooka za igranie z kobiecymi pośladkami i ściemnione USP), kluczowe staje się budowanie relacji z konsumentem poprzez silne emocje.

Jaki więc był cel tego wirusa?

Dawid Szczepaniak: Konsekwentne rozkochiwanie konsumentów, tych online, w marce Tesco. Moim zdaniem dotychczasowe spoty są świetne, nikt temu nie zaprzeczy, ale mam wrażenie, że zostały sformatowane bezpośrednio pod telewizję. Tam działają, śmieszą, zaskakują – bo ich konkurencją są reklamy podpasek i tamponów robione od stu lat w ten sam sposób. W internecie trzeba czegoś więcej, bo i clutter jest większy. Jeśli codziennie jesteśmy zasypywani przez dziesiątki memów, to co mają zrobić te wszystkie biedne marki próbujące przebić się przez taki hałas? Pozostaje tylko odważne działanie.

Przy okazji podczepiliśmy się pod trwającą obecnie promocję Tesco: 4 razy więcej punktów w programie lojalnościowym ClubCard i ceny wybranych produktów tak niskie jak w dyskontach. Chcieliśmy pokazać, że wirus może stać się świetnym nośnikiem informacji promocyjnej.

I chyba się udało. Jesteśmy jakieś 7 godzin od premiery. Wirus trafił na stronę główną gazeta.pl, napisał o nim Kominek i większość mediów internetowych – choć jeszcze nie wysłaliśmy newsa. Ale najważniejsze są dowody na rozbudzenie pozytywnych emocji internautów: 1379 głosów na tak vs 38 na nie, 535 wykopów na Wykop.pl, ponad 28 000 ludzi zamieściło film na swoich profilach na Facebooku !!! Tylko nieszczęsny Youtube wciąż pokazuje 301 obejrzeń. No i przykładowy komentarz, który pokazuje, jakie emocje chcemy wywołać w internautach:

jeśli to poleci w TV to ja zacznę kupować tylko w tesco :D

Taka personifikacja marki, zwłaszcza marki trudnej jaką jest Tesco (Henio i Bożenka Krysia), Biedronka (gadające produkty), TP SA (Serce i Rozum) to chyba dobry i skuteczny (nagroda Effie dla TP SA) sposób aby “po ludzku” marka komunikowała się z konsumentem. O wiele łatwiej jest “pogadać” czy też odbierać to co mówi o marce Henio niż oficjalne oświadczenia firmy… i o wiele trudniej “nawrzucać” żale spersonifikowanej marce niż oficjalnemu fanpage firmy (wczorajszy przypadek “Czym zaskoczył Cię ostatnio Orange”). Są jeszcze na polskim rynku jakieś marki, którym przydałby się taki Henio w komunikacji z klientami?

Dawid Szczepaniak: Mhmmm…

Wymieniaj klientów dla których chcielibyście pracować :-)

Dawid Szczepaniak: Nie ukrywam, tworzenie bohaterów marki bardzo nam “leży”. W zeszłym roku był to Drevny Kocur powołany do życia dla czeskiego piwa Budweiser Budvar. Odrobinę walnięta wiewiórka miała za zadanie stworzyć nowy polsko – czeski słownik. Powstały tak świetne zwroty jak “fiku miku na plastiku” (wibrator), “internetovy nevypal” (NK.pl) , “Poperdoliło z wyherkiem” (Przeminęło z Wiatrem) i ponad 10 000 innych.

Zaznaczam, by nikt się nie przyczepił – nie jesteśmy autorami Henia! My wykorzystywaliśmy już gotową postać.

Niemniej, stworzenie brand hero to nie jest prosta sprawa. A, trzeba niesamowicie zgrabnie zarysować postać, jej cechy, powiązania z marką, emocje, które wywołuje. Trzeba jasno określić archetyp, na podstawie którego jest stworzona. Be, trzeba przekonać marketera do długofalowej komunikacji takiej postaci. A takie decyzje najczęściej nie zapadają w Polsce.

Co tu dużo mówić, polska reklama “bywa” generyczna. Wszystkie reklamy podpasek wyglądają tak samo, wszystkie reklamy samochodów wyglądają tak samo. I co więcej – łamanie tej generyczności nie zawsze jest uzasadnienie. A stworzenie brand hero to definitywnie przełamanie generyczności w komunikacji. Ale to temat rzeka.

A dla kogo chcielibyśmy stworzyć brand hero? Dla NIKE. Projekt marzenie. Prawdopodobnie marzenie nie do spełnienia, bo archetyp bohatera w przypadku NIKE personalizują zapraszani do reklam celebryci.

Henio i Bożenka Krysia w wykonaniu Pride & Glory będzie miał swój dalszy ciąg?

Dawid Szczepaniak: Pomidor. A tak naprawdę: nie wiem.

Aha, rozumiem… to taki test, który wciąż trwa… życzę więc pomyślnego zdania, bo Henio made by Pride & Glory bardzo mnie rozbawił.

Dawid Szczepaniak: Liczę na to, że nie stracimy głów po weekendzie. Jakby co, to podaję współwinnych: Staszka, Pipal (traitor :)), Marysia – to oni to wymyślili, napisali pierwszą wersję filmu i rano wpadli do firmy potykając się o kąty. Manojit: wspólnie rozpisaliśmy każdy gest Henia na storyboardach. Chłopcy z kreacji: Tomek, Marcin i inni: siedzieliśmy nad zieloną wersją, potem poszczególnymi ujęciami męcząc studio o poprawki. Ula, Michał, Mona, Paweł: pomogli mi ogarnąć wszystkie potrzebne nagrania, dopracować tekst. Piotrek: dał mi się bawić tym projektem, mimo natłoku innej pracy w firmie :) Studio animacji Xantus z Wrocławia. Nie wiem, jak ktoś mógł wytrzymać ilość poprawek, jakie zgłaszaliśmy, ale wykonali kawał dobrej roboty! I jeszcze kilka innych osób, które mocno pomogły. Wielkie dzięki za te 6 tygodni intensywnej pracy!

Dzięki za rozmowę.

Posted in featured, internet, reklama | Tagged , , , , , | 20 Comments

Mediafabric – światowe dziennikarstwo w dobie social media (livestream)

Pamiętacie moją rozmowę z Jakubem Górnickim sprzed kilku dni? Rozmawialiśmy o zbliżającej się konferencji Mediafabric – o przyszłości, zagrożeniach i narzędziach dla nowoczesnego dziennikarstwa. Konferencja odbywa się w Pradze, bezpłatne wejściówki otrzymały cztery osoby, a ci, którzy nie mogą być na miejscu mogą oglądać stream video – właśnie się rozpoczął – widać i słychać, więc zapraszam do oglądania.

Watch live streaming video from sourcefabric at livestream.com
Posted in featured, internet, media | Tagged , , | 1 Comment

Vlogi, YouTube i polska vlogosfera okiem blogera (InternetBeta) – podobno było śmiesznie :-)

Prezentacja, którą miałem okazję wygłosić podczas konferencji InternetBeta 2011 w Rzeszowie (16 września 2011). Kilka moich obserwacji dotyczących rozwijającej się polskiej vlogosfery i aktywności internautów na YouTube, kilka podobieństw obserwacji do tego co działo się z blogami kilka lat temu. Na początku trochę sam się sobie dziwiłem, że w 2011 roku będę mówił na konferencji branżowej o potencjale YouTube, ale faktycznie od kilkunastu ładnych miesięcy da się zauważyć coś, co można nazwać “polską vlogosferą” i co najciekawsze, zauważyłem podobne procesy które zachodziły w polskiego blogosferze kilka lat temu. Ba, nawet można się doszukać pewnych podobieństw – blogosfera ma swojego Kominka, vlogosfera swojego Brzydkiego Buraka, występują kółeczka wzajemnej adoracji, vlogerzy oburzają się jak nievloger przekręci ich nazwisko albo wyda o vlogach jakąś opinie (a niech no tylko jakiś dziennikarz coś o vlogach napisze – znacie to? :-).

Podobne, typowo polskie reakcje da się zauważyć, kiedy we vlogosferze pojawiają się pieniądze, kampanie reklamowe z udziałem YouTubowych celebrytów itp. Myślę, że również, jak w to w społecznościach bywa, zbierze się śmietanka vlogerów i prawdopodobnie będą to ci, którzy będą dyskutować i w pewien sposób regulować standardy polskich vlogów – nie będą najpopularniejsi, ale ich wspływ będzie istotny. Jestem ciekaw Waszych obserwacji i komentarza co do mojej prezentacji – może się mylę a może mam trochę racji – to zweryfikuje czas. Nie wiem czy moja prezentacja w jakiś sposób będzie obchodziła polskich vlogerów (tych wymienionych i tych nie) – w końcu to dość długi materiał, ale polecam od czasu do czasu zajrzeć również na komentarze na YouTube pod tym filmem, bo jeśli chodzi o vlogi to właśnie tam toczy się dyskusja. A jeśli znudzicie się moją gadaniną, zajrzyjcie na ostatnie kilkadziesiąt sekund tej prezentacji – bo tam chyba pada istotne zdanie i właściwie cel mojej czterdziestominutowej gadaniny.

Vlogi, YouTube i polska vlogosfera okiem blogera

W prezentacji, w celach ilustracyjnych, posłużyłem się kilkoma fragmentami vlogów i show, to ich adresy:
- BrzydkiBurak (www.youtube.com/BrzydkiBurak)
- michal88sla (www.youtube.com/michal88sla)
- Lekko Stronniczy (www.youtube.com/lekkostronniczy)
- Nieesia 25 (www.youtube.com//nieesia25)
- Niuniutkaa (www.youtube.com/niuniutkaa)
- kosmetoZakupoholika (www.youtube.com/kosmetoZakupoholika)
- Zmalowana (www.youtube.com/Zmalowana)
- LitlleStar1987 (www.youtube.com/LitlleStar1987)
- szusz1313 (www.youtube.com/szusz1313)
- RockGlamPrincess (www.youtube.com/RockGlamPrincess)
- PozytywnaKuchnia.pl (www.youtube.com/pozytywnakuchnia)
- VeganBlackMetalChef (www.youtube.com/VeganBlackMetalChef)
- szoko12 (www.youtube.com/user/szoko12)
- Matura To Bzdura (www.youtube.com/MaturaToBzduraTV)
- Nokaut.tv (www.youtube.com/nokautTV)
- Niekryty Krytyk (www.youtube.com/Macfra84)
- Tytus i Tymon (www.youtube.com/tytusitymon)
- RockAlone2K (www.youtube.com/RockAlone2k)
- DudeLikeHELLA (www.youtube.com/DudeLikeHELLA)
- Katersoneseven (www.youtube.com/Katersoneseven)
- mediocrefilms (www.youtube.com/mediocrefilms)

Posted in featured, internet, media, videoblog | Tagged , , , | 4 Comments

Michał Sadowski (Brand24.pl) o monitorowaniu mediów społecznościowych (InternetBeta 2011)

Właściwie tytuł mówi wszystko, Michał Sadowski (Brand24.pl) o monitorowaniu mediów społecznościowych – prezentacja Michała podczas rzeszowskiej konferencji InternetBeta 2011

Posted in featured, media, social media | Tagged , , | Leave a comment

Matura To Bzdura (MaturaToBzdura.tv) to marka czy kombajn multimedialny?

Z ekipą programu MaturaToBzdura.tv miałem okazję już rozmawiać kilka miesięcy temu. Podczas Blog Forum Gdańsk nadarzyła się kolejna okazja, aby spotkać się z 2/3 zespołu MTB i odpytać ich o kwestie związane z marką i rozwojem ich kolejnych projektów. Jak zawsze zapraszam i pozdrawiam MTB, czekam na rozpoczęcie sezonu.

Posted in featured, internet | Tagged , , , , | 2 Comments

Olsztyński barcamp czyli Olcamp już w listopadzie

Z Pawłem Harajdą, jednym ze współsprawców i współorganizatorem Olcampu czyli olsztyńskiego barcampu – o tym jak będzie wyglądała najbliższa impreza.

Posted in featured, internet | Tagged , , , | Leave a comment