<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog.Mediafun.pl &#187; film</title>
	<atom:link href="http://www.blog.mediafun.pl/category/film/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.blog.mediafun.pl</link>
	<description>Blog o reklamie, marketingu, mediach i internecie</description>
	<lastBuildDate>Thu, 24 May 2012 17:50:44 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Prometheus  &#8211; viral tylko dla nielicznych</title>
		<link>http://www.blog.mediafun.pl/prometheus-viral-tylko-dla-nielicznych/</link>
		<comments>http://www.blog.mediafun.pl/prometheus-viral-tylko-dla-nielicznych/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 29 Feb 2012 14:29:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MediaFun</dc:creator>
				<category><![CDATA[featured]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wirusowa]]></category>
		<category><![CDATA[Prometeusz]]></category>
		<category><![CDATA[Prometheus]]></category>
		<category><![CDATA[Ridley Scotta]]></category>
		<category><![CDATA[viral]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mediafun.pl/?p=5378</guid>
		<description><![CDATA[O&#160;nadchodzącej premierze nowego filmu Ridleya Scotta – Prometheus („Prometeusz”) dowiedziałem się dość przypadkowo, kiedy pod&#160;koniec zeszłego roku pojawił się w&#160;sieci niezły trailer. Nawiązanie do&#160;serii filmów Alien, nazwisko reżysera, i&#160;oczywiście spektakularne efekty specjalne &#8211; nic więc dziwnego, że&#160;trailer rozszedł się szybko <a href="http://www.blog.mediafun.pl/prometheus-viral-tylko-dla-nielicznych/">[...]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>O&nbsp;nadchodzącej premierze nowego filmu Ridleya Scotta – Prometheus (<a href="http://www.filmweb.pl/film/Prometeusz-2012-523230">„Prometeusz”</a>) dowiedziałem się dość przypadkowo, kiedy pod&nbsp;koniec zeszłego roku pojawił się w&nbsp;sieci niezły trailer.</p>
<p><iframe width="629" height="320" src="http://www.youtube.com/embed/sftuxbvGwiU" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Nawiązanie do&nbsp;serii filmów Alien, nazwisko reżysera, i&nbsp;oczywiście spektakularne efekty specjalne  &#8211; nic więc dziwnego, że&nbsp;trailer rozszedł się szybko po&nbsp;sieci. Źródło ma w&nbsp;tej chwili ponad 7 milionów wyświetleń, ale&nbsp;jego kopia pojawiła się na&nbsp;wielu innych serwisach, trudno więc jest to&nbsp;dokładnie zmierzyć. Tak, trailer narobił mi smaku, chociaż pojawił się też pierwszy zawód, tym bardziej dotkliwy bo w&nbsp;świetle toczącej się dyskusji o&nbsp;ACTA, prawach własności, dostępu do&nbsp;informacji i&nbsp;ograniczeniu piractwa. Według zapowiedzi, film w&nbsp;Polsce będzie dostępny dopiero 20 lipca, dwa miesiące po&nbsp;amerykańskiej premierze&#8230; jeśli dystrybutorzy filmowi szukają przyczyn piractwa, to&nbsp;wystarczy, że&nbsp;porównają te dwie daty. </p>
<p>Jestem bardzo ciekaw metod promocji tego filmu, niestety duże kampanie, działania w&nbsp;sieci są w&nbsp;większości przypadków skierowane na&nbsp;rynek amerykański, wiec potem możemy ew. czytać o&nbsp;wspaniałych kampaniach jedynie w&nbsp;branżowych opracowaniach (tak było w&nbsp;przypadku ostatniego Batmana – Mroczny Rycerz – mogliśmy czytać jedynie o&nbsp;wspaniałej kampanii reklamowej). W&nbsp;Polsce najczęściej kończy się na&nbsp;citylightach, billboardach, ew. na&nbsp;dmuchanych paskudztwach w&nbsp;środku miasta.  </p>
<p><iframe width="629" height="320" src="http://www.youtube.com/embed/lpYUW0ekPSA" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Nie wiem czy w&nbsp;związku z&nbsp;Prometeuszem planowane są jakieś działania reklamowe, ale&nbsp;materiał, który znalazłem wczoraj pozwala mieć nadzieję. Zwłaszcza, że&nbsp;ten viral, mam wrażenie, skierowany jest jedynie do&nbsp;nielicznych, nie ma w&nbsp;nim cycków, upadków, faili czy coverów Gotye i&nbsp;Adelle, ale&nbsp;wystąpienie Guya Pearca w&nbsp;roli Petera Weyladna nagrane podczas konferencji <a href="http://blog.ted.com/TED2023/">TED z&nbsp;&#8230; 2023 roku</a> :-). Tak jest materiał wylądował na&nbsp;<a href="http://blog.ted.com/TED2023/">stronie TED</a> jako typowe nagranie z&nbsp;konferencji, razem z&nbsp;opisem przemówienia jak i&nbsp;biografią prelegenta.</p>
<p><img alt="" src="http://farm8.staticflickr.com/7056/6941100087_6fa10f1ea7_z.jpg" class="aligncenter" width="544" height="640" /></p>
<p>O&nbsp;wystapieniu</p>
<blockquote><p>Peter Weyland has been a&nbsp;magnet for controversy since he announced his intent to&nbsp;build the first convincingly humanoid robotic system by the end of the decade.<br />
Whether challenging the ethical boundaries of medicine with nanotechnology or going toe to&nbsp;toe with the Vatican itself on the issue of gene-therapy sterilization, Sir Peter prides himself on his motto, “If we&nbsp;can, we&nbsp;must.” After a&nbsp;three year media blackout, Weyland has finally emerged to&nbsp;reveal where he’s heading next. Wherever that may be, we&nbsp;will most certainly want to&nbsp;follow.</p></blockquote>
<p>O&nbsp;prelegencie:</p>
<blockquote><p>Sir Peter Weyland was born in Mumbai, India at the turn of the Millennium. The progeny of two brilliant parents; His mother, an Oxford Educated Professor of Comparative Mythology, his father, a&nbsp;self-taught software Engineer, it was clear from an early age that Sir Peter’s capabilities would only be eclipsed by his ambition to&nbsp;realize them. By the age of fourteen, he had already registered a&nbsp;dozen patents in a&nbsp;wide range of fields from biotech to&nbsp;robotics, but it would be his dynamic break-throughs in generating synthetic atmosphere above the polar ice cap that gained him worldwide recognition and spawned an empire.<br />
In less than a&nbsp;decade, Weyland Corporation became a&nbsp;worldwide leader in emerging technologies and launched the first privatized industrial mission to&nbsp;leave the planet Earth. “There are other worlds than this one,” Sir Peter boldly declared, “And if there is no air to&nbsp;breathe, we&nbsp;will simply have to&nbsp;make it.”</p></blockquote>
<p>Dla mnie to&nbsp;wspaniały marketingowy smaczek, ale&nbsp;po pierwszych kilkunastu godzinach obecności w&nbsp;sieci, widzę, że&nbsp;nie zawojował specjalnie internetu, liczba wyświetleń jest raczej skromna (kilka tysięcy). Ale&nbsp;też i&nbsp;wprost wcale nie jest łatwo odnieść ten materiał do&nbsp;Prometeusza mimo, że&nbsp;nawet tytuł materiał na&nbsp;YouTube zdradza wszystko „Peter Weyland in TED Talk Video (Prometheus Viral Campaign)”. </p>
<p>Co to&nbsp;dla mnie oznacza? Prawdopodobnie do&nbsp;samej premiery filmu takich smaczków wycelowanych do&nbsp;konkretnych społeczności będzie więcej, mam przynajmniej taką nadzieję, warto jest więc mieć oczy otwarte i&nbsp;wyczekiwać kolejnych działań reklamowych. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mediafun.pl/prometheus-viral-tylko-dla-nielicznych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Świetna filmowa zapowiedź Władcy Pierścieni – TVN &amp; Gotye</title>
		<link>http://www.blog.mediafun.pl/swietna-filmowa-zapowiedz-wladcy-pierscieni-tvn-gotye/</link>
		<comments>http://www.blog.mediafun.pl/swietna-filmowa-zapowiedz-wladcy-pierscieni-tvn-gotye/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Jan 2012 19:51:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MediaFun</dc:creator>
				<category><![CDATA[featured]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[obejrzane]]></category>
		<category><![CDATA[Gotye]]></category>
		<category><![CDATA[Somebody That I Used To Know]]></category>
		<category><![CDATA[telewizja]]></category>
		<category><![CDATA[tvn]]></category>
		<category><![CDATA[zapowiedź]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mediafun.pl/?p=5280</guid>
		<description><![CDATA[Chyba skończyły się czasy kiedy TVN potrafił zaskakiwać formą zapowiedzi filmowych. Nie wiem czy to&#160;kwestia kryzysu czy jakichś zmian personalnych w&#160;dziale promocji (zauważyliście że&#160;teraz nawet blok z&#160;zapowiedziami programowymi TVN kończy się „listą płac”?). Ale&#160;od czasu do&#160;czasu zdarzają się przynajmniej delikatne <a href="http://www.blog.mediafun.pl/swietna-filmowa-zapowiedz-wladcy-pierscieni-tvn-gotye/">[...]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img alt="" src="http://farm8.staticflickr.com/7147/6642803923_f7b8c0cf91_m.jpg" class="alignright" width="240" height="240" />Chyba skończyły się czasy kiedy TVN potrafił zaskakiwać formą zapowiedzi filmowych. Nie wiem czy to&nbsp;kwestia kryzysu czy jakichś zmian personalnych w&nbsp;dziale promocji (zauważyliście że&nbsp;teraz nawet blok z&nbsp;zapowiedziami programowymi TVN kończy się „listą płac”?). Ale&nbsp;od czasu do&nbsp;czasu zdarzają się przynajmniej delikatne odejścia od&nbsp;normy – i&nbsp;stąd ten wpis.</p>
<p>Parę dni temu natknąłem się na&nbsp;nietypową zapowiedź filmu Władca Pierścieni, który przecież na&nbsp;tym kanale był już wałkowany nie raz i&nbsp;na zapowiedź kolejnej emisji nie zwróciłbym uwagi, gdyby nie muzyka :-)</p>
<p><iframe width="629" height="320" src="http://www.youtube.com/embed/5tVvO7APGiM" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Przyznacie chyba, że&nbsp;dość zaskakujące połączenie. Zapewne znacie ten kawałek (Gotye &#8211; Somebody That I&nbsp;Used To&nbsp;Know), od&nbsp;kilku tygodniu (dzisiaj też) przynajmniej raz dziennie ten utwór pojawia się na&nbsp;moim facebookowych wallu. Nie jestem pewien, ale&nbsp;chyba też słyszałem go gdzieś przelotem w&nbsp;radiu, jeśli to&nbsp;było RMF lub Radio ZET to&nbsp;pewnie jest wałkowany non-stop (nie wiem, rzadko słucham radia) – na&nbsp;pewno obił Wam się o&nbsp;uszy. Zresztą mi osobiście też bardzo się podoba, dla przypomnienia ale&nbsp;i dla odmiany wrzucam trochę inną wersję.</p>
<p><iframe width="629" height="320" src="http://www.youtube.com/embed/6YzGOq42zLk" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Ale&nbsp;to nie pierwszy przypadek, kiedy TVN w&nbsp;nietypowe sposób zapowiada ten film, odgrzebałem z&nbsp;archiwum zapowiedź tego filmu z&nbsp;2009 roku, też była fajna i&nbsp;z większym jajem:</p>
<p><iframe frameborder="0" width="560" height="454" src="http://www.dailymotion.com/embed/video/x96ixw"></iframe><br /><a href="http://www.dailymotion.com/video/x96ixw_wladca-pierscieni-pierscionek-2009_fun" target="_blank">Wladca pierscieni pierscionek 2009</a> <i> przez <a href="http://www.dailymotion.com/mediafun" target="_blank">mediafun</a></i> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mediafun.pl/swietna-filmowa-zapowiedz-wladcy-pierscieni-tvn-gotye/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Budyń się rozlał, czyli premiera filmu „Blogersi” &#8211; recenzoid dokumentoidu?</title>
		<link>http://www.blog.mediafun.pl/budyn-sie-rozlal-czyli-premiera-filmu-%e2%80%9eblogersi%e2%80%9d-recenzoid-dokumentoidu/</link>
		<comments>http://www.blog.mediafun.pl/budyn-sie-rozlal-czyli-premiera-filmu-%e2%80%9eblogersi%e2%80%9d-recenzoid-dokumentoidu/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Nov 2011 12:30:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MediaFun</dc:creator>
				<category><![CDATA[featured]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[Artur Kurasiński]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[Blogersi]]></category>
		<category><![CDATA[Jarek Rybus]]></category>
		<category><![CDATA[Kamil Durczok]]></category>
		<category><![CDATA[Kominek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mediafun.pl/?p=5160</guid>
		<description><![CDATA[Najdłużej przygotowywany budyń w&#160;końcu doczekał się swojej premiery a&#160;ja miałem okazję go skosztować :-) Na&#160;premierę filmu &#8220;Blogersi&#8221; przyszło sporo ludzi, sala DKF SGH na&#160;prawie 300 miejsc była praktycznie cała wypełniona&#8230; – pierwsze zaskoczenie, nie spodziewałem się tak dużej frekwencji i&#160;od <a href="http://www.blog.mediafun.pl/budyn-sie-rozlal-czyli-premiera-filmu-%e2%80%9eblogersi%e2%80%9d-recenzoid-dokumentoidu/">[...]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 640px"><a href="http://farm8.staticflickr.com/7164/6430317089_b144306078_o.jpg"><img alt="" src="http://farm8.staticflickr.com/7164/6430317089_c647851330_z.jpg" width="620" height="420" /></a><p class="wp-caption-text">fot. Przemek Chudkiewicz | Grandessa.pl</p></div>
<p>Najdłużej przygotowywany budyń w&nbsp;końcu doczekał się swojej premiery a&nbsp;ja miałem okazję go skosztować :-) Na&nbsp;premierę filmu <a href="http://blogersi.com.pl/">&#8220;Blogersi&#8221;</a> przyszło sporo ludzi, sala DKF SGH na&nbsp;prawie 300 miejsc była praktycznie cała wypełniona&#8230; – pierwsze zaskoczenie, nie spodziewałem się tak dużej frekwencji i&nbsp;od razu zacząłem się zastanawiać, czy to&nbsp;(jak widać modny wciąż) temat blogów spowodował tak liczne przybycie, czy to&nbsp;siła zaproszeń na&nbsp;premierę opublikowana na&nbsp;kilku blogach czy działania promocyjne DKF-u? Nie wiem, ale&nbsp;wbrew narzekaniu internetowych marud („ile można o&nbsp;tych blogach”) okazuje się, że&nbsp;jeszcze można :-)</p>
<p>W&nbsp;czasie panelu dyskusyjnego (Kominek, Artur Kurasiński, Jarek Rybus, Kamil Durczok i&nbsp;ja) trwała też mała dyskusja na&nbsp;Twitterze i&nbsp;Facebooku i&nbsp;pojawiało się tam pytanie.. „jak film”&#8230;</p>
<p>I&nbsp;to jest bardzo trudna dla mnie odpowiedź, dawno mi się to&nbsp;nie zdarzyło &#8211; nie potrafię jednoznacznie określić, czy film mi się podobał czy też nie. I&nbsp;nie stawiam w&nbsp;tej chwili żadnej zasłony dymnej mówiąc w&nbsp;ten sposób o&nbsp;kiepskim filmie, zapewniam, że&nbsp;gdyby był zły, gdyby mi się nie podobał, to&nbsp;po prostu bym napisał, że&nbsp;jest kiepski.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 510px"><a href="http://farm7.staticflickr.com/6036/6430318017_e527dce5e6_o.jpg"><img alt="" src="http://farm7.staticflickr.com/6036/6430318017_c3e7f8b5d3.jpg" width="500" height="333" /></a><p class="wp-caption-text">fot. Przemek Chudkiewicz | Grandessa.pl</p></div>
<p>Ale&nbsp;w mojej ocenie i&nbsp;recenzji filmu jest kilka pułapek, z&nbsp;których wcale nie tak łatwo jest mi się wygrzebać. Po&nbsp;pierwsze jestem tworzywem filmu, występuję tam i&nbsp;gadam co mi ślina na&nbsp;język przyniesie. Mimo, że&nbsp;od kręcenia tych zdjęć upłynął ponad rok czasu (przybyło 20 kg i&nbsp;jedna nerka :-) to&nbsp;nie wstydzę się tych słów i&nbsp;nie wymazałbym ich z&nbsp;tego materiału&#8230; nie straciły na&nbsp;aktualności – mówię tam o&nbsp;sile mediów, blogów, bla, bla bla..</p>
<p>Drugą pułapką obiektywnej oceny jest fakt, że&nbsp;jestem blogerem, film jest o&nbsp;blogerach, a&nbsp;ja przynajmniej raz w&nbsp;tygodniu odpowiadam na&nbsp;pytania dotyczące blogosfery, przyszłości blogosfery, wyzwań, problemów, kierunku, przyszłości, wiarygodności, zarabiania&#8230; i&nbsp;jeszcze długo mógłbym tu wymieniać. Ile więc można o&nbsp;tych blogach mędolić&#8230; to&nbsp;z pewnością będzie opinia tych, którzy na&nbsp;blogosferę patrzą dłużej niż jeden miesiąc. Nie pada tam dla mnie nic nowego, nic co mnie zaskakuje, ogromną większość osób występujących w&nbsp;tym filmie znam, znam też ich opinie, więc dla mnie ten film to&nbsp;jak zapis video z&nbsp;wesela na&nbsp;którym i&nbsp;tak byłem i&nbsp;w dodatku trzeźwy, bo wszystko pamiętam – nothing new.</p>
<p>O&nbsp;wiele ciekawsza będzie dla mnie opinia, nazwijmy go roboczo, zwykłego internauty, „kowalskiego” co czasem w&nbsp;internecie bywa, czyta newsy na&nbsp;onecie i&nbsp;wysyła „emalie”. O&nbsp;wiele ciekawsza będzie dla mnie opinia, zwykłego „kowalskiego” dla którego jedynymi mediami, które konsumuje są radio, telewizja i&nbsp;prasa z&nbsp;dodatkiem telewizyjnym. Tego jestem bardzo ciekawy i&nbsp;pewnie nigdy takiej opiniinie poznam, bo na&nbsp;onecie „kowalski” komcia nie zostawi, a&nbsp;jeśli nawet, to&nbsp;zginie on w&nbsp;zalewie „POprawnych” i&nbsp;pseudomerycznych opinii pomieszanych z&nbsp;testami na&nbsp;inteligencje i&nbsp;walką o&nbsp;prawdziwą polskę papieża polaka. </p>
<p>Nie wiem ilu na&nbsp;sali, podczas pokazu było blogerów, ilu czytelników blogów a&nbsp;ilu zainteresowanych tematem a&nbsp;nie związanych z&nbsp;blogsferą. Ich opinia jest dla mnie ciekawa, czy faktycznie ich dotychczasowe wyobrażenie o&nbsp;internecie, blogosferze się zmieniło, czy zdawali sobie sprawę, że&nbsp;funkcjonuje w&nbsp;sieci taki (przedstawiony w&nbsp;filmie trochę na&nbsp;wyrost) blogerski światek i&nbsp;coś tam czasem robi? Jak oceniają ten film studenci dziennikarstwa?</p>
<p>Nie jestem za&nbsp;to ciekawy opinii znawców tematu z&nbsp;branży filmowej, czy namiętnych dyskutantów na&nbsp;pokazach i&nbsp;przeglądach filmu dokumentalnych. Dyskusja, która odbyła się po&nbsp;pokazie w&nbsp;DKF też jest tego najlepszym przykładem, szybko oderwaliśmy się od&nbsp;filmu i&nbsp;popłynęliśmy w&nbsp;dziennikarstwo kontra blogi plus anonimowość komentarzy w&nbsp;internecie – chociaż tutaj olbrzymia jest rola moderatora, którego, miałem wrażenie, zabrakło. A&nbsp;reżyser, Jarek Rybus zawsze jak dostał mikrofon to&nbsp;przekazywał go dalej&#8230; więc dyskusja dryfowała gdzieś w&nbsp;bok. </p>
<p>Trzecią pułapką, jest fakt, że&#8230; ten film już widziałem :-) o&nbsp;wiele wcześniej, podczas przed, przed, przed premierowych pokazów fragmentów w&nbsp;Gdańsku (Blog Forum Gdańsk 2010) czy Wrocławiu (Social Media Day Poland). Chyba fragmenty filmu pokazywane w&nbsp;Gdańsku były nawet dłuższe niż sam film :-). Więc wczorajszy pokaz był dla mnie zakończeniem pewnego procesu powstawania tego filmu, niż faktyczną premierą.</p>
<p>Przesłuchałem więc sobie ten film jeszcze raz, podczas pisania tego postu&#8230; tak, „spiratowałem” go i&nbsp;nagrałem sobie audio dyktafonem pod&nbsp;stołem. A&nbsp;ponieważ mam bardzo dobrą pamięć fotograficzną, to&nbsp;taki audio wspomagacz zadziałał prawie jak nagranie video&#8230;</p>
<p>Starając się wiec oderwać chociaż na&nbsp;trochę od&nbsp;mojego blogerskiego skrzywienia wydaje mi się, że&nbsp;„Blogersi” to&nbsp;całkiem nienajgorszy materiał. Specjalnie użyłem określenia „materiał”, bo nie wiem (nie wchodząc w&nbsp;akademickie polemiki i&nbsp;definicje) czy jest to&nbsp;dokument, do&nbsp;którego jestem przyzwyczajony. Przypominał mi raczej, wydłużony do&nbsp;kilkunastu minut materiał z&nbsp;programów informacyjnych (pomijając reżyserowane scenki z&nbsp;Kominkiem). Mocno pocięte wypowiedzi bohaterów filmu, które często układały się w&nbsp;jedno zdanie, głos lektora, Janusza Szydłowskiego, tempo jak w&nbsp;materiale dziennikarskim, wzmacniały takie wrażenie. Gdzieś nawet w&nbsp;komentarzach po&nbsp;dyskusji pojawiło się określenie „dokumentoid”, nie wiem czy słusznie i&nbsp;pewnie zamiarem autora tego komentarza była negatywna ocena&#8230; to&nbsp;gdzieś bym chyba w&nbsp;tym kierunku zmierzał. </p>
<p>Wspominając wcześniej o&nbsp;swoich skrzywieniach blogerskich, wydaje mi się, że&nbsp;reżyser sam też im uległ&#8230; scenki z&nbsp;gotowania budyniu i&nbsp;dość enigmatyczne nawiązania Alka Tarkowskiego do&nbsp;historii z&nbsp;budyniem będzie tak naprawdę dla niewielu czytelne, ba, ciekawe dla ilu czytelników samego Kominka, sceny z&nbsp;gotowaniem budyniu czytelne&#8230; tutaj Jarek Rybus wpadł w&nbsp;swoje własne obycie z&nbsp;blogerami, bo kto, oprócz kilku blogerów ich czytelników oraz części branży public relations i&nbsp;marketingu słyszał o&nbsp;budyniu Dr. Oetker? Żałuję, że&nbsp;nie zapytałem Kamila Durczoka, czy słyszał o&nbsp;tym wielkim wydarzeniu w&nbsp;polskiej blogosferze :-)</p>
<p>No właśnie, Jarek Rybus &#8211; reżyser&#8230; w&nbsp;materiałach, w&nbsp;rozmowach i&nbsp;wcześniejszych wywiadach podkreślał, że&nbsp;jest to&nbsp;jego spojrzenie na&nbsp;blogosferę, zainspirowane wydarzeniami „blogerzy &#038; politycy”. Ok, interesujące spojrzenie, tylko w&nbsp;efekcie, podczas oglądania Blogersów, nie miałem wrażenia oglądania autorskiego materiału, raczej dystans, obiektywność charakterystyczna dla dziennikarzy, autora tam nie było. Może to&nbsp;też moje skrzywienie, ja bardzo lubię, kiedy w&nbsp;dokumentach pojawia się autor, jest narratorem, przepytuje bohaterów, niejako zabiera nas w&nbsp;podróż po&nbsp;temacie&#8230; jeśli przypomnicie sobie filmy Michaela Moora to&nbsp;wiecie co mam na&nbsp;myśli. </p>
<p>Wobec reżysera można też wytoczyć całą litanię spraw, które nie zostały poruszone w&nbsp;filmie, mój ulubiony zarzut to&nbsp;„dlaczego nie było tam prawdziwych blogerów” :-), dlaczego zabrakło szafiarek, kulinarek, blogów o&nbsp;książkach, podróżach, sporcie, zdrowym odżywianiu, prawdziwych blogerów piszących prawdę o&nbsp;smoleńsku, blogów o&nbsp;prawdziwym życiu, o&nbsp;chorobie, o&nbsp;dzieciach, o&nbsp;tym jak zostać milionerem itp. Tutaj temu wyzwaniu łatwo jest sprostać i&nbsp;każdy może łatwo pobić Jarka Rybusa &#8211; sprzęt video jest tani, dostępny dla każdego, rekord czasowy jest prosty do&nbsp;pobicia, bo Rybusowi wyszła ok. 1 minuta filmu na&nbsp;miesiąc – zapraszam więc wszystkich niezadowolonych z&nbsp;wąskiego poruszenia tematów w&nbsp;„Blogersach” o&nbsp;podjęcie wyzwania i&nbsp;nakręcenia własnych blogersów – chętnie taki film wesprę promocją na&nbsp;blogu.</p>
<p>Dla mnie w&nbsp;filmie zabrakło, czegoś co zapada w&nbsp;pamięć, myśli, stwierdzenia, jakiejś obserwacji, która może być pretekstem do&nbsp;rozmowy. Zapomina się o&nbsp;tym filmie tak szybko jak o&nbsp;obejrzanych przed chwilą „Faktach” – co też pokazała dyskusja, o&nbsp;filmie niewiele dyskutowaliśmy.Być może winna jest temu właśnie formuła dokumentu, przypominająca materiał z&nbsp;Wiadomości &#8211; przyzwyczajeni do&nbsp;takich przekazów, traktujemy je tak jak tło, jak radio szumiące gdzieś w&nbsp;biurze. Bardzo lubię opowieści i&nbsp;filmy, które opowiadają a&nbsp;nie prezentują zjawisko pozostają w&nbsp;mojej pamięci na&nbsp;dłużej.  </p>
<p>Starając się zamknąć opinię w&nbsp;jednym akapicie, to&nbsp;jest jednak ciekawy dokument, ukazujący fragment blogosfery i&nbsp;tego jak media postrzegają blogerów, nie ma tu gloryfikacji czy też ingnorowania tematu. Może niepotrzebnie reżyser budował atmosferę stwarzającą wrażenie, że&nbsp;gdzieś tam w&nbsp;dole działa jakaś tajemnicza blogosfera co ma wielki wpływ i&nbsp;rozmawia z&nbsp;politykami&#8230; Z&nbsp;perspektywy czasu przesunął bym środek ciężkości dyskusji o&nbsp;nowych mediach, wpływie blogosfery i&nbsp;tego co się dzieje poza ekranem telewizory z&nbsp;samych blogerów na&nbsp;zwykłych internautów, tych co wykopują, „lajkują”, zakładają fanpage i&nbsp;aktywnie działają w&nbsp;wielu serwisach społecznościowych. Nie trzeba być blogerem, aby mieć wpływ na&nbsp;rzeczywistość z&nbsp;poziomu klawiatury.</p>
<p>Dobrze będzie, jak film da się obejrzeć za&nbsp;darmo w&nbsp;sieci.</p>
<p>To&nbsp;była moja opinia, opinia blogera, jednego z&nbsp;bohaterów filmu, blogera zajmującego się blogosferą, który z&nbsp;filmu nie dowiedział się niczego nowego i&nbsp;do którego ten film nie był skierowany.</p>
<p>Jestem ciekaw Waszych opinii, zostawcie je poniżej w&nbsp;komentarzach lub zalinkujcie do&nbsp;opinii na&nbsp;Waszych blogach&#8230; zaznaczcie tylko, czy faktycznie oglądaliście ten film :-) </p>
<p><a href="http://blogersi.com.pl/"><img alt="" src="http://farm8.staticflickr.com/7007/6430372761_239dafd54a_z.jpg" class="aligncenter" width="630" height="273" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mediafun.pl/budyn-sie-rozlal-czyli-premiera-filmu-%e2%80%9eblogersi%e2%80%9d-recenzoid-dokumentoidu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Medical assistance w&#160;ustach Stasi z&#160;Klanu (wyborny product placement)</title>
		<link>http://www.blog.mediafun.pl/medical-assisntance-w-ustach-stasi-z-klanu-wyborny-product-placement/</link>
		<comments>http://www.blog.mediafun.pl/medical-assisntance-w-ustach-stasi-z-klanu-wyborny-product-placement/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Nov 2010 19:20:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MediaFun</dc:creator>
				<category><![CDATA[featured]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[BZ WBK]]></category>
		<category><![CDATA[Klan]]></category>
		<category><![CDATA[product placement]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mediafun.pl/?p=3865</guid>
		<description><![CDATA[Product placement w&#160;polskich serialach zawsze bawi :-) a&#160;bawiąc uczy, ucząc bawi&#8230; W&#160;takich edukcacyjno-reklamowych akcjach od&#160;dawna już przoduje serial Klan (TVP), gdzie bohaterowie w&#160;piękny sposób pokazują instrukcję obsługi kurczaka, czy aparatu do&#160;mierzenia poziomu cukru – kilka takich mistrzowskich wrzutek zebrałem w&#160;tym <a href="http://www.blog.mediafun.pl/medical-assisntance-w-ustach-stasi-z-klanu-wyborny-product-placement/">[...]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img alt="" src="http://farm5.static.flickr.com/4104/5175911330_9c2d56565b_m.jpg" class="alignright" width="240" height="204" />Product placement w&nbsp;polskich serialach zawsze bawi :-) a&nbsp;bawiąc uczy, ucząc bawi&#8230; W&nbsp;takich edukcacyjno-reklamowych akcjach od&nbsp;dawna już przoduje serial Klan (TVP), gdzie bohaterowie w&nbsp;piękny sposób pokazują instrukcję obsługi kurczaka, czy aparatu do&nbsp;mierzenia poziomu cukru – kilka takich mistrzowskich wrzutek <a href="http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2009/01/01/klan-%E2%80%93-uczy-bawi-edukuje-i-reklamuje/" class="broken_link">zebrałem w&nbsp;tym wpisie</a>.</p>
<p>Ty m razem, może to&nbsp;nie będzie taka rewolucja, jak ta sprzed kilku tygodni, gdzie brawurowa <a href="http://www.wykop.pl/link/510609/rysiu-z-klanu-robi-wjazd-do-burdelu/">akcja Ryśka z&nbsp;Klanu w&nbsp;burdelu</a>, wstrząsnęła polskim internetem, ale&nbsp;twórcy serialu Klan oraz reklamodawcy poszli w&nbsp;branżę finansową, na&nbsp;tyle naginając scenariusz serialu, że&nbsp;pani Stasia, oprócz swojej żelaznej kwestii „naparzę ci czaju”, zaczęła mówić po&nbsp;angielsku. Doprawdy, fachowe określenie „medical assistance” w&nbsp;ustach Stasieńki od&nbsp;ziółek brzmi nadzwyczaj egzotycznie :-). </p>
<p><object width="560" height="340"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/usUDYk_UUNk?fs=1&amp;hl=pl_PL"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/usUDYk_UUNk?fs=1&amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"></embed></object></p>
<p>Rzeczywistoć serialowa, jak w&nbsp;reklamie, jest znacznie prostsza, jestem pewien, że&nbsp;w normalnej sytuacji Jeremiaszek musiałby się zmierzyć z&nbsp;automatem call centrem i&nbsp;trochę ponaciskać numerków aby połączyć się w&nbsp;końcu z&nbsp;operatorem. Z&nbsp;drugiej strony, żaden 30 sekundowy spot nie przedstawiłby jaśniej i&nbsp;prościej zalet posiadania konta w&nbsp;BZ WBK (konto aktywni 50+ przypominam) niż ta 3 minutowa scenka w&nbsp;serialu :-)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mediafun.pl/medical-assisntance-w-ustach-stasi-z-klanu-wyborny-product-placement/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Winiary, pomysł na&#8230; product placement</title>
		<link>http://www.blog.mediafun.pl/winiary-pomysl-na-product-placement/</link>
		<comments>http://www.blog.mediafun.pl/winiary-pomysl-na-product-placement/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 Aug 2009 05:50:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MediaFun</dc:creator>
				<category><![CDATA[featured]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[product placement]]></category>
		<category><![CDATA[reklama]]></category>
		<category><![CDATA[Pomysł na...]]></category>
		<category><![CDATA[Winiary]]></category>
		<category><![CDATA[Złoty środek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mediafun.pl/?p=2221</guid>
		<description><![CDATA[Pamiętacie product placement marki Winiary z&#160;serialu „Klan”? To&#160;była szczegółowa instrukcja obsługi przyprawy, woreczka i&#160;kurczaka :-) Znalazłem kolejną polską produkcję, w&#160;której ta marka pojawia się w&#160;identyczny sposób. Tym razem jest to&#160;film „Złoty środek” (reż. Olaf Lubaszenko), z&#160;kurczakiem walczy Cezary Pazura. W&#160;porównaniu <a href="http://www.blog.mediafun.pl/winiary-pomysl-na-product-placement/">[...]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pamiętacie <a href="http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2009/01/01/klan-%E2%80%93-uczy-bawi-edukuje-i-reklamuje/" class="broken_link">product placement marki Winiary z&nbsp;serialu „Klan”</a>? To&nbsp;była szczegółowa instrukcja obsługi przyprawy, woreczka i&nbsp;kurczaka :-)</p>
<div><object width="560" height="336"><param name="movie" value="http://www.dailymotion.pl/swf/x7vrex_product-placement-klan-winiary-kurc_fun&#038;related=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowScriptAccess" value="always"></param><embed src="http://www.dailymotion.pl/swf/x7vrex_product-placement-klan-winiary-kurc_fun&#038;related=1" type="application/x-shockwave-flash" width="560" height="336" allowFullScreen="true" allowScriptAccess="always"></embed></object></div>
<p>Znalazłem kolejną polską produkcję, w&nbsp;której ta marka pojawia się w&nbsp;identyczny sposób. Tym razem jest to&nbsp;film <a href="http://www.filmweb.pl/f490961/Z%C5%82oty+%C5%9Brodek,2009">„Złoty środek”</a> (reż. Olaf Lubaszenko), z&nbsp;kurczakiem walczy Cezary Pazura.</p>
<div><object width="560" height="329"><param name="movie" value="http://www.dailymotion.pl/swf/xa44if_zloty-srodek-product-placement-wini_fun&#038;related=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowScriptAccess" value="always"></param><embed src="http://www.dailymotion.pl/swf/xa44if_zloty-srodek-product-placement-wini_fun&#038;related=1" type="application/x-shockwave-flash" width="560" height="329" allowFullScreen="true" allowScriptAccess="always"></embed></object></div>
<p>W&nbsp;porównaniu do&nbsp;klanu marka pojawia się tutaj tylko na&nbsp;chwilę, pewnie ktoś oglądający ten film na&nbsp;DVD w&nbsp;domu nie zawsze dostrzeże logo&#8230; na&nbsp;kinowym ekranie pewnie było o&nbsp;wiele bardziej widoczne. Nikt również nie kazał aktorom oblizywać się gotowym kurczakiem oraz chwalić wspaniały <a href="http://www.winiary.pl/produkty_kategoria.aspx?categoryID=26">„Pomysł na&#8230;”</a> :-)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mediafun.pl/winiary-pomysl-na-product-placement/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>17</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gracjan Roztocki i&#160;w końcu duża kampania</title>
		<link>http://www.blog.mediafun.pl/gracjan-roztocki-i-w-koncu-duza-kampania/</link>
		<comments>http://www.blog.mediafun.pl/gracjan-roztocki-i-w-koncu-duza-kampania/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Jul 2009 14:00:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MediaFun</dc:creator>
				<category><![CDATA[featured]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[reklama]]></category>
		<category><![CDATA[Bruno]]></category>
		<category><![CDATA[Gracjan Roztocki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mediafun.pl/?p=2144</guid>
		<description><![CDATA[No nareszcie, w&#160;końcu w&#160;miarę sensowne, kompletne i&#160;konsekwentne wykorzystanie Gracjana Roztockiego w&#160;reklamie. Pomijam wcześniejsze próby, które były raczej żenujące – Gracjan śpiewa piosenkę o&#160;naszym portalu za&#160;parę złotych – słabe to&#160;było i&#160;żadna z&#160;tych akcji mi się nie podobała. Wcześniej oczywiście był jeszcze <a href="http://www.blog.mediafun.pl/gracjan-roztocki-i-w-koncu-duza-kampania/">[...]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No nareszcie, w&nbsp;końcu w&nbsp;miarę sensowne, kompletne i&nbsp;konsekwentne wykorzystanie Gracjana Roztockiego w&nbsp;reklamie. Pomijam wcześniejsze próby, które były raczej żenujące – Gracjan śpiewa piosenkę o&nbsp;naszym portalu za&nbsp;parę złotych – słabe to&nbsp;było i&nbsp;żadna z&nbsp;tych akcji mi się nie podobała. Wcześniej oczywiście był jeszcze Media Markt.</p>
<p>Tym razem Gracjan został zaproszony do&nbsp;promocji filmu Sachy Barona Cohena – <a href="http://www.filmweb.pl/f388682/Br%C3%BCno,2009">Brüno</a>. Co prawda Gracjanowi wizerunkiem daleko jest do&nbsp;postaci jaką prezentują trailery filmu, Brüno to&nbsp;raczej parodia + bezczelność takich postaci jak Tomasz Jacyków. Ale&nbsp;ok&#8230; Gracjan pewnie był tańszy :-) Raczej moje uznanie wzbudził fakt, że&nbsp;postać Gracjana została wykorzystana w&nbsp;wielu mediach.</p>
<p><img alt="" src="http://www.blog.mediafun.pl/foto/2009-07/gracjanbruno_01.jpg" class="aligncenter" width="630" height="879" /></p>
<p>I&nbsp;to właśnie Gracjana widziałem razem z&nbsp;ekipą telewizyjną kiedy <a href="http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2009/06/27/o-nowych-mediach-w-tv-puls/" class="broken_link">wyjeżdżałem ze studia TV Puls</a> – ubrany w&nbsp;firmowy strój Brüno. Pewnie oprócz zdjęć oraz występów na&nbsp;imprezach promujących film pojawi się trochę więcej materiałów filmowych. </p>
<p>Oczywiście typowej piosenki w&nbsp;wykonaniu Gracjana nie mogło zabraknąć&#8230; tutaj akurat jest 100% Gracjana i&nbsp;0% Brüno (czyli ciężko wysłuchać do&nbsp;końca)  oraz ciekawostka – w&nbsp;klipie obok Gracjana pojawia się kobieta :-)</p>
<p><object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/AhJPA7ck1NA&#038;hl=pl&#038;fs=1&#038;"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/AhJPA7ck1NA&#038;hl=pl&#038;fs=1&#038;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object></p>
<p><img alt="" src="http://www.blog.mediafun.pl/foto/2009-07/gracjanbruno_02.jpg" class="aligncenter" width="630" height="438" /></p>
<p>Jest profesjonalna sesja zdjęciowa plus komunikacja „Gracjan – polski Brüno” (z&nbsp;tym akurat bym najbardziej dyskutował. Być może jaki kraj taki Brüno :-).</p>
<p><img alt="" src="http://www.blog.mediafun.pl/foto/2009-07/gracjanbruno_03.jpg" class="aligncenter" width="400" height="649" /></p>
<p>Tym sposobem Gracjan wchodzi do&nbsp;mainstreamu (<a href="http://www.pudelek.pl/szukaj/Gracjan/">już dwa teksty o&nbsp;nim na&nbsp;Pudelku</a>). Już od&nbsp;jakiegoś czasu były też pudelkowe donosy na&nbsp;Gracjana&#8230;jeden mi się bardzo podobał (chyba nie był opublikowany), w&nbsp;stylu „Gracjan nachapał się szmalu na&nbsp;reklamie z&nbsp;Media Marktem, przedtem nie miał plecaka a&nbsp;teraz chodzi po&nbsp;osiedlu z&nbsp;nowym plecakiem” (+ fotka strzelona z&nbsp;okna) – Dobry donos, nie :-)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mediafun.pl/gracjan-roztocki-i-w-koncu-duza-kampania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>24</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Klan – uczy, bawi edukuje i&#160;reklamuje</title>
		<link>http://www.blog.mediafun.pl/klan-%e2%80%93-uczy-bawi-edukuje-i-reklamuje/</link>
		<comments>http://www.blog.mediafun.pl/klan-%e2%80%93-uczy-bawi-edukuje-i-reklamuje/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Jan 2009 16:38:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MediaFun</dc:creator>
				<category><![CDATA[featured]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[reklama]]></category>
		<category><![CDATA[Californication]]></category>
		<category><![CDATA[Guitar Hero]]></category>
		<category><![CDATA[Klan]]></category>
		<category><![CDATA[prodaktplejsmęt]]></category>
		<category><![CDATA[product placement]]></category>
		<category><![CDATA[Winiary]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mediafun.pl/?p=1415</guid>
		<description><![CDATA[Jeden z&#160;moich ulubionych tematów – product placement. Chociaż czasem w&#160;wykonaniu polskich producentów to&#160;bardziej „prodaktplejSMĘT”, nachalny i&#160;nieudolnie wkomponowany w&#160;fabułę filmu. Bardzo fajnym miejscem do&#160;obserwowania „prodaktplejSMĘTU” jest serial Klan, poważnie. Klan, który od&#160;ponad 10 lat jest emitowany w&#160;TVP ma jedną cechę, która <a href="http://www.blog.mediafun.pl/klan-%e2%80%93-uczy-bawi-edukuje-i-reklamuje/">[...]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeden z&nbsp;moich ulubionych tematów – product placement. Chociaż czasem w&nbsp;wykonaniu polskich producentów to&nbsp;bardziej „prodaktplejSMĘT”, nachalny i&nbsp;nieudolnie wkomponowany w&nbsp;fabułę filmu. Bardzo fajnym miejscem do&nbsp;obserwowania „prodaktplejSMĘTU” jest serial Klan, poważnie.</p>
<p>Klan, który od&nbsp;ponad 10 lat jest emitowany w&nbsp;TVP ma jedną cechę, która wyróżnia go na&nbsp;tle innych seriali i&nbsp;jest istotna z&nbsp;punktu widzenia reklamodawcy. Klan chyba jako jedyny polski serial jest idealnie zsynchronizowany z&nbsp;rzeczywistym czasem, co oznacza, że&nbsp;jeśli odcinek jest emitowany w&nbsp;środę i&nbsp;bohaterowie mówią, że&nbsp;coś się wydarzy jutro, to&nbsp;mają na&nbsp;myśli czwartek (i&nbsp;w serialu i&nbsp;w rzeczywistości), w&nbsp;przeciwieństwie np. do&nbsp;serialu „M jak Miłość” gdzie bohaterowie zimę mają latem. Tak naprawdę daje to&nbsp;spore możliwości dla reklamodawców jak i&nbsp;różnych celów autopromocyjnych, co TVP już nieraz wykorzystywała. Podczas ostatnich mistrzostw europy w&nbsp;piłce nożnej bohaterowie Klanu rozmawiali o&nbsp;meczach polskiej reprezentacji „jutro grają nasi, musimy to&nbsp;obejrzeć!” i&nbsp;faktycznie mecz  polskiej reprezentacji był dzień po&nbsp;emisji odcinka. Zresztą w&nbsp;klimaty sportowe również weszła marka Tyskie ze swoją słynną flagą, która do&nbsp;tej pory jest mylona z&nbsp;naszą narodową :-)</p>
<div><object width="480" height="414"><param name="movie" value="http://www.dailymotion.pl/swf/k2YA9sbkoMvRl6Ty61&#038;related=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowScriptAccess" value="always"></param><embed src="http://www.dailymotion.pl/swf/k2YA9sbkoMvRl6Ty61&#038;related=1" type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="414" allowFullScreen="true" allowScriptAccess="always"></embed></object></div>
<p>Taka synchronizacja i&nbsp;elastyczność producentów pozwala trochę inaczej planować kampanię i&nbsp;umieszczać reklamowane produkty w&nbsp;serialu. Na&nbsp;przykład w&nbsp;„Magdzie M” (bohaterka kupowała nowy samochód) product placement był dopasowany do&nbsp;długofalowej kampanii reklamowej marki Suzuki – po&nbsp;zakończeniu emisji serialu kampania trwała nadal a&nbsp;Joanna Brodzi została twarzą marki. Pojawiał się bank, z&nbsp;którego można było wypłacać pieniądze z&nbsp;lokaty bez straty odsetek (również duża i&nbsp;długa kampania). Natomiast w&nbsp;Klanie jest trochę inaczej&#8230; pojawiają się tam marki, które prowadzą krótkie kampanie, o&nbsp;mniejszych budżetach, dla których widownia Klanu jest jednak targetem nie do&nbsp;pogardzenia. A&nbsp;w dalszym ciągu jest to&nbsp;grupa ponad 5 milionów widzów (w&nbsp;grupie 4+)</p>
<p>Podejrzewam, że&nbsp;również wstawienie produktu w&nbsp;fabułę serialu to&nbsp;kwestia kilku tygodni&#8230; co niestety często widać po&nbsp;naciąganym wątku&#8230; no ale&nbsp;przecież nie rozmawiamy tutaj o&nbsp;walorach artystycznych.</p>
<p>Tutaj pojawia się glukometr Optium Omega, bohaterka podczas wycieczki wpada do&nbsp;jeziora torebka z&nbsp;lekami a&nbsp;w niej glukometr. Trzeba ją szybko ratować i&nbsp;z pomocą przychodzi farmaceutka Elżbieta Chojnicka, która ma pod&nbsp;ręką niezbędny glukometr :-)</p>
<div><object width="480" height="414"><param name="movie" value="http://www.dailymotion.pl/swf/k1LECholSZ6mvgJunf&#038;related=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowScriptAccess" value="always"></param><embed src="http://www.dailymotion.pl/swf/k1LECholSZ6mvgJunf&#038;related=1" type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="414" allowFullScreen="true" allowScriptAccess="always"></embed></object></div>
<p>A&nbsp;to moje niedawne znalezisko&#8230; Lubiczówna czuje miętę do&nbsp;pewnego profesora, zaprasza go do&nbsp;domu na&nbsp;obiadek, ale&nbsp;tragedia&#8230; w&nbsp;lodówce tylko mrożony kurczak. Na&nbsp;szczęście zaradna koleżanka ma nowy produkt <a href="http://www.winiary.pl/produkty_nowosci.aspx?pageID=31">Winiary: „Pomysł na&#8230;”</a> i&nbsp;sprawa uratowana. Mimo sztuczności całej sytuacji to&nbsp;akcja ciekawa, bo ze spotu (który mniej więcej w&nbsp;tym czasie był emitowany) pamiętam, że&nbsp;do tego produktu był dołączany jakiś woreczek&#8230; ale&nbsp;po jaką cholerę, kto z&nbsp;nas dokładnie ogląda reklamy? Dopiero ten odcinek Klanu mnie oświecił i&nbsp;pokazał jak można zadowolić profesorskie podniebienie :-)</p>
<div><object width="480" height="291"><param name="movie" value="http://www.dailymotion.pl/swf/k1oOMtXAfvq2KnTy77&#038;related=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowScriptAccess" value="always"></param><embed src="http://www.dailymotion.pl/swf/k1oOMtXAfvq2KnTy77&#038;related=1" type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="291" allowFullScreen="true" allowScriptAccess="always"></embed></object></div>
<p>Zaraz, zaraz&#8230; czy ten wpis traktuje o&nbsp;serialach czy o&nbsp;reklamach? Pogubiłem się :-)</p>
<p>A&nbsp;żeby nie było, że&nbsp;tylko o&nbsp;polskim product placmencie będzie ten wpis&#8230; to&nbsp;hit ostatniego sezonu, serial Californication (oprócz delikatnie pojawiających się marek Apple, BMW i&nbsp;Porsche) najmocniej akcentowanym produktem jest Guitar Hero (niestety nie znam tej gry, nie potrafię rozpoznać która to&nbsp;część).</p>
<div><object width="480" height="291"><param name="movie" value="http://www.dailymotion.pl/swf/k3KbsuIKiM4WVvTy8k&#038;related=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowScriptAccess" value="always"></param><embed src="http://www.dailymotion.pl/swf/k3KbsuIKiM4WVvTy8k&#038;related=1" type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="291" allowFullScreen="true" allowScriptAccess="always"></embed></object></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mediafun.pl/klan-%e2%80%93-uczy-bawi-edukuje-i-reklamuje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>24</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kaktus w&#160;serialu i&#160;w rzeczywistości</title>
		<link>http://www.blog.mediafun.pl/kaktus-w-serialu-i-w-rzeczywistosci/</link>
		<comments>http://www.blog.mediafun.pl/kaktus-w-serialu-i-w-rzeczywistosci/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Oct 2008 18:23:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MediaFun</dc:creator>
				<category><![CDATA[featured]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[obejrzane]]></category>
		<category><![CDATA[reklama]]></category>
		<category><![CDATA[Barbara Jasnyk]]></category>
		<category><![CDATA[Kaktus w sercu]]></category>
		<category><![CDATA[serial]]></category>
		<category><![CDATA[telewizja]]></category>
		<category><![CDATA[Teraz albo nigdy]]></category>
		<category><![CDATA[tvn]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mediafun.pl/?p=1090</guid>
		<description><![CDATA[Bardzo interesująca sytuacja w&#160;temacie product placementu szykuje się w&#160;jednym z&#160;seriali TVN. Właściwie nie wiem, czy można to&#160;jeszcze nazywać product placementem, ale&#160;jest to&#160;bardzo interesujące wprowadzenie produktu na&#160;rynek – idealnie wplecione w&#160;fabułę serialu i&#160;zsynchronizowane z&#160;czasem serialowym i&#160;rzeczywistym. Mam na&#160;myśli serial „Teraz albo <a href="http://www.blog.mediafun.pl/kaktus-w-serialu-i-w-rzeczywistosci/">[...]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo interesująca sytuacja w&nbsp;temacie product placementu szykuje się w&nbsp;jednym z&nbsp;seriali TVN. Właściwie nie wiem, czy można to&nbsp;jeszcze nazywać product placementem, ale&nbsp;jest to&nbsp;bardzo interesujące wprowadzenie produktu na&nbsp;rynek – idealnie wplecione w&nbsp;fabułę serialu i&nbsp;zsynchronizowane z&nbsp;czasem serialowym i&nbsp;rzeczywistym.<br />
Mam na&nbsp;myśli serial „Teraz albo nigdy!” i&nbsp;książkę „Kaktus w&nbsp;sercu”</p>
<p>Nie znam dokładnie tego serialu, więc ciężko mi określić, kiedy temat książki pojawił się po&nbsp;raz pierwszy, ale&nbsp;przynajmniej od&nbsp;kilku odcinków dosyć intensywnie przewija się w&nbsp;fabule. Jedna z&nbsp;bohaterek serialu – Basia Jasnyk postanawia napisać książkę (jakieś romansidło) i&nbsp;usilnie szuka wydawcy. Trafia do&nbsp;wydawnictwa, wpada w&nbsp;oko redaktorowi naczelnemu, jakoś wątek się kręci, jednocześnie w&nbsp;kolejnych odcinkach możemy zobaczyć kolejne etapy powstawania książki – projekty okładek, reklamę promującą książkę i&nbsp;w końcu egzemplarze wydrukowanej książki. Ale&nbsp;to nie wszystko, bo cała zabawa przeniesie się wkrótce do&nbsp;świata realnego i&nbsp;książka autorstwa Barbary Jasnyk pt. „Kaktus w&nbsp;sercu” naprawdę pojawi się na&nbsp;rynku. </p>
<p>Tak to&nbsp;wyglądało w&nbsp;wybranych migawkach z&nbsp;kilku odcinków:<br />
<embed src="http://blip.tv/play/my3UphaKmzs" type="application/x-shockwave-flash" width="512" height="318" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></p>
<p>W&nbsp;serialu, książkę wydaje wydawnictwo „Słowo” („Słowo to&nbsp;bardzo dobre wydawnictwo” – mówi jedna z&nbsp;bohaterek), ale&nbsp;w rzeczywistości książka ukaże się w&nbsp;<a href="http://www.wab.com.pl/index.php?id=7&#038;bid=756">Wydawnictwie W.A.B. i&nbsp;już jest na&nbsp;stronie z&nbsp;zapowiedziami</a>.</p>
<p><img alt="" src="http://www.blog.mediafun.pl/foto/2008-10/kaktus.jpg" class="alignright" width="200" height="316" /><br />
<blockquote>Barbara Jasnyk, Kaktus w&nbsp;sercu<br />
w przygotowaniu</p>
<p>To&nbsp;może być literackie wydarzenie jesieni. Basia Jasnyk z&nbsp;popularnego serialu „Teraz albo nigdy” napisała książkę! Dowcipną, barwną i&nbsp;bardzo wciągającą. I&nbsp;pomyśleć, że&nbsp;miał to&nbsp;być tylko sposób rozładowania złości na&nbsp;facetów. Całe szczęście, że&nbsp;nie tylko jej przyjaciółki będą miały okazję wzruszać się przy lekturze, śmiać i&nbsp;płakać na&nbsp;przemian. Basia znalazła wydawcę, który postanowił dać szansę obiecującej debiutantce. Co prawda pociągnie to&nbsp;za sobą szereg nieprzewidzianych wydarzeń, ale&nbsp;na razie o&nbsp;tym cicho sza…</p>
<p>literatura piękna; seria: poza seriami</p>
<p>termin wydania: 27 listopada 2008<br />
wydanie: I<br />
gatunek: powieść<br />
oprawa: miękka, skrzydełka<br />
format: 16 x 24 cm<br />
ISBN 978-83-7414-537-4</p></blockquote>
<p>Termin wydania książki to&nbsp;27 listopada, więc znając życie, TVN (i&nbsp;pozostali patroni medialni: RMF FM, Onet.pl, Plejada, Viva!, Party, BycKobieta.pl) jeszcze rozkręcą machinę promocyjną. Prawdopodobnie również dlatego w&nbsp;serialu pojawi się Olivier Janiak w&nbsp;roli&#8230; Oliviera Janiaka, który będzie przeprowadzał wywiad z&nbsp;debiutującą pisarką. Całość chyba była trzymana w&nbsp;dość dużej tajemnicy, bo na&nbsp;stronach fanowskich serialu (a&nbsp;fani zawsze wiedzą pierwsi) o&nbsp;książce w&nbsp;realu właściwie nie ma żadnych wzmianek. Chociaż pewnie uważny obserwator mógł wyczuć, że&nbsp;coś się kręci, w&nbsp;streszczeniach kolejnych odcinków tytuł książki był wymieniany podejrzanie często i&nbsp;dokładnie:</p>
<p>Odcinek 17:<br />
<em>Basia spotyka się z&nbsp;wydawcą. Bartek Wróblewski od&nbsp;razu przechodzi ze swoją nową autorką na&nbsp;ty. Mówi jej, że&nbsp;chce wydać „Kaktusa w&nbsp;sercu”, ponieważ dawno nie czytał książki, która zawiera tak wiele trafnych obserwacji psychologicznych i&nbsp;ironicznego poczucia humoru. Dodatkową zaletą jest zaskakująca puenta. Bartek nie zdradza, skąd wziął maszynopis i&nbsp;prosi Basię o&nbsp;przesłanie książki w&nbsp;wersji elektronicznej. Dziewczyna dopytuje, czy nie powinna wprowadzić w&nbsp;tekście poprawek, ale&nbsp;zdaniem wydawcy wszystko jest w&nbsp;porządku.</em></p>
<p>Odcinek 18:<br />
<em>Basia wybiera się ze swoim wydawcą na&nbsp;piknik. Bartek śmieje się, że&nbsp;zapraszając ją za&nbsp;miasto realizuje marzenie bohaterki z&nbsp;powieści „Kaktus w&nbsp;sercu”. Para wznosi toast za&nbsp;powodzenie książki. Mężczyzna nie szczędzi swojej nowej autorce komplementów – nie tylko dotyczących sztuki pisarskiej.</em></p>
<p>Odcinek 19:<br />
<em>Basia spotyka się z&nbsp;Bartkiem, aby wybrać projekt okładki „Kaktusa w&nbsp;sercu”. Aby lepiej się rozmawiało, wydawca proponuje odrobinę alkoholu. Po&nbsp;kieliszku stwierdza, że&nbsp;chyba się od&nbsp;dziewczyny uzależnił.</em></p>
<p>I&nbsp;co o&nbsp;tym myślicie? Akcja i&nbsp;jej zaplanowanie całkiem niezłe&#8230; zobaczymy jak temat się rozwinie dalej i&nbsp;czy TVN rozkręcając promocję i&nbsp;wrzucając „Kaktusa&#8230;” wszędzie gdzie się da, nie obrzydzi wszystkim tego tytułu. Ze względu na&nbsp;datę wydania, książka pewnie będzie promowana pod&nbsp;hasłem „musisz kupić mężczyzno, tę książkę swojej kobiecie”. Nierozwiązaną zagadką jest jeszcze kwestia autorki, kto tak naprawdę napisał tę książkę i&nbsp;co było pierwsze, serial czy książka?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mediafun.pl/kaktus-w-serialu-i-w-rzeczywistosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Coca-cola, atak i&#160;kontratak</title>
		<link>http://www.blog.mediafun.pl/coca-cola-atak-i-kontratak/</link>
		<comments>http://www.blog.mediafun.pl/coca-cola-atak-i-kontratak/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Oct 2008 12:46:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MediaFun</dc:creator>
				<category><![CDATA[featured]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[product placement]]></category>
		<category><![CDATA[reklama]]></category>
		<category><![CDATA[billboard]]></category>
		<category><![CDATA[coca-cola]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mediafun.pl/?p=1087</guid>
		<description><![CDATA[Przyglądam się polskim i&#160;zagranicznym przykładom product placementu i&#160;znalazłem taką oto perełkę. Najnowsza produkcja z&#160;udziałem aktora o&#160;ekspresji kapusty (tak kiedyś określiła go Karolina Korwin-Piotrowska) – Vin Diesela, czyli Babylon AD. Świat u&#160;progu zagłady, ludność zdziesiątkowana przez jakieś kataklizmy, wybuchy czy wirusy&#8230; <a href="http://www.blog.mediafun.pl/coca-cola-atak-i-kontratak/">[...]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przyglądam się polskim i&nbsp;zagranicznym przykładom product placementu i&nbsp;znalazłem taką oto perełkę. Najnowsza produkcja z&nbsp;udziałem aktora o&nbsp;ekspresji kapusty (tak kiedyś określiła go Karolina Korwin-Piotrowska) – <a href="http://vin.diesel.filmweb.pl/">Vin Diesela</a>, czyli <a href="http://www.filmweb.pl/f119676/Babylon+A+D,2008">Babylon AD</a>. Świat u&nbsp;progu zagłady, ludność zdziesiątkowana przez jakieś kataklizmy, wybuchy czy wirusy&#8230; ale&nbsp;co przetrwało? Oczywiście reklamy i&nbsp;reklama coca-coli zero na&nbsp;samolocie, błyszczy pięknie w&nbsp;słońcu, a&nbsp;mroki Nowego Jorku rozświetla neonami&#8230; ufff, przetrwała :-)</p>
<p><embed src="http://blip.tv/play/my3T7iaKmzs" type="application/x-shockwave-flash" width="624" height="286" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed>Ten 50-cio sekundowy kawałek już oczywiście na&nbsp;Dailymotion został zakazany&#8230; bo pokazywał fragment filmu. Znowu zostałem przestępcą&#8230;ehhh. Poziom irytacji serwisami video + 10.</p>
<p>Coca-cola zero „atakuje” również w&nbsp;najnowszej części Jamesa Bonda – Quantum of Solace. Filmu oczywiście nie widziałem&#8230; ale&nbsp;skoro reklamówka pomieszała się z&nbsp;trailerem filmu to&nbsp;na pewno w&nbsp;filmie coca-coli (wstrząśniętej nie zmieszanej) nie zabraknie.</p>
<div><object width="420" height="365"><param name="movie" value="http://www.dailymotion.com/swf/k3Xjvs9Zg2msBlO2pD&#038;related=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowScriptAccess" value="always"></param><embed src="http://www.dailymotion.com/swf/k3Xjvs9Zg2msBlO2pD&#038;related=1" type="application/x-shockwave-flash" width="420" height="365" allowFullScreen="true" allowScriptAccess="always"></embed></object></div>
<p>Ale&nbsp;nie jest tak różowo, antyfani coca-coli tez nie śpią. Wczoraj ustrzeliłem w&nbsp;Warszawie kolejny „nielegalny” billboard nawołujący do&nbsp;bojkotu coca-coli. Nie wiem jaki jest rozmach tej akcji, jeśli zauważycie takie billboardy w&nbsp;swoim mieście – dajcie znać.</p>
<p><img alt="" src="http://www.blog.mediafun.pl/foto/2008-10/cola.jpg" class="alignnone" width="600" height="353" /></p>
<p>Trochę szkoda, że&nbsp;nawołując do&nbsp;bojkotu Coca-Coli organizatorzy tak mało podkreślają, że&nbsp;produkty tego koncernu mają całkiem sporą cześć rynku. I&nbsp;pewnie może się zdarzyć tak, że&nbsp;bojkotujący Coca-Colę dla idei, popija w&nbsp;domu Kroplę Beskidu czy Nestea. Plakat na&nbsp;ulicach Warszawy odsyła na&nbsp;stronę <a href="http://www.killer-cola.info/">www.killer-cola.info</a>, gdzie znalazłem m.in. taki film informujący o&nbsp;międzynarodowym bojkocie.</p>
<p><object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/kOrjqHb1UnI&#038;hl=pl&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/kOrjqHb1UnI&#038;hl=pl&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mediafun.pl/coca-cola-atak-i-kontratak/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bardziej mojszy i&#160;najpierwszy</title>
		<link>http://www.blog.mediafun.pl/bardziej-mojszy-i-najpierwszy/</link>
		<comments>http://www.blog.mediafun.pl/bardziej-mojszy-i-najpierwszy/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 10 Oct 2008 06:57:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MediaFun</dc:creator>
				<category><![CDATA[featured]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[product placement]]></category>
		<category><![CDATA[Citylajf.pl]]></category>
		<category><![CDATA[MindShare]]></category>
		<category><![CDATA[Plejada]]></category>
		<category><![CDATA[serial internetowy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mediafun.pl/?p=1054</guid>
		<description><![CDATA[Jak skutecznie sprzedać produkt mediom i&#160;odbiorcom? Trzeba im wmówić, że&#160;jest się pierwszym. Nawet jeśli to&#160;nie do&#160;końca prawda, to&#160;zawsze można spróbować. O&#160;czym mowa? O&#160;pierwszym w&#160;Polsce serialu internetowym&#8230; hmm, pierwsi powinni zareagować fani takich seriali internetowych jak Klatka B (serial to&#160;czy nie <a href="http://www.blog.mediafun.pl/bardziej-mojszy-i-najpierwszy/">[...]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak skutecznie sprzedać produkt mediom i&nbsp;odbiorcom? Trzeba im wmówić, że&nbsp;jest się pierwszym. Nawet jeśli to&nbsp;nie do&nbsp;końca prawda, to&nbsp;zawsze można spróbować. O&nbsp;czym mowa? O&nbsp;pierwszym w&nbsp;Polsce serialu internetowym&#8230; hmm, pierwsi powinni zareagować fani takich seriali internetowych jak Klatka B (serial to&nbsp;czy nie serial?), czy Łazienka, Blog Obok. Nie wiem jakie są statystyki, ale&nbsp;wielu widzów za&nbsp;internetowy serial może uznawać czwarty sezon Prison Break czy trzeci sezon Heroes :-). </p>
<p>Dzięki temu, że&nbsp;TVP poszła po&nbsp;rozum do&nbsp;głowy, drugi sezon Oficera obejrzałem tylko w&nbsp;sieci (nawet nie wie, o&nbsp;której godzinie był emitowany w&nbsp;telewizji) – przed każdym odcinkiem był krótki jeden spot (chyba Orange). Dla mnie Oficer II był właściwie serialem internetowym. Ale&nbsp;czy tylko rodzaj medium ma decydować o&nbsp;tym, czy to&nbsp;serial internetowy? Patrząc na&nbsp;potencjał sieci, to&nbsp;trochę za&nbsp;mało.</p>
<p>Wczoraj odbyła się konferencja MindShare połączona z&nbsp;pokazem pierwszego odcinka serialu <a href="http://www.citylajf.pl/" class="broken_link">„Citylajf.pl”</a>. Tuż przed publikacją tego postu zerknąłem sobie jeszcze na&nbsp;media branżowe (<a href="http://www.brief.pl/wiadomosci/in-brief/art640,internauci-pragna-reklam.html" class="broken_link">Brief.pl</a>, <a href="http://wiadomosci.mediarun.pl/news/1871,Korporacja_w_sieci,_czyli_Citylajf.pl,group4">Mediarun.pl</a>, <a href="http://www.wirtualnemedia.pl/article/2478253_MindShare_stworzyl_reklamowy_serial_za_pieniadze_LG_i_Mazdy.htm">Wirtualnemedia.pl</a>), żadne nie „łyknęło” historii z&nbsp;„pierwszym internetowym serialem”. Być może to&nbsp;hasło może się sprzedać, kiedy o&nbsp;serialu będą dyskutowali prowadzący program „Kawa czy herbata” czy „Dzień Dobry TVN” – tam przejdzie taki tekst.</p>
<p>5 minut z&nbsp;konferencji + fragmenty serialu (jeszcze jest tajny, nie ma trailera):<br />
<embed src="http://blip.tv/play/my3SrXeKmzs" type="application/x-shockwave-flash" width="512" height="318" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></p>
<p>Chociaż z&nbsp;określeniem „pierwszy serial internetowy” miał też dylemat producent, czyli dom mediowy MindShare – są przecież świadomi tego, co się dzieje w&nbsp;sieci. Ostatecznie jednak zdecydowali się pozostawić nazwę (ja bym odpuścił), a&nbsp;tak tłumaczą się w&nbsp;informacji prasowej:</p>
<blockquote><p>Jeśli zaś chodzi o&nbsp;przyznaną sobie palmę pierwszeństwa&#8230; Cóż, pozwoliliśmy sobie nazwać go „pierwszym serialem internetowym w&nbsp;Polsce” nie z&nbsp;niewiedzy czy arogancji lecz po&nbsp;prostu dlatego, że&nbsp;dorobek polskiego rynku profesjonalnych produkcji internetowych jest jak dotąd niewielki. Powstaje, rzecz jasna, wiele bardzo interesujących i&nbsp;odważnych rzeczy, są one jednak dość niszowe, bliższe kinu offowemu lub wyreżyserowanym video – blogom. Szanujemy i&nbsp;doceniamy ten wkład w&nbsp;rozwój formatów internetowych, chcieliśmy jednak pójść parę kroków dalej i&nbsp;wierzymy, że&nbsp;się udało!</p></blockquote>
<p>Jak wypadł pierwszy odcinek? Jeśli wypadłby świetnie, bez wahania napisałbym, że&nbsp;szykuje się niezły hit. Ale&nbsp;wypadł średnio, przynajmniej dla mnie. Jednak na&nbsp;podstawie przedpremierowego odcinka nie skreślałbym od&nbsp;razu tego serialu. Nie oglądam też TVNowego „Teraz albo nigdy” więc może nie jestem w&nbsp;targecie. To, co według producentów jest zaletą tego serialu (duża ekipa, aktorzy, scenarzysta, reżyser, całe zaplecze, które powoduje, że&nbsp;produkcja niczym nie różni się serialu dla telewizji) widać również na&nbsp;ekranie i&nbsp;trochę przeszkadza w&nbsp;odbiorze. Widać przyzwyczajenia z&nbsp;telewizji&#8230; pierwszy odcinek miał 6 minut, jednak trochę się dłużył, cięcia które się pojawiały sprawiały wrażenie jakby to&nbsp;20 minutowy odcinek został przycięty do&nbsp;6 minut. Było widać, że&nbsp;producenci nie do&nbsp;końca czują internet, Dariusz Przychoda zresztą podkreślał, że&nbsp;również się uczą i&nbsp;traktują pierwszy odcinek jako eksperyment z&nbsp;formatem. Jednak nie przesłałbym pierwszego odcinka dalej swoim znajomym, podejrzewam że&nbsp;też nie dostaniecie go od&nbsp;swoich znajomych (zobacz! nowy serial). A&nbsp;ilu z&nbsp;Was dostało Baśkę z&nbsp;klatki B w&nbsp;ramach poczty biurowej?</p>
<p>Ale&nbsp;do premiery <a href="http://www.citylajf.pl/" class="broken_link">Citilajf.pl</a> w&nbsp;internecie kilka dni, możliwe że&nbsp;pierwszy odcinek zostanie jeszcze stuningowany.</p>
<p>Co mi jeszcze przeszkadza? Serial internetowy, fajnie, ale&nbsp;co z&nbsp;tego że&nbsp;jest emitowany w&nbsp;internecie, skoro nie wykorzystuje tego medium w&nbsp;całości. Kolejne „telewizyjne” przyzwyczajenie – zrobiliśmy, a&nbsp;teraz tylko emisja. A&nbsp;przecież sieć to&nbsp;dynamiczne medium potrzebujące dwustronnej komunikacji.</p>
<p>Serial opowiada o&nbsp;ludziach pracujących w&nbsp;korporacji, aż prosi się, żeby pójść dalej – fikcyjna strona firmy, blogi pracowników, profile postaci na&nbsp;serwisach społecznościowych&#8230; nagrania z&nbsp;telefonu komórkowego z&nbsp;firmowej imprezy na&nbsp;youtube, fotka pijanego prezesa. Miłość, zdrada w&nbsp;serialu internetowym? Dlaczego nie wykorzystać w&nbsp;fabule serwisów randkowych, typu sympatia.pl? Zwłaszcza że&nbsp;serial „przylepiony” jest do&nbsp;WP.pl. To&nbsp;pokazuje, że&nbsp;jest jeszcze sporo wolnego miejsca w&nbsp;temacie „internetowy serial”, ale&nbsp;chyba więcej do&nbsp;powiedzenia miałaby tutaj agencja interaktywna, która zrobiłaby coś do&nbsp;spółki z&nbsp;domem mediowym.</p>
<p>Serial jest obrandowany, sponsorem/partnerem całego przedsięwzięcia są firmy LG oraz Mazda. W&nbsp;pierwszym odcinku nie pojawiło się logo żadnej z&nbsp;marek, producenci zapewniają, że&nbsp;product placement nie będzie zbyt nachalny. Marki jako patroni produkcji filmowej zupełnie mi nie przeszkadzają, jasne postawienie sprawy (serial sponsorowany) zresztą już wielokrotnie się sprawdzało (BMW Films).</p>
<p>Do&nbsp;premiery zostało kilka dni i&nbsp;mam nadzieję, że&nbsp;w MindShare zrobią coś z&nbsp;jeszcze jedną rzeczą, która mi totalnie przeszkadza. Serial będzie emitowany na&nbsp;stronie citylajf.pl oraz na&nbsp;stronach wp.pl. Niestety nie będzie go można wkleić na&nbsp;swoją stronę (emdedować), nie zostanie również puszczony w&nbsp;youtube. Z&nbsp;jednego powodu, niestety strasznej przypadłości domów mediowych, które muszą spowiadać się przed klientami i&nbsp;przedstawiać tabelki z&nbsp;wynikami. Puszczenie filmu na&nbsp;żywioł utrudnia jego dokładny pomiar&#8230; a&nbsp;przecież LG i&nbsp;Mazda muszą dostać wykresik, ile złotówek kosztował ich każdy widz. Zamknięty player doskonale upraszcza badanie&#8230; jednocześnie skutecznie utrudnia promocję serialu w&nbsp;sieci.</p>
<p>Już kilka pomysłów przejechało się na&nbsp;takim ograniczeniu (dobrą produkcję internauci i&nbsp;tak ściągną i&nbsp;sobie zripują ze strony, ale&nbsp;dlaczego im to&nbsp;utrudniać). Bo na&nbsp;czym polega wymiana filmów i&nbsp;oglądanie filmików na&nbsp;youtubowych portalach? Przypomnę przypadek z&nbsp;Plejadą.pl (TVN) i&nbsp;Mam Talent.<br />
Internauci, prócz tego że&nbsp;chcą oglądać filmiki z&nbsp;Mam Talent, to&nbsp;również chcą mieć swój ulubiony film na&nbsp;SWOIM koncie. I&nbsp;szlag ich trafia jak ktoś kasuje im filmy z&nbsp;ICH konta.<br />
Teraz YouTube jest wyczyszczony z&nbsp;nielegalnych „mam talentów”, ale&nbsp;przypomnijcie sobie, ile „klonów” Klaudii Kulawik chodziło na&nbsp;YouTube (dziewczynka co śpiewała Niemena). </p>
<p>W&nbsp;tej chwili plejada „zawłaszczyła” (nie chce wchodzić w&nbsp;kwestie prawne, chodzi mi o&nbsp;zachowania internautów) sobie wszystko i&nbsp;Mam Talent można oglądać na&nbsp;YouTube, ale&nbsp;głównie z&nbsp;<a href="http://pl.youtube.com/user/Plejadapl">profilu plejada.pl</a>. Jestem pewien, że&nbsp;filmiki są dalej klonowane i&nbsp;skutecznie przez Plejadę czyszczone. Ale&nbsp;za to&nbsp;liczby robią wrażenie: Klaudia Kulawik – ponad milion wyświetleń (mimo że&nbsp;i tak „robią w&nbsp;trąbę&#8221;&#8230; bo udostępniają tylko fragmenty występów, po&nbsp;resztę zapraszają na&nbsp;plejadę, ale&nbsp;już nie na&nbsp;YouTube).</p>
<p>Produkcja, która chce się określać mianem „internetowego serialu” i&nbsp;nie dostrzega potencjału YouTube (i&nbsp;nie planuje działań pod&nbsp;tym kątem) jest skazana na&nbsp;porażkę i&nbsp;o oglądalności 50 tys obejrzeń na&nbsp;odcinek (i&nbsp;to ze wspomaganiem banerów) może zapomnieć.</p>
<p>Co się będzie działo z&nbsp;citilajf.pl? Zobaczymy już od&nbsp;15 października.</p>
<p>Ja mogę podjąć wyzwanie i&nbsp;się policytować? Może spróbujecie?</p>
<p>Pierwszy odcinek po&nbsp;tygodniu (czyli 22 października) będzie miał mniej więcej (raczej mniej) 10 tys. wyświetleń (wspomagane kampanią i&nbsp;promocją na&nbsp;stronie głównej WP.pl)<br />
Drugi odcinek (po&nbsp;tygodniu od&nbsp;emisji) będzie miał 3 tysiące wyświetleń.</p>
<p>Wyniki oglądalności w&nbsp;przypadku emisji na&nbsp;WP.pl nie są niestety widoczne, ale&nbsp;może znajdzie się sposób na&nbsp;wyciągnięcie informacji. Podajcie swoje typy (oglądalność pierwszego i&nbsp;drugiego odcinka), jak znajdzie się sposób, albo MindShare zgodzi się opublikować wyniki, to&nbsp;ufunduję mediafunową nagrodę rzeczową dla tego, kto trafi :-)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mediafun.pl/bardziej-mojszy-i-najpierwszy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>36</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

