<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog.Mediafun.pl &#187; na zewnątrz</title>
	<atom:link href="http://www.blog.mediafun.pl/category/na-zewnatrz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.blog.mediafun.pl</link>
	<description>Blog o reklamie, marketingu, mediach i internecie</description>
	<lastBuildDate>Thu, 24 May 2012 17:50:44 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Reklama na&#160;schodach i&#160;prztyczek w&#160;nos konkurencji</title>
		<link>http://www.blog.mediafun.pl/reklama-na-schodach-i-prztyczek-w-nos-konkurencji/</link>
		<comments>http://www.blog.mediafun.pl/reklama-na-schodach-i-prztyczek-w-nos-konkurencji/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Mar 2012 09:17:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MediaFun</dc:creator>
				<category><![CDATA[featured]]></category>
		<category><![CDATA[na zewnątrz]]></category>
		<category><![CDATA[reklama]]></category>
		<category><![CDATA[Orange]]></category>
		<category><![CDATA[Play]]></category>
		<category><![CDATA[reklama na schodach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mediafun.pl/?p=5401</guid>
		<description><![CDATA[Reklama na&#160;schodach nie jest niczym nowym, pomysły na&#160;kreatywne wykorzystanie tej przestrzeni pojawiały się w&#160;reklamie już wiele razy &#8211; kilka przykładów umieściłem na&#160;końcu tego wpisu. Jednak w&#160;dalszym ciągu wykorzystanie tego nośnika (chyba nie ma go w&#160;standardowych cennikach :-) potrafi zaskakiwać, i&#160;z <a href="http://www.blog.mediafun.pl/reklama-na-schodach-i-prztyczek-w-nos-konkurencji/">[...]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img alt="" src="http://farm8.staticflickr.com/7067/6966424615_b8fe956d89_m.jpg" class="alignright" width="240" height="240" />Reklama na&nbsp;schodach nie jest niczym nowym, pomysły na&nbsp;kreatywne wykorzystanie tej przestrzeni pojawiały się w&nbsp;reklamie już wiele razy &#8211; kilka przykładów umieściłem na&nbsp;końcu tego wpisu. Jednak w&nbsp;dalszym ciągu wykorzystanie tego nośnika (chyba nie ma go w&nbsp;standardowych cennikach :-) potrafi zaskakiwać, i&nbsp;z pewnością można to&nbsp;jeszcze nazywać niestandardową formą reklamy. </p>
<p>Na&nbsp;kolejny przykład takiej reklamy natknąłem się w&nbsp;warszawskim przejściu podziemnym &#8211; nie ma tutaj może efektownej grafiki, ale&nbsp;jest świetny pomysł na&nbsp;wykorzystanie samej specyfiki schodów. Odbiorca idąc w&nbsp;górę napotyka hasło &#8220;przejdź ze swoim numerem do&nbsp;Orange&#8221;, wraz z&nbsp;pokonywaniem kolejnych stopni kolor schodów zmienia się z&nbsp;fioletowego (co prawie wprost odnosi się do&nbsp;marki Play) na&nbsp;pomarańczowy &#8211; bardzo mi się podoba :-)</p>
<p><iframe width="629" height="320" src="http://www.youtube.com/embed/4vcQ9XtL_OI" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><img alt="" src="http://farm8.staticflickr.com/7062/6966411379_028dece03a_b.jpg" class="aligncenter" width="574" height="864" /></p>
<p><img alt="" src="http://farm8.staticflickr.com/7194/6966411347_679f466a24_z.jpg" class="aligncenter" width="450" height="501" /></p>
<p><img alt="" src="http://farm8.staticflickr.com/7202/6966411261_f0a5e49678_z.jpg" class="aligncenter" width="480" height="640" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mediafun.pl/reklama-na-schodach-i-prztyczek-w-nos-konkurencji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie walcz z&#160;czasem&#8230;</title>
		<link>http://www.blog.mediafun.pl/nie-walcz-z-czasem/</link>
		<comments>http://www.blog.mediafun.pl/nie-walcz-z-czasem/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Aug 2011 01:03:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MediaFun</dc:creator>
				<category><![CDATA[featured]]></category>
		<category><![CDATA[na zewnątrz]]></category>
		<category><![CDATA[reklama]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mediafun.pl/?p=4650</guid>
		<description><![CDATA[Ot takie znalezisko w&#160;metrze &#8211; jedna z&#160;reklam umieszczonych w&#160;wagonikach. Layout nieważny, produkt też niespecjalnie &#8211; jakiś kosmetyk, maź lub kremisko (skincode). Hasło zastanawiało mnie przez całe 4 przystanki: &#8220;Nie walcz z&#160;czasem &#8211; zatrzymaj go&#8221;. Zawsze wydawało mi sie, że&#160;właśnie na&#160;zatrzymaniu <a href="http://www.blog.mediafun.pl/nie-walcz-z-czasem/">[...]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ot takie znalezisko w&nbsp;metrze &#8211; jedna z&nbsp;reklam umieszczonych w&nbsp;wagonikach. Layout nieważny, produkt też niespecjalnie &#8211; jakiś kosmetyk, maź lub kremisko (skincode). Hasło zastanawiało mnie przez całe 4 przystanki: &#8220;Nie walcz z&nbsp;czasem &#8211; zatrzymaj go&#8221;. Zawsze wydawało mi sie, że&nbsp;właśnie na&nbsp;zatrzymaniu lub jego cofnięciu polegała cała walka z&nbsp;czasem. Ileż o&nbsp;tym książek i&nbsp;filmów powstało, jak to&nbsp;bohaterowie z&nbsp;czasem walczyli próbując go cofnąć lub zatrzymać &#8211; ten czas oczywiście :-) A&nbsp;tutaj taki mało logiczny &#8220;kopyrajterski&#8221; zbitek. Szukam jakiegoś innego hasła z&nbsp;podobnym brakiem logiki (czy też swego rodzaju zaprzeczeniem), które mogłoby być umieszczone na&nbsp;innych reklamach, może &#8220;nie przekraczaj prędkości tylko olej ograniczenia!&#8221;, albo &#8220;nie zatruwaj swojego organizmu &#8211; pal Giewonty!&#8221;&#8230; tak mnie jakoś tchnęło&#8230; no i&nbsp;jak tu nie lubić reklam w&nbsp;metrze :-)</p>
<p><img alt="" src="http://farm7.static.flickr.com/6207/6067208945_be85b36064_z.jpg" class="aligncenter" width="630" height="470" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mediafun.pl/nie-walcz-z-czasem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Liczba czy ilość demonstrantów?</title>
		<link>http://www.blog.mediafun.pl/liczba-czy-ilosc-demonstrantow/</link>
		<comments>http://www.blog.mediafun.pl/liczba-czy-ilosc-demonstrantow/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 29 Aug 2010 17:02:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MediaFun</dc:creator>
				<category><![CDATA[featured]]></category>
		<category><![CDATA[na zewnątrz]]></category>
		<category><![CDATA[demonstracja]]></category>
		<category><![CDATA[KoLiber]]></category>
		<category><![CDATA[Kontestacja]]></category>
		<category><![CDATA[pikieta]]></category>
		<category><![CDATA[VAT]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mediafun.pl/?p=3441</guid>
		<description><![CDATA[Demonstracje i&#160;uliczne pikiety to&#160;zawsze ciekawy temat do&#160;obserwacji różnych zjawisk społecznych. Oprócz oczywistych emocji, słownych lub jajecznych spięć czy też siłowych starć, pomysłowych napisów na&#160;transparentach jest zawsze jeden element który mnie interesuje – liczba uczestników. Hmm, a&#160;może powinienem napisać ilość uczestników? <a href="http://www.blog.mediafun.pl/liczba-czy-ilosc-demonstrantow/">[...]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Demonstracje i&nbsp;uliczne pikiety to&nbsp;zawsze ciekawy temat do&nbsp;obserwacji różnych zjawisk społecznych. Oprócz oczywistych emocji, słownych lub jajecznych spięć czy też siłowych starć, pomysłowych napisów na&nbsp;transparentach jest zawsze jeden element który mnie interesuje – liczba uczestników. Hmm, a&nbsp;może powinienem napisać ilość uczestników? </p>
<p>Dla przypomnienia, w&nbsp;języku polskim określenia „liczba” stosuje się do&nbsp;wartości policzalnych, natomiast  „ilość” do&nbsp;tych wartości, które policzyć już jest trudniej. No i&nbsp;idąc w&nbsp;tym tropem, liczba/ilość uczestników demonstracji jest zawsze różna, w&nbsp;zależności od&nbsp;tego kto podaje „wynik starcia”. Zazwyczaj mamy kilka źródeł informacji:<br />
- <strong>organizatorzy</strong> – ci zawsze zawyżają liczby, już od&nbsp;samego początku, odgrażając się władzom, że&nbsp;przyjedzie kilka tysięcy, przyjeżdża zazwyczaj mniej (bo upał, bo deszcz, bo wakacje itp.). Organizatorzy mają zazwyczaj zamontowany jakiś magiczny mnożnik w&nbsp;oku, który stosują podczas podsumowań po&nbsp;akcji&#8230; o&nbsp;tym będzie trochę później;<br />
- <strong>dziennikarz</strong>e – tutaj jest kilka czynników, które wpływają na&nbsp;rzetelność informacji. Pierwszy to&nbsp;oczywiście sympatie polityczne i&nbsp;kierunek patrzenia dziennikarzy: w&nbsp;zależności czy patrzą w&nbsp;kierunku Torunia czy też jeszcze bardziej na&nbsp;Zachód – wyniki mogą być różne. Istotna jest też rzetelność całego materiału, bo jeśli ekipa wpadnie na&nbsp;sam początek, skręci jedną czy dwie „setki” i&nbsp;znika, to&nbsp;trudno mówić o&nbsp;pełnym obrazie sytuacji. Niektóre demonstracje mają szczęście, i&nbsp;dziennikarze (szczególnie kanałów informacyjnych) towarzyszą im cały czas;<br />
- <strong>uczestnicy</strong> – tu oczywiście zależy, po&nbsp;której stronie barykady stoi uczestnik, bo demonstracjom towarzyszą często kontrdemonstracje. Poza tym człowiek w&nbsp;dużym tłumie zdecydowanie mniej widzi niż obserwator wydarzenia z&nbsp;balkonu&#8230; a&nbsp;kiedy uczestnik podda się wpływowi tłumu, rozgrzeje go atmosfera i&nbsp;aktywnie zaangażuje się np. we&nbsp;wspólne skandowanie – wtedy niebezpiecznie mnożnik w&nbsp;oku może się uaktywnić. Regułą jest że&nbsp;liczba uczestników i&nbsp;ocena (sukces czy porażka) podawana przez organizatorów jest zawsze zawyżoną wartością;<br />
- <strong>policja</strong> – z&nbsp;tego źródła możemy moim zdaniem uzyskać najbardziej zbliżoną do&nbsp;prawdy informację, policjantom chyba najmniej zależy na&nbsp;zawyżaniu czy pomniejszaniu liczby uczestników. Poza tym charakter demonstracji pomaga nam ocenić liczba zatrzymanych, wartość zniszczonego mienia i&nbsp;liczba rannych policjantów – to&nbsp;źródło podaje zawsze fakty i&nbsp;po określeniu „ranny policjant” możemy spodziewać się naprawdę poturbowanego człowieka. W&nbsp;innych mediach już samo skaleczenie w&nbsp;palec robi z&nbsp;uczestnika męczennika (nie polecam, ale&nbsp;warto sprawdzić jak rodzą się męczennicy w&nbsp;telewizji narodowej (1:13)<br />
<object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/LosZWGuPgRI?fs=1&amp;hl=pl_PL"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/LosZWGuPgRI?fs=1&amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object></p>
<p>-  <strong>czytelnicy i&nbsp;widzowie oglądający zdjęcia lub relacje mediów</strong> – są oni ściśle zależni od&nbsp;ideologią mediów jakie czytają i&nbsp;rzetelności przekazu &#8211; i&nbsp;mają do&nbsp;czynienia jedynie ze skrawkami informacji – ich opinią dotyczącą liczebności demonstracji specjalnie bym się nie przejmował (chociaż tu zawsze angażują się w&nbsp;ocenę danego wydarzenia).</p>
<p>Ok, to&nbsp;tyle mojego teoretycznego wstępu i&nbsp;założeń. Postanowiłem sprawdzić w&nbsp;praktyce kwestie liczenia uczestników demonstracji i&nbsp;wybrałem się na&nbsp;czwartkową pikietę pod&nbsp;Pałacem Prezydenckim <a href="http://www.facebook.com/#!/event.php?eid=108002162589774&#038;ref=ts">przeciwko podwyżkom VAT</a>. </p>
<p>Chciałem też sprawdzić, czy mocno w&nbsp;swoim tekście pomylił się Wojciech Orliński, traktując internet jako przereklamowane medium. (Gazeta Wyborcza &#8211; Duży Format, Wojciech Orliński <a href="http://wyborcza.pl/1,76842,8258578,Internet_przereklamowany.html">„Internet przereklamowany”</a>).</p>
<blockquote><p>Demonstracja wykopowiczów dobrze ilustruje to, co wielu z&nbsp;nas czuje przez skórę: ten cały internet jest po&nbsp;prostu przereklamowany. Wielu ludzi zakłada blog lub konto w&nbsp;serwisie społecznościowym z&nbsp;nadzieją, że&nbsp;czyni to&nbsp;z nich &#8220;dziennikarzy obywatelskich&#8221;, demaskujących afery i&nbsp;inicjujących wielkie ruchy polityczne. A&nbsp;tak naprawdę sławę zdobywają tylko ci, których wylansują tradycyjne media. Blogi Janusza Palikota czy Marka Migalskiego są znane, bo ciągle cytują je duże komercyjne portale albo prasa papierowa.</p>
<p>W&nbsp;tym samym czasie blogi takich (byłych) polityków jak Leszek Miller czy Wojciech Wierzejski pozostają bez echa, bo tradycyjne media się nimi nie interesują. Ludzi, którzy uwierzyli w&nbsp;slogan o&nbsp;&#8220;mediach obywatelskich&#8221; tworzących w&nbsp;internecie jakąś trzecią siłę, przeważnie spotyka rozczarowanie.</p>
<p>[...]</p>
<p>No dobrze, ale&nbsp;Taras swój niewątpliwy sukces też w&nbsp;dużej mierze zawdzięcza jednak temu, że&nbsp;jego akcję natychmiast dostrzegły i&nbsp;podchwyciły media tradycyjne. Dziennikarze lubią Facebooka, bo polityka zwalczania anonimowości przez administrację tego serwisu choć częściowo eliminuje ataki chamskimi wyzwiskami pod&nbsp;adresem osób znanych tylko z&nbsp;gazety lub ekranu TV.</p></blockquote>
<p>Daleki jestem od&nbsp;tak ostrego stwierdzenia, że&nbsp;internet jest przereklamowany, ale&nbsp;rzeczywiście ci, którzy próbują przenieść aktywność i&nbsp;emocje które towarzyszą w&nbsp;sieci do&nbsp;działań realnych często zderzają się z&nbsp;brutalną rzeczywistością, że&nbsp;w sieci o&nbsp;wiele łatwiej kliknąć, „kopnąć” czy „zalajkować” niż ruszyć cztery litery sprzed komputera. Sami dziennikarze, idąc na&nbsp;skróty lub kiepsko orientując się w&nbsp;tym jak działają społeczności często podają z&nbsp;zachwytem jaka liczba fanów poparła daną akcję biorąc to&nbsp;automatycznie za&nbsp;ocenę skali wydarzenia. Każdy (w&nbsp;tym również ja) kto próbował zamienić społeczną sieciową aktywność na&nbsp;działania w&nbsp;realu wie, że&nbsp;liczby i&nbsp;poparcie w&nbsp;sieci bardzo trudno przekłada się na&nbsp;wymiar realny. I&nbsp;zgadzam się z&nbsp;Wojciechem Orlińskim, że&nbsp;dopiero kiedy akcja internetowa zainteresuje tradycyjne media wtedy dopiero ma szansę nabrać rozpędu. Zresztą w&nbsp;wielu przypadkach sukces organizatorów akcji czy nas &#8211; blogerów jest liczony tym, ile razy duże media wspomną o&nbsp;akcji, jaka gazeta o&nbsp;tym napisze i&nbsp;czy TVN24 zrobi o&nbsp;tym setkę. Innym tematem jest fakt, że&nbsp;to internet jest najczęściej kopalnią tematów i&nbsp;pomysłów dla dziennikarzy – ale&nbsp;to rozmowa na&nbsp;inny wpis.</p>
<p>Ok, wróćmy do&nbsp;pikiety „protest przeciwko podwyżce VAT”. Tak jak wspomniałem, zajrzałem tam aby zobaczyć co i&nbsp;jak się to&nbsp;kręci, oraz żeby swoimi nogami poprzeć protestujących. Nie będę wchodził w&nbsp;politykę ani moje przekonania, ale&nbsp;trzymając się tematu wpisu nawiąże do&nbsp;liczby uczestników i&nbsp;komunikatów po&nbsp;pikiecie.</p>
<p>Tutaj krótki materiał z&nbsp;początków pikiety mojego autorstwa:<br />
<object width="560" height="340"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/gaFOQmR162E?fs=1&amp;hl=pl_PL"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/gaFOQmR162E?fs=1&amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"></embed></object></p>
<p>Na&nbsp;moje oko brało w&nbsp;niej udział około 150 osób, przy dobrej woli – góra dwieście – przy tej liczbie będę się upierał.</p>
<p><div class="wp-caption alignright" style="width: 464px"><a href="http://www.emetro.pl/emetro/0,0.html"><img alt="" src="http://farm5.static.flickr.com/4136/4938258518_22cbd1d5b0_b.jpg" width="454" height="801" /></a><p class="wp-caption-text">Relacja &quot;Metra&quot; w&nbsp;pikiety</p></div>Media (PAP) podało najmniejszą liczbę uczestników, faktycznie moim zdaniem mocno zaniżoną, w&nbsp;komunikacie możemy przeczytać, że&nbsp;„udział wzięło kilkudziesięciu demonstrantów”. Problem z&nbsp;PAP jest niestety taki, że&nbsp;potem cytują je pozostałe media, i&nbsp;tak też się stało w&nbsp;tym przypadku – Metro posiłkowało się zapewne tą informacją.</p>
<p>Organizatorzy pikiety czyli <a href="http://www.koliber.org/">KoLiber</a> oraz <a href="http://www.kontestacja.com/">Kontestacja</a> poszli natomiast jeszcze dalej – ocenili liczbę uczestników na&nbsp;ponad 500 osób i&nbsp;jednocześnie strasznie byli oburzeni na&nbsp;tak zaniżoną liczbę podawaną przez PAP. Tak jak pisałem wcześniej, różnie można liczyć demonstrantów, ale&nbsp;liczba 500 jest tutaj na&nbsp;moje oko zdecydowanie zawyżona. Pojawiało się również określenie, że&nbsp;jest to&nbsp;liczba która „przewinęła” się przez demonstrację&#8230; no cóż, organizując ją na&nbsp;Krakowskim Przedmieściu, gdzie „przewija” się tych ludzi cała masa, wciąż funkcjonuje tam najnowsza atrakcja turystyczna stolicy czyli obrońcy krzyża – liczenie osób które się jedynie „przewinęły” jest sporym nadużyciem. Przyjmując taki punkt mierzenia sukcesu może lepiej następne manifestacje robić w&nbsp;roboczy dzień na&nbsp;stacji metra w&nbsp;godz. 14-16 :-). Ale&nbsp;na poważnie, wolałbym aby jednak organizatorzy podawali informacje bardziej zbliżone do&nbsp;rzeczywistości (200 osób to&nbsp;też sukces &#8211; realny &#8211; a&nbsp;nie tania propaganda), zwłaszcza, że&nbsp;na chłodny rozum (będę się upierał przy tych dwustu uczestnikach) to&nbsp;ten znienawidzony, państwowy PAP podał bardziej  rzetelną informację (bo pomniejszył liczbę uczestników o&nbsp;ponad stówkę) niż Kontestacja (która sobie tych 300 dosztukowała). Podobnie „wiarygodnie” brzmiały informacje i&nbsp;zaobserwowanej licznie sześciu tajnych agentów, którzy filmowali demonstracje z&nbsp;ukrycia :-) – przypominam – Krakowskie Przedmieście to&nbsp;po ostatnich wydarzeniach bardzo dobrze monitorowane miejsce za&nbsp;pomocą kamer monitoringu miejskiego. Chyba, że&nbsp;każdego z&nbsp;telefonem komórkowych czy kamerką zaczniemy podciągać pod&nbsp;pracownika służb specjalnych&#8230; ehhh, wybierając drogę agenturalnej paranoi wybiera się szlak fanatyzmu i&nbsp;chorych emocji i&nbsp;przede wszystkim nieprawdziwych informacji, a&nbsp;to chyba z&nbsp;tym zarówno KoLiber jak i&nbsp;Kontestacja walczy&#8230;</p>
<p>Ale&nbsp;oczywiście to&nbsp;tylko moje rozważania i&nbsp;luźne myśli na&nbsp;temat liczebności demonstracji. Chyba dobrym miernikiem sukcesu takiego wydarzenia byłaby wspólna lista poparcia podpisana przez wszystkich uczestników – mielibyśmy wtedy twarde liczby i&nbsp;jakiś trwały efekt pikiety. W&nbsp;ocenę politycznych efektów pikiety nie będę wchodził, nie jest to&nbsp;tematem tego wpisu ani tego bloga. </p>
<p>Niemniej jednak zdecydowanie sukcesem organizatorów nazwałbym przeniesienie internetowej aktywności na&nbsp;realny wymiar – były i&nbsp;media z&nbsp;kamerami (TVN24, Superstacja) i&nbsp;dziennikarze papierowych i&nbsp;radiowych mediów, był celebryta (Janusz Korwin Mikke). Mimo poważnego problemu i&nbsp;tematu spotkania pikieta miała fajną atmosferę, były zabawne okrzyki, sporo merytorycznych rozmów między pikietującymi, nie było chorych emocji i&nbsp;agresywnych przepychanek do&nbsp;których przyzwyczaiły nas „krzyżowe” demonstracje. Organizatorzy zapowiadają więcej akcji, warto więc śledzić ich facebookową aktywność (<a href="http://www.facebook.com/#!/pages/Protest-przeciwko-podwyzce-podatku-VAT/138291712879568?ref=ts">Protest przeciwko podwyżce podatku VAT</a>) czy też strony główne <a href="http://www.koliber.org/">KoLibra</a> czy <a href="http://www.kontestacja.com/">Kontestacji</a>.</p>
<p>Ps. Likując źródła wpadłem na&nbsp;komentarze pod&nbsp;audycją radia <a href="http://www.kontestacja.com/?p=episode&#038;episode=239">Kontestacja po&nbsp;pikiecie</a>. Widzę, że&nbsp;mam tam swój stały fanklub wierzący że&nbsp;jestem agentem zatrudnionym przez rząd Tuska aby zniszczyć organizację od&nbsp;środka, i&nbsp;zarabiam na&nbsp;tym całkiem niezłą kasę. Gratuluję fantazji i&nbsp;współczuję życia w&nbsp;takim stanie ciągłego zagrożenia, gdzie agent czai się za&nbsp;każdym rogiem. W&nbsp;sumie idąc tym tropem, to&nbsp;Kontestacja nie potrzebuje żadnego agenta &#8211; słuchacze sami sobie wymyślą bajkę i&nbsp;wprowadzą zamęt w&nbsp;swoich szeregach i&nbsp;znajdą sobie czarownicę do&nbsp;spalenia, wystarczy odpowiednio pokolorować informacje. Tak jak tych sześciu tajnych agentów filmujących z&nbsp;ukrycia demonstrantów – skojarzyło mi się, że&nbsp;jednym z&nbsp;obrońców krzyża – Ed Konspirator (Wprost nr&nbsp;33), który co kilka dni zmienia miejsce noclegu (ma ponad 10 kryjówek), a&nbsp;pod krzyż dociera codziennie inną drogą – agenci nie śpią :-) Sam chętnie oddam całą kasę, którą do&nbsp;tej pory dostałem od&nbsp;rządu za&nbsp;swoją agenturalną działalność na&nbsp;potrzeby i&nbsp;rozwój Kontestacji. </p>
<p>Ok, następnym razem sugerowałbym większą rzetelność niż lukrowanie swoich sukcesów, bardziej charyzmatycznych mówców i&nbsp;zdecydowanie konkretny plan manifestacji (bo po&nbsp;25 minutach miałem wrażenie, że&nbsp;organizatorzy nie mieli pomysłu co dalej) oraz jakieś namacalne zakończenie &#8211; petycja, podpisy itp. – zdobędziecie większe poparcie i&nbsp;łatwiej będzie o&nbsp;merytoryczne wsparcie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mediafun.pl/liczba-czy-ilosc-demonstrantow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Billboard &#8220;Smoleńsk &#8211; będziemy pamiętać&#8221;</title>
		<link>http://www.blog.mediafun.pl/billboard-smolensk-bedziemy-pamietac/</link>
		<comments>http://www.blog.mediafun.pl/billboard-smolensk-bedziemy-pamietac/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Apr 2010 03:13:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MediaFun</dc:creator>
				<category><![CDATA[featured]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[na zewnątrz]]></category>
		<category><![CDATA[Będziemy pamiętać]]></category>
		<category><![CDATA[Izba Gospodarcza Reklamy Zewnętrznej]]></category>
		<category><![CDATA[Smoleńsk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mediafun.pl/?p=3113</guid>
		<description><![CDATA[Izba Gospodarcza Reklamy Zewnętrznej powiesiła na&#160;kilkunastu tablicach (te ustrzeliłem w&#160;metrze) billboardy upamiętniające katastrofę w&#160;Smoleńsku (właściwie obiecujące, że&#160;będziemy pamiętać &#8211; nieważne). Pewnie nazwę można było sobie darować &#8211; zawsze można łatwo być oskarżonym o&#160;próbę promocji na&#160;tragedii, bo przecież &#8220;my też pamiętamy, <a href="http://www.blog.mediafun.pl/billboard-smolensk-bedziemy-pamietac/">[...]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.igrz.com.pl/">Izba Gospodarcza Reklamy Zewnętrznej</a> powiesiła na&nbsp;kilkunastu tablicach (te ustrzeliłem w&nbsp;metrze) billboardy upamiętniające katastrofę w&nbsp;Smoleńsku (właściwie obiecujące, że&nbsp;będziemy pamiętać &#8211; nieważne). Pewnie nazwę można było sobie darować &#8211; zawsze można łatwo być oskarżonym o&nbsp;próbę promocji na&nbsp;tragedii, bo przecież &#8220;my też pamiętamy, my i&nbsp;nasza firma&#8221;). Z&nbsp;drugiej strony sam nie lubię anonimowych billboardów. Ale&nbsp;zaciekawiła mnie w&nbsp;tych tablicach inna sprawa &#8211; ta stacja to&nbsp;miejsce przez które często przechodzę &#8211; billboardy które są tam naklejane, są bardzo trudne w&nbsp;utrzymaniu &#8211; zazwyczaj po&nbsp;kilku dniach pojawiają się zawsze napisy, dopiski czy ulotki i&nbsp;małe plakaty reklamujące kluby, korepetycje itp. Jestem ciekaw czy długo te tablice wytrzymają bez dopisków i&nbsp;pirackich reklamiarzy &#8211; czy treść tablicy i&nbsp;powaga sytuacji powstrzyma ich przed naklejeniem swojej reklamy? Sprawdzę za&nbsp;dwa dni.<br />
<img alt="" src="http://farm5.static.flickr.com/4039/4530092804_210e9c53e4.jpg" class="aligncenter" width="500" height="281" /></p>
<p><object width="560" height="340"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Jo9bqXh5VSY&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/Jo9bqXh5VSY&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mediafun.pl/billboard-smolensk-bedziemy-pamietac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najbardziej nieczytelny adres internetowy</title>
		<link>http://www.blog.mediafun.pl/najbardziej-nieczytelny-adres-internetowy/</link>
		<comments>http://www.blog.mediafun.pl/najbardziej-nieczytelny-adres-internetowy/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Apr 2010 00:18:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MediaFun</dc:creator>
				<category><![CDATA[featured]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[na zewnątrz]]></category>
		<category><![CDATA[reklama]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mediafun.pl/?p=3098</guid>
		<description><![CDATA[To&#160;chyba najdziwniejszy i&#160;najtrudniejszy do&#160;odczytania adres internetowy jaki spotkałem w&#160;ostatnim czasie na&#160;billboardach. Ktoś wytęża mózgownicę, projektuje, drukuje, przykleja, płaci za&#160;czyjąś robotę, a&#160;potem wszystko bierze w&#160;łeb, bo adres internetowy, który ma generować reakcję, jest nie tylko trudny do&#160;zapamiętania, ale&#160;również trudny do&#160;odczytania&#8230; Dacie <a href="http://www.blog.mediafun.pl/najbardziej-nieczytelny-adres-internetowy/">[...]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To&nbsp;chyba najdziwniejszy i&nbsp;najtrudniejszy do&nbsp;odczytania adres internetowy jaki spotkałem w&nbsp;ostatnim czasie na&nbsp;billboardach. Ktoś wytęża mózgownicę, projektuje, drukuje, przykleja, płaci za&nbsp;czyjąś robotę, a&nbsp;potem wszystko bierze w&nbsp;łeb, bo adres internetowy, który ma generować reakcję, jest nie tylko trudny do&nbsp;zapamiętania, ale&nbsp;również trudny do&nbsp;odczytania&#8230; Dacie radę przeczytać go na&nbsp;tym krótkim filmie?</p>
<p><object width="560" height="340"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/otPz0MZOoaI&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/otPz0MZOoaI&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"></embed></object></p>
<p>Na&nbsp;niekorzyść czytelności napisu wpływa jeszcze skondensowany krój pisma, który przy tak długi adresie i&nbsp;łamańcu językowym (i&nbsp;wielkich literach) zlewa się w&nbsp;jedną całość. Długie adresy czasem fajnie się komponują i&nbsp;można je zapamiętać, ale&nbsp;w tym przypadku to&nbsp;strzał w&nbsp;kolano.</p>
<p>A&nbsp;nawet jak uda Wam się odczytać, będziecie pamiętać tego łamańca za&nbsp;godzinę?<br />
<img alt="" src="http://farm5.static.flickr.com/4063/4518933858_9148d6fcbc.jpg" class="aligncenter" width="500" height="281" /><br />
<a href="http://www.doniejnalezymyodniejzalezymy.eu">www.doniejnalezymyodniejzalezymy.eu</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mediafun.pl/najbardziej-nieczytelny-adres-internetowy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>19</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Surfuj bezpiecznie (z&#160;Internet Explorerem)</title>
		<link>http://www.blog.mediafun.pl/surfuj-bezpiecznie-z-internet-explorerem/</link>
		<comments>http://www.blog.mediafun.pl/surfuj-bezpiecznie-z-internet-explorerem/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Apr 2010 18:06:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MediaFun</dc:creator>
				<category><![CDATA[featured]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[na zewnątrz]]></category>
		<category><![CDATA[reklama]]></category>
		<category><![CDATA[Internet Explorer]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mediafun.pl/?p=3049</guid>
		<description><![CDATA[Wrzuciłem tę fotkę jakiś czas temui na&#160;blipa i&#160;Facebooka z&#160;pytaniem &#8220;co w&#160;tej reklamie jest nie tak?&#8221; Odpowiedzi były raczej zgodne&#8230; hasło jest, hmm&#8230; zabawne. I oczywiście nie chodzi mi o&#160;użycie słowa &#8220;surfuj&#8221;, to&#160;zupełnie mi nie przeszkadza. Raczej zestawienie w&#160;tej reklamie wyrazów <a href="http://www.blog.mediafun.pl/surfuj-bezpiecznie-z-internet-explorerem/">[...]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wrzuciłem tę fotkę jakiś czas temui na&nbsp;blipa i&nbsp;Facebooka z&nbsp;pytaniem &#8220;co w&nbsp;tej reklamie jest nie tak?&#8221; Odpowiedzi były raczej zgodne&#8230; hasło jest, hmm&#8230; zabawne.<br />
I oczywiście nie chodzi mi o&nbsp;użycie słowa &#8220;surfuj&#8221;, to&nbsp;zupełnie mi nie przeszkadza. Raczej zestawienie w&nbsp;tej reklamie wyrazów Internet Explorer i&nbsp;&#8220;bezpiecznie&#8221;. Nie chcę tutaj wnikać w&nbsp;badania i&nbsp;statystyki, niedawno nawet pojawił się chyba jakiś raport prezentujący IE jako jedną z&nbsp;bezpieczniejszych przeglądarek. Ale&nbsp;reklama na&nbsp;billboardzie (na&nbsp;marginesie, pierwszy raz widzę IE na&nbsp;billboardaach) nie ma walczyć z&nbsp;tym co wychodzi w&nbsp;badaniach ale&nbsp;ze stereotypami i&nbsp;ogólnym wyobrażeniem o&nbsp;produkcie &#8211; a&nbsp;te niestety jest na&nbsp;niekorzyść IE. Zestawienie Internet Explorera i&nbsp;kwestii bezpieczeństwa u&nbsp;wielu wzbudza raczej pusty śmiech&#8230; No chyba, że&nbsp;hasło na&nbsp;tym billboardzi to&nbsp;jest jakieś pobożne życzenie. i&nbsp;taki billboard to&nbsp;za mało żeby mnie przekonać do&nbsp;IE.<br />
<img alt="" src="http://farm5.static.flickr.com/4037/4499666314_79950f27fc_o.jpg" class="aligncenter" width="600" height="800" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mediafun.pl/surfuj-bezpiecznie-z-internet-explorerem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mini Cooper po&#160;świętach</title>
		<link>http://www.blog.mediafun.pl/mini-cooper-po-swietach/</link>
		<comments>http://www.blog.mediafun.pl/mini-cooper-po-swietach/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 Jan 2010 06:51:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MediaFun</dc:creator>
				<category><![CDATA[featured]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[na zewnątrz]]></category>
		<category><![CDATA[reklama]]></category>
		<category><![CDATA[mini cooper]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mediafun.pl/?p=2782</guid>
		<description><![CDATA[Idealnie zgrana w&#160;czasie (tuż po&#160;świętach) świetna akcja ambientowa promująca Mini Coopera. Ta marka ma wyjątkowe szczęście do&#160;interesujących pomysłów i&#160;niestandardowych reklam. Tym razem pomysł prosty jak drut &#8211; puste pudło (ze świątecznymi akcentami, widać, że&#160;było na&#160;prezent) po&#160;Cooperze wyrzucone na&#160;śmietnik &#8211; film <a href="http://www.blog.mediafun.pl/mini-cooper-po-swietach/">[...]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Idealnie zgrana w&nbsp;czasie (tuż po&nbsp;świętach) świetna akcja ambientowa promująca Mini Coopera. Ta marka ma wyjątkowe szczęście do&nbsp;interesujących pomysłów i&nbsp;niestandardowych reklam. Tym razem pomysł prosty jak drut &#8211; puste pudło (ze świątecznymi akcentami, widać, że&nbsp;było na&nbsp;prezent) po&nbsp;Cooperze wyrzucone na&nbsp;śmietnik &#8211; film poniżej pokazuje, że&nbsp;idealnie przyciąga uwagę. Nie wiem tylko na&nbsp;ile „trwała” jest ta kampania i&nbsp;jak szybko zareagowały by u&nbsp;nas służby porządkowe. Cena też wyjątkowo atrakcyjna, ale&nbsp;dotyczy niestety tylko wynajęcia samochodu&#8230;</p>
<p><img alt="" src="http://farm5.static.flickr.com/4009/4230309094_d51f6c6225.jpg" class="aligncenter" width="500" height="500" /></p>
<div><object width="480" height="275"><param name="movie" value="http://www.dailymotion.pl/swf/xbp198&#038;related=0"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowScriptAccess" value="always"></param><embed src="http://www.dailymotion.pl/swf/xbp198&#038;related=0" type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="275" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always"></embed></object></div>
<p>To&nbsp;nie jedyne pudła jakie pojawiły się w&nbsp;tym roku. Tuż po&nbsp;świętach, w&nbsp;20 różnych miejscach Amsterdamu pojawiły się puste opakowania po&#8230; wielkich chłodziarkach. Nie jestem pewien czy dla wielu osób było to&nbsp;dostatecznie czytelne. Dla konsumentów marki Heineken? Myślę że&nbsp;tak. Puste pudła nawiązują wprost do&nbsp;kultowej już reklamy Heinekena z&nbsp;najważniejszym elementem wyposażenia każdego domu :-)</p>
<p><img alt="" src="http://farm3.static.flickr.com/2803/4239237937_ef8ef4ee6d.jpg" class="aligncenter" width="500" height="500" /></p>
<div><object width="480" height="365"><param name="movie" value="http://www.dailymotion.pl/swf/xbq55k&#038;related=0"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowScriptAccess" value="always"></param><embed src="http://www.dailymotion.pl/swf/xbq55k&#038;related=0" type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="365" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always"></embed></object></div>
<p>(źródło: <a href="http://adsoftheworld.com/media/ambient/heineken_boxes">Ads of the world</a>)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mediafun.pl/mini-cooper-po-swietach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ostrze</title>
		<link>http://www.blog.mediafun.pl/ostrze/</link>
		<comments>http://www.blog.mediafun.pl/ostrze/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Dec 2009 10:28:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MediaFun</dc:creator>
				<category><![CDATA[featured]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[na zewnątrz]]></category>
		<category><![CDATA[reklama]]></category>
		<category><![CDATA[outdoor]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mediafun.pl/?p=2627</guid>
		<description><![CDATA[O&#160;wow, bardzo interesujący billboard a&#160;właściwie to&#160;co jest pod&#160;nim. Ostrze tak ostre, że&#160;gołębie nie mają szans &#8211; przynajmniej reklama będzie czysta. To&#160;świetny przykład interesującego pomysłu pod&#160;względem kreacji (i&#160;chwalenia sie na&#160;konkursach i&#160;festiwalach) ale&#160;nie jestem pewien czy będzie miał praktyczne zastosowanie. Po&#160;pierwsze &#8211; <a href="http://www.blog.mediafun.pl/ostrze/">[...]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>O&nbsp;wow, bardzo interesujący billboard a&nbsp;właściwie to&nbsp;co jest pod&nbsp;nim. Ostrze tak ostre, że&nbsp;gołębie nie mają szans &#8211; przynajmniej reklama będzie czysta. To&nbsp;świetny przykład interesującego pomysłu pod&nbsp;względem kreacji (i&nbsp;chwalenia sie na&nbsp;konkursach i&nbsp;festiwalach) ale&nbsp;nie jestem pewien czy będzie miał praktyczne zastosowanie. Po&nbsp;pierwsze &#8211; kto dzisiaj reklamuje żyletki? Czy masowy odbiorca jeszcze z&nbsp;nich korzysta? Nawet nie wiem gdzie można kupić dzisiaj żyletkę.<br />
Po drugie, przynajmniej w&nbsp;polskich warunkach gołąbki i&nbsp;ich fragmenty nie miałyby szans na&nbsp;przetrwanie i&nbsp;szybko zniknęłyby spod billboardu &#8211; wtedy sama żyletka już nie ma tego wydźwięku&#8230;<br />
No ale&nbsp;zawsze można nacieszyć oko interesującym pomysłem na&nbsp;kreację:  </p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/mediafunpl/4181230554/" title="15097_640 by mediafunpl, on Flickr"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2717/4181230554_a5d068651e_o.jpg" width="600" height="745" alt="15097_640" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mediafun.pl/ostrze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>PZU na&#160;bruku</title>
		<link>http://www.blog.mediafun.pl/pzu-na-bruku/</link>
		<comments>http://www.blog.mediafun.pl/pzu-na-bruku/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Oct 2009 01:44:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MediaFun</dc:creator>
				<category><![CDATA[featured]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[na zewnątrz]]></category>
		<category><![CDATA[reklama]]></category>
		<category><![CDATA[PZU]]></category>
		<category><![CDATA[reklama na chodnikach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mediafun.pl/?p=2433</guid>
		<description><![CDATA[Kiedyś już się zastanawiałem na&#160;blogu nad&#160;tym, kto jest właścicielem przestrzeni na&#160;chodnikach i&#160;decyduje o&#160;jej wykorzystaniu reklamowym. Teoretycznie tą przestrzenią zarządza Urząd Miasta stołecznego Warszawy, ale&#160;w udostępnionym poradniku dotyczącym zasad umieszczania reklam w&#160;przestrzeni miejskiej informacji o&#160;reklamach na&#160;chodniku nie znalazłem. W&#160;mojej okolicy najczęściej <a href="http://www.blog.mediafun.pl/pzu-na-bruku/">[...]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedyś już się zastanawiałem na&nbsp;blogu nad&nbsp;tym, kto jest właścicielem przestrzeni na&nbsp;chodnikach i&nbsp;decyduje o&nbsp;jej wykorzystaniu reklamowym. Teoretycznie tą przestrzenią zarządza Urząd Miasta stołecznego Warszawy, ale&nbsp;w udostępnionym <a href="http://www.um.warszawa.pl/lepszereklamy/" class="broken_link">poradniku dotyczącym zasad umieszczania reklam</a> w&nbsp;przestrzeni miejskiej informacji o&nbsp;reklamach na&nbsp;chodniku nie znalazłem. W&nbsp;mojej okolicy najczęściej spotykam reklamujące się w&nbsp;ten sposób kluby i&nbsp;dyskoteki, coraz częściej zaczynają się tez pojawiać serwisy internetowe lub marki typowo młodzieżowe (odzież itp.). </p>
<p><img alt="" src="http://www.blog.mediafun.pl/foto/2009-10/pzu.jpg" class="aligncenter" width="630" height="420" /></p>
<p>PZU reklamujące się w&nbsp;ten sposób widzę po&nbsp;raz pierwszy&#8230; sam bym tak chciał reklamować swojego bloga, świetna miejscówka – wejście do&nbsp;metra tuż przy SGH :-). A&nbsp;wpis ten pojawił się dlatego, że&nbsp;chciałem przyczepić się to&nbsp;mojego ulubionego telefonu alarmowego, czyli 0801. Przyznam, że&nbsp;nie śledzę dokładnie zmian w&nbsp;sferze telekomunikacji a&nbsp;popełniłem ten wpis bo chciałem się przyczepić do&nbsp;infolinii alarmowej z&nbsp;którą nie można połączyć się z&nbsp;komórki. Sprawdziłem, okazuje się że&nbsp;801 102 102 działa (Orange), pisałem niedawno o&nbsp;wpadce z&nbsp;<a href="http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2009/09/07/kocham-nie-bije-nie-zadzwonie/" class="broken_link">infolinią przy kampanii Kocham nie biję</a> (numer 801 109 801) – ten również w&nbsp;przypadku Orange zaczął działać (sprawdzałem w&nbsp;nocy, o&nbsp;3:30)&#8230;</p>
<p>Więc pozostaje tylko przyczepić się do&nbsp;faktu, że&nbsp;taka forma reklama raczej zwiększa wizualny śmietnik miasta niż naturalnie wkomponowuje się w&nbsp;miejską przestrzeń. Podejrzewam, że&nbsp;<a href="http://swiadomakonsumentka.blox.pl/html">Świadoma Konsumentka</a> na&nbsp;swoim blogu użyłaby mocniejszych słów, ale&nbsp;od kilku miesięcy nie pojawił się tam żaden bojkotujący wpis – a&nbsp;szkoda, do&nbsp;uprzątnięcie i&nbsp;uregulowania kwestii reklam zostało jeszcze tyle do&nbsp;zrobienia .</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mediafun.pl/pzu-na-bruku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ostatni wpis na&#160;tym blogu*</title>
		<link>http://www.blog.mediafun.pl/ostatni-wpis-na-tym-blogu/</link>
		<comments>http://www.blog.mediafun.pl/ostatni-wpis-na-tym-blogu/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Jun 2009 22:27:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MediaFun</dc:creator>
				<category><![CDATA[featured]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[na zewnątrz]]></category>
		<category><![CDATA[reklama]]></category>
		<category><![CDATA[Garnier]]></category>
		<category><![CDATA[outdoor]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mediafun.pl/?p=2015</guid>
		<description><![CDATA[Nie mogłem sobie odmówić takiego tytułu :-) bo idealnie wpasowuje się w&#160;charakter reklamy zewnętrznej Garniera. Występuje tutaj kumulacja moich ulubionych elementów reklamowych: - magiczne słowo „pierwszy”; - gwiazdka (czyli mały druczek). Słowo „pierwszy” pojawia się w&#160;wielu komunikatach reklamowych i&#160;tak naprawdę, <a href="http://www.blog.mediafun.pl/ostatni-wpis-na-tym-blogu/">[...]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie mogłem sobie odmówić takiego tytułu :-) bo idealnie wpasowuje się w&nbsp;charakter reklamy zewnętrznej Garniera. Występuje tutaj kumulacja moich ulubionych elementów reklamowych:<br />
- magiczne słowo „pierwszy”;<br />
- gwiazdka (czyli mały druczek).</p>
<p>Słowo „pierwszy” pojawia się w&nbsp;wielu komunikatach reklamowych i&nbsp;tak naprawdę, to&nbsp;każdy może być pierwszy (pod&nbsp;pewnymi warunkami). <a href="http://citylajf.pl/" class="broken_link">Citylajf</a> był reklamowany (chociaż to&nbsp;raczej dziennikarze podłapali) jako pierwszy internetowy serial, magazyn <a href="http://www.brief.pl/">Brief</a> był „pierwszym magazynem marketingu i&nbsp;sprzedaży” (piszę „był” bo w&nbsp;tej chwili magazyn już tak się nie reklamuje), mieliśmy niedawno pierwszą <a href="http://eurodebata.blip.pl/">eurodebatę</a> na&nbsp;Blipie czy pierwszy <a href="http://www.brief.pl/wiadomosci/ludzie-/art356,weil-kiszluk-pierwszy-wywiad-twitterowy-w-polsce.html" class="broken_link">twitterowy</a> wywiad. Sam też często jestem nazywany <em>pierwszym polskim blogerem, który został oficjalnie zasponsorowany na&nbsp;jasnych i&nbsp;czytelnych zasadach</em>. To&nbsp;działa i&nbsp;tyle. I&nbsp;do używania słowa „pierwszy” nie mam żadnych zastrzeżeń, wiadomo, warto być pierwszym niż lepszym. </p>
<p>Gwiazdka i&nbsp;drobny druczek to&nbsp;niestety jest element, który mnie już irytuje. I&nbsp;zdaję sobie sprawę, że&nbsp;reklama (czy to&nbsp;outdorowa, telewizyjna, internetowa) to&nbsp;pewnego rodzaju zaproszenie do&nbsp;gry, uwodzenie konsumenta to&nbsp;w przypadku tego billboardu Garniera wygląda to&nbsp;po prostu żałośnie, i&nbsp;chyba z&nbsp;konsumenta robi idiotę&#8230; Zrobiłem szybkie, mini-badanie na&nbsp;niereprezentatywnej i&nbsp;nieobiektywnie wybranej grupie Polaków (pierwsze takie badanie w&nbsp;Polsce :-)) i&nbsp;reakcje były podobne – uśmiech politowania. </p>
<p><img alt="" src="http://www.blog.mediafun.pl/foto/2009-06/garnier01.jpg" class="aligncenter" width="620" height="352" /></p>
<p><img alt="" src="http://www.blog.mediafun.pl/foto/2009-06/garnier02.jpg" class="aligncenter" width="620" height="345" /></p>
<p>„Pierwsze dezodoranty mineralne&#8230; Garniera” – bardzo słabe. Nie wiem w&nbsp;jaki segment konsumentek skierowana jest ta kampania, ale&nbsp;chyba firma trochę kpi z&nbsp;inteligencji kobiet. </p>
<p><em>*) przed śniadaniem</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mediafun.pl/ostatni-wpis-na-tym-blogu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>21</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

