Prokop i Wellman również na antenie TVP…

…i jeszcze kilku innych stacji (Polsat, TVN24, TVP Info, Discovery). Oczywiście nie w nowym programie – TVN tak łatwo nie wypuszcza swoich gwiazd – ale w dużej kampanii promującej Fundusze Europejskie, a raczej ich wpływ (dobroczynny oczywiście) na nasz zmieniający się kraj. Kampanie dotowane przez Unię Europejską miały różny przebieg… i różne dziwne rzeczy były promowane – odsyłam tutaj do najnowszego numeru miesięcznika Media & Marketing Polska, który poruszył ten temat, uznając za całkiem udaną kampanię „Ryba wpływa na wszystko”, ale za zupełnego knota, bełkot i „wózek widłowy XXI wieku” „Mat.ma – zobacz jakie to proste”, czyli kampanię promującą matematykę (nawet chyba ktoś się dopatrzył błędów matematycznych w tych spotach”.

A co reklamują Marcin Prokop i Dorota Wellman? W pierwszym etapie kampanii (a będzie ich pięć) para prezenterów na warsztat bierze program Narodowa Strategia Spójności. W kolejne czekają kolejne prezentacje: Infrastruktura i Środowisko, Rozwój Polski Wschodniej, Kapitał Ludzki oraz Innowacyjna Gospodarka. Nie mam informacji, czy każdy z programów będzie ilustrowany osobnym spotem, ale podejrzewam że tak – czasu jest sporo, cała kampania potrwa do końca lutego przyszłego roku.

Nie wiem jakie będzie oblicze internetowe tej kampanii, na stronie ze spotu (www.funduszeeuropejskie.gov.pl) nie ma na razie śladu Prokopa czy Wellman. Ale podejrzewam, że od dzisiaj w sieci będzie się można na nich natknąć – zakup mediów planowały Vizeum Polska i Hypermedia.

Posted in featured, media, reklama | Tagged , , , , | 1 Comment

Najlepsze reklamy świata z Cannes Lions – wejściówki do rozdania

30 września (czwartek) to ważna data w kalendarzu reklamożerców. A ponieważ ostatnio Noce Reklamożerców reprezentowały różny poziom przyda się jakaś impreza z innej beczki trochę. The Best of Cannes Lions 2010 to pokaz, specjalny, uroczysty pokaz najlepszych reklam nagrodzonych podczas tegorocznego, najważniejszego festiwalu reklamowego świata – Cannes Lions.
Podczas imprezy zostaną również wręczony statuetki Lwów polskim zdobywcom nagród… niestety w tym roku kiepsko, tylko dwie agencje otrzymały nagrody – San Markos i Change Integrated.

Impreza i pokaz odbędzie się w Warszawie, w Złotych Tarasach (Multikino) – start godz. 19:00. Organizatorzy zapowiedzieli również pokaz możliwości reklamy 3D na ekranie kinowym… pożyjemy, zobaczymy :-).

Trailer na zachętę:

Nasza mediafunowa ekipa wybiera się oczywiście na ten pokaz – 30 września już już w kalendarzu jest zarezerwowany. Impreza jest biletowana (bilety będą dostępne chyba od 10 września), ale nie ma tego złego :-) jest kilka zaproszeń do rozdania dla Was (dokładnie pięć). Jak zwykle sposób zdobycia biletów jest banalnie prosty, wystarczy zgłosić chęć wygrania przez wypełnienie tego prostego formularza.
Na zgłoszenia czekam do poniedziałku (13 września) do godz. 17. Po tym terminie pięć osób otrzyma radosnego maila z informacją o rychłym dostarczeniu wejściówki :-) Proste? Aha, tylko i wyłącznie dane zwycięzców zostaną przekazane fundatorowi nagród (Stowarzyszeniu Agencji Reklamowych), pozostałe namiary wykorzystam w celu informowania Was o kolejnych rozdawnictwach (a szykuje się naprawdę sporo, w tym iPad) i nowościach na blogu – zawsze, w każdej chwili możecie się z takiej listy wypisać.

Posted in featured, festiwale, reklama | Tagged , , | 5 Comments

Medal i kampania

Nie ma chyba nic lepszego dla marki jak idealna synchronizacja czasowa (i szczęście w tym przypadku) – start kampanii ze znanym nazwiskiem i jednoczesny sukces sportowy. Taki złoty strzał przytrafił się właśnie marce CCC, która wystartowała ze spotami z Mają Włoszczowską. Włoszczowska właśnie wczoraj zdobyła złoty medal mistrzostw świata w kolarstwie górskim (Kanada, Mont-Sainte-Anne).
Inna sprawa, to status sportowej mistrzyni – celebrytki. Do rozpoznawalności nazwiska Włoszczowskiej na miarę Hołowczyca, Kubicy czy Adamka jeszcze daleko. Szybki test, który przeprowadziłem (pytanie zadane kilku osobom: na jakim kanale Maja Włoszczowska zapowiada pogodę?) potwierdził, że kolarstwo górskie to nie jest jeszcze u nas dyscyplina, która wzbudza wielkie emocje i zainteresowanie mediów. Ale niewątpliwie dla marki, która zatrudniła sportowca, każdy złoty medal “pod brandem sponsora” do doskonała okazja do wykorzystania przez działa public relations.

Posted in featured, reklama | Tagged , , | 1 Comment

Braciak zastąpi Kondrata w spotach ING?

Cholera, znowu nie mogłem się powstrzymać on portalowego tytułu (z pytajnikiem, który od razu właściwie jest odpowiedzią na stawiane pytanie). Na zaniechanie wieloletniego już mariażu Marka Kondrata z marką ING raczej się nie zanosi. Spoty – Marek Kondrat – w duecie też już w kampaniach ING się pojawiały (Kondrat i Tym). Najpewniej te dwa krótkie, internetowe spoty (widzieliście je może w telewizji?) są zapowiedzią kolejnej kampanii ING Banki Śląskiego z Markiem Kondratem i Jackiem Braciakiem. Nie mam pewności, ale chyba jest to pierwszy udział Jacka Braciaka w reklamie… Mam nadzieję, że pełna odsłona kampanii będzie bardziej zabawna, niż te drętwe rymowanki, na razie sztuk dwie:

Posted in featured, reklama | Tagged , , , | 3 Comments

Plus – wracają sprzedawcy, Simplus odlot jak w Dystrykcie 9

Kolejne odsłony reklam z udziałem kabaretu Mumio jakoś ostatnio zupełnie mnie nie ruszają. Wydaję mi się, że trzymają jeszcze jaki taki poziom, ale po prostu już za długo oglądam kolejne absurdalne reklamy. Od długiego czasu nie udało się tym spotom wykreować też hitu, słowa czy sloganu na miarę „kopytka” :-). Właśnie pojawił się nowy spot, nawiązujący chyba do najlepszych odsłon Mumio z Plusem, czyli scenki w salonie sprzedaży.

Bezlik rozmów:

Z kolei marka Simplus kontynuje świetną serię nawiązań do znanych filmów czy gatunków filmowych (już te spoty zdążyły zebrać kilka branżowych nagród). Tym razem spot nawiązuje do świetnego, na marginesie, filmu Dystrykt 9. Nie wiem tylko czy ci konsumenci, którzy w ogóle nie trawią sciene-fiction i nie widzieli filmu w ogóle skojarzą, a co w tej reklamie chodzi… śmiem wątpić. Zastanawiam się czy spot został wypuszczony dla funu i ciśnienia kontynuacji serii czy też był Plus GSM zrobił przed emisją jakieś badania skuteczności tej reklamówki. Właściwie sami będziemy to mogli ocenić, jak szybko spadnie z bloków reklamowych to będzie jasne, że był pomyłką – Simplus z Rzymianami i Cezarem chodził na antenie bardzo długo.

Posted in featured, reklama | Tagged , , , , | 3 Comments

Gazeta Wyborcza – spot 3D przed i po postprodukcji

Gazeta Wyborcza wypuściła właśnie nowy spot, od wczoraj powinien hulać (ja jeszcze nie widziałem) w telewizji. Spot to animacja 3D nawiązująca do kampanii, którą niedawno Agora wypuściła na billboardy – te z laptopem i iphonem i Gazetą Wyborczą. Teraz czas na kanały telewizyjne, kina i internet –tam będzie emitowana animacja.
Całość przygotowało studio Lightcraft, które postprodukcją właśnie się zajmuję. Razem z efektem końcowym dostałem również animatik – taki szkic 3D całego spotu – obejrzyjcie i porównajcie z efektem końcowym :-)

animatik:

wersja ostateczna

Przy okazji, zastanawiając się nad tytułem, miałem wątpliwości czy w dobie Avatara termin 3D jest dostatecznie precyzycjny. Owszem, spot jest kręcony w technice 3D (zastosowana animacja 3D?), ale dzisiaj tym symbolem oznacza się już filmy do oglądania przez okulary… hmmm

Posted in featured, internet, media, reklama | Tagged , , , | 4 Comments

Al Pacino po raz pierwszy (hmm) w reklamie

W kina nuda, głównie gnioty nadmuchane efektami specjalnymi, moi ulubienie aktorzy też ostatnio zawodzą albo grają w koszmarnych produkcjach. Czekam na jakąś dobrą od lat rolę Roberta de Niro czy porządny występ Ala Pacino…. na razie cicho (podobno de Niro coś fajnego kręci)….
i w międzyczasie Al Pacino wystąpił po raz pierwszy w reklamie…
30 sekundowy, czarno-biały spot, reklamujący Vittoria Cofee za którym oprócz samego Ala Pacino stoi Barry Levinson (reżyser – Fakty i akty, Rain Man, Good Morning Vietnam) a produkcją zajęło się studio Ridleya Scota, efekt, zobaczcie sami:

Bardzo mi się podoba Pacino w tym spocie, założeniem było wykorzystać jego filmowy wizerunek konkretnego twardziela i połączyć z kilkoma świetnymi ujęciami Nowego Jorku – bardzo fajny efekt (ale nie jestem obiektywny, lubię Pacino).

Poszperałem chwilę w sieci, oficjalny przekaz dotyczący tej reklamy mówi, że to pierwszy występ Pacino w reklamie. A konkretnie, pierwszy w którym oficjalnie, swoim nazwiskiem i twarzą firmuje konkretną markę, bo udało mi się znaleźć w sieci dwa wcześniejsze spoty, gdzie Pacino się pojawia.

Pierwszy, to nieoficjalna produkcja reklamująca Nike

Drugi spot z Pacino (i plejadą innych gwiazd) wygląda na oficjalną produkcję (Viasat) w której wykorzystano fragmenty hollywoodzkich produkcji

Posted in featured, media, reklama | Tagged , | 2 Comments

OnLife – pierwszy (?) w Polsce eksperyment (?) społecznościowy (?)

Pozwoliłem sobie nastawiać pytajników w tytule tego wpisu. Pierwszy w Polsce eksperyment społecznościowy – tak w materiałach dla mediów określana jest najnowsza kampania LG – onLife. Podkreśliłem „pierwszy” bo to moje ulubione słowo w informacjach prasowych, pokreśliłem eksperyment bo dla mnie to po prostu kampania (zaplanowana i wiadomo jak się zakończy) no a jak będzie z tymi społecznościami to dopiero zobaczymy.
Ale sam projekt ciekawy, lekko kontrowersyjny (ale nie za bardzo, LG to firma raczej z grzecznym wizerunkiem, bez skandali).

Pamiętacie może film (ze Stuhrem dużym i małym) „Pogoda na jutro”, trochę szydzący z Big Brotherowych klimatów obraz, w którym jednym z wątków była dziewczyna, zamknięta na potrzeby reality show w szklanym pokoju. Na zewnątrz widownia i kamery obserwowały jej codzienne życie i zabawy z partnerami.

Dokładnie z tym filmem od razu skojarzył się projekt LG onLife. Może beż seksualnych ekscesów i bez kamer 24 godziny na dobę ale punkt wyjścia jest podobny. Zamkniemy ochotnika (wybranego z castingu) na 7 dni w szklanym apartamencie (to słowo z informacji prasowej), damy mu telefon do komunikowana się ze światem i zobaczymy co się stanie :-)

Jak zapowiedzieli tak zrobili, od wczoraj (piątek) tuż przy warszawskich Złotych Tarasach stoi oszklony pawilon, niewiele większy od kiosku czy budki z hamburgerami a w nim zamknięty ochotnik – Patryk Tomżyński. Jego zadanie na najbliższy tydzień to siedzieć w tym niewielkim pomieszczeniu, pić zimną colę, słuchać muzyki i gadać ze znajomymi na Facebooku. Cała komunikacja odbywa się za pomocą jednego urządzenia, najnowszego telefonu LG Swift (GT540).

Dwa słowa o samym telefonie, bo sam mam na niego chrapkę (w końcu sensownie działający ekran dotykowy, przystępna cena i system Android na pokładzie), będę go wkrótce testował i sprawdzę, czy jest tak fajny jak przy pierwszym podejściu (zwłaszcza, że po aktualizacji do OS4 wepchnąłbym swojego iPhona 3G Jobsowi do gardła i wyciągnął przed tyłek). Jakoś ostatnio LG częściej uśmiecha się do blogerów (napiszę o tym później, żeby marudy nie pisały zaraz, że blogera kupili) ale właśnie ten smartfon będzie do zgarnięcia dla czytelników i uczestników moich warsztatów (niestety jedna sztuka, ale pracuję nad następnymi) – info o warsztatach jest tutaj – głównie to wykłady sprofilowane pod networkerów, ale i mali przedsiębiorcy też powinni skorzystać.

Ok, wróćmy do samego projektu.
onLife – centrum warszawy, szklany „Kubik LG” i chłopak ze smartfonem zamknięty w środku. Wygląda to mniej więcej tak:

Cała komunikacja ze światem zewnętrznym odbywa się na fan page’u projektu – facebook.com – onlife. I tu ciekawa rzecz, bo jeśli chcecie się przylansować i pojawić na wallu umieszczonym w jednym z najbardziej ruchliwych miejsca w Warszawie, to wystarczy napisać coś na tablicy – będzie widoczne dla wszystkich przechodzących obok kubika – chociaż podejrzewam, że chamska reklama czy wulgarne treści zostaną zaraz zbanowane.

Wytrwać 7 dni w takim niewielkim “apartamencie”, z lodówką i kanapą i telefonem wcale nie będzie łatwo, ciekawe czy Patryk będzie tak rozmowny po 4-5 dniach przebywania w takiej puszze (aha, klima też jest, oraz niewielka prywatna przestrzeń na wiadome potrzeby).

Krótkim testem, czy da się sensownie rozmawiać przez telefon, była moja krótka rozmowa z Patrykiem – dał radę:

Założeniem projektu i jednocześnie zadaniem na Patryka jest zbudowanie wokół siebie siatki facebookowych kontaktów i społeczności która wspólnie z nim rozwiąże zadania – będą one ujawniane podczas kolejnych dni. Pomyślne rozwiązanie zadań pozwoli Patrykowi wrócić do świata realnego. Uczestnicy projektu będą mogli wziąć w udział w tajemniczej na razie jakiejś Augmentet Reality Game, której rozwiązanie pozwoli uwolnić Patryka.

Zobaczymy jak projekt się rozwinie, na razie zainteresowanie na facebooku średnie. Przechodnie też są dość obojętnie – ale to chyba wina organizatora, bo na szybach są tylko oadresy odsyłające na facebooka, nie ma żadnej informacji o tym kto tam jest i dlaczego. A szkoda, 3-4 zdania od razu rozjaśniłyby sprawę.

Z ciekawostek – na filmie to widać, 2 metry obok rozgrywa się inna kampania – tym razem chmielowa – Warki. Wielkie doniczki i sadzonki chmielu, który ma tam rosnąć chyba do końca sierpnia pod czujnym okiem (24 h) „ogrodnika” :-) I pan ogrodnik-hostessa jest jednym z najprzyjemniejszych ludzi i najbardziej kontaktowych jakich ostatnio spotkałem – wszystko fajnie opowiedział, raczej jako pasjonat roślin i sadzonek niż wciskacz ulotek – w wolnej chwili poświecę tej akcji osobny wpis.

Posted in featured, internet, media, reklama, social media | Tagged , , , | 18 Comments

Dlaczego Viren nie lubi już ING Banku Śląskiego?

Z cyklu “jednym zdaniem”:
Dlaczego Viren nie lubi już ING Banku Śląskiego?
Za żarty z turbanu.
I Kondrat też pewnie u Virena “zaminusował”.

A tutaj trochę grzeczniejsze bajki internetowe – dwie wersje “O żółwiu i koniu”.

Posted in featured, jednym zdaniem, media, reklama | Tagged , , | 3 Comments

Najbardziej nieczytelny adres internetowy

To chyba najdziwniejszy i najtrudniejszy do odczytania adres internetowy jaki spotkałem w ostatnim czasie na billboardach. Ktoś wytęża mózgownicę, projektuje, drukuje, przykleja, płaci za czyjąś robotę, a potem wszystko bierze w łeb, bo adres internetowy, który ma generować reakcję, jest nie tylko trudny do zapamiętania, ale również trudny do odczytania… Dacie radę przeczytać go na tym krótkim filmie?

Na niekorzyść czytelności napisu wpływa jeszcze skondensowany krój pisma, który przy tak długi adresie i łamańcu językowym (i wielkich literach) zlewa się w jedną całość. Długie adresy czasem fajnie się komponują i można je zapamiętać, ale w tym przypadku to strzał w kolano.

A nawet jak uda Wam się odczytać, będziecie pamiętać tego łamańca za godzinę?

www.doniejnalezymyodniejzalezymy.eu

Posted in featured, media, na zewnątrz, reklama | 19 Comments

Surfuj bezpiecznie (z Internet Explorerem)

Wrzuciłem tę fotkę jakiś czas temui na blipa i Facebooka z pytaniem “co w tej reklamie jest nie tak?” Odpowiedzi były raczej zgodne… hasło jest, hmm… zabawne.
I oczywiście nie chodzi mi o użycie słowa “surfuj”, to zupełnie mi nie przeszkadza. Raczej zestawienie w tej reklamie wyrazów Internet Explorer i “bezpiecznie”. Nie chcę tutaj wnikać w badania i statystyki, niedawno nawet pojawił się chyba jakiś raport prezentujący IE jako jedną z bezpieczniejszych przeglądarek. Ale reklama na billboardzie (na marginesie, pierwszy raz widzę IE na billboardaach) nie ma walczyć z tym co wychodzi w badaniach ale ze stereotypami i ogólnym wyobrażeniem o produkcie – a te niestety jest na niekorzyść IE. Zestawienie Internet Explorera i kwestii bezpieczeństwa u wielu wzbudza raczej pusty śmiech… No chyba, że hasło na tym billboardzi to jest jakieś pobożne życzenie. i taki billboard to za mało żeby mnie przekonać do IE.

Posted in featured, media, na zewnątrz, reklama | Tagged | 10 Comments

Whoopi Goldberg x8

Dzisiejszy wpis ilustrowany jest aż ośmioma spotami reklamowymi – ta sama kampania i ta sama aktorka (Whoopi Goldberg), kiedyś moja ulubiona, chociaż dawno nie widziałem jej w żadnej porządnej produkcji. Za oceanem można ja zobaczyć w programach rozrywkowych i chyba (nie wiem czy to aktualne) we własnym porannym talk show. A w reklamie wizerunek Whoopi mierzy się z hmm, problemem, który w Polsce “poetycko” nazwany jest przez reklamy zjawiskiem “nietrzymania moczu”.

Dziś już niewiele rzeczy w telewizji mnie bulwersuje. Pamiętam kiedy Kasia Niekrasz, “z pewną taką nieśmiałością” przecierała szlaki i zaczęła mówić z ekranu o podpaskach ze skrzydełkami. Dzisiaj już codziennością jest grzybica na stopach, hemoroidy, podpaski, biegunka, wzdęcia i oczywiście nietrzymanie moczu. Z drugiej strony po zakończeniu bloku reklamowego rozpoczynają się zdjęcia trupów w metrze czy w Iraku… niewiele może zaszokować a taki miks jest bardziej strawny. Zagraniczne spoty są może bardziej odważne jeśli chodzi o poczucie humoru i dystans. Poise (środek reklamowany przez Whoopi) nie pojawia się w tym spotach nawet w postaci loga, na samej stronie producenta z kolei trudno znaleść nawiązania do spotów z Whoopi Goldberg – hmm, ciekawa sprawa. Spoty emitowane były w ramach programu “Saturday Night Live” sieci NBC.

Zastanawiałem się, czy gdyby w Polsce miałaby się odbyć podobna kampania, z tym samym produktem i taką samą konwencją – jaka polska aktorka czy też celebrytka zdecydowałaby się w niej uczestniczyć? Koncerny farmaceutyczne biedne nie są, więc kwota byłaby niezła, z drugiej strony “szansa” na zostanie polską ikoną od nietrzymania moczu jakoś nie zachęca. Skreślam więc wszystkie polskie topowe aktorki – żadna nie miałaby chyba dystansu. Dochodzi jeszcze problem z wizerunkiem i chałturami – nie wiem czy po taki pozycjonowaniu celebrytka miałaby szansę poprowadzić np. bankową imprezę czy jakieś inne Złote Kaczki? Więc kto w Polsce dałby radę udźwignąć kampanię takiego produktu i zrobić to z humorem i dystansem? Jedyne nazwisko jakie mi przychodzi do głowy to Dorota Wellman… i na tym koniec, żadne inne nazwisko nie przychodzi mi do głowy. A jakie są Wasze typy?

Whoopi Goldberg jako Helena Trojańska

jako Lady Godiva

jako księżniczka na ziarnku grochu

w roli Kleopatry

jako Ewa

jako Joanna d’Arc

jako Statua Wolności

jako Mona Liza

Posted in featured, media, reklama | Tagged , | 5 Comments

Sypnęło Kreaturami

Kreatura 2010 - MarketShare odbiera GrandPrix

Sypnęło wczoraj Kreaturami – czyli nagrodami w XIV edycji ogólnopolskiego Konkursu Kreacji w reklamie. Konkurs ma różne dzieje, raz jest lepiej raz gorzej (ja pamiętam jeszcze czasy krakowskie), przede wszystkim wciąż istnieje podział na tych co zgłaszają się do Kreatury i na tych co konkurs olewają. Co oczywiście skutkuje tym, że trudno ten konkurs nazwać świętem całej branży i obiektywnym przeglądem całego roku w polskiej reklamie. Nie oznacza to, że nagrody zdobywają drugoligowi gracze, w tym roku Kreatury otrzymały bardzo interesujące kreacje, w wielu przypadkach moi faworyci, jak co roku było również kilka kategorii w której pojawiała się tylko jedna nominowana praca (!) oraz kategorię, w których nagrody nie przyznano.

Nie mam jeszcze oficjalnej i pełnej listy nagród z informacji prasowej, wrzucę kilka prac, które zapamiętałem z wręczenia nagród – trochę na szybko i na świeżo.

Zacznę od debeściaków, czyli MarketShare, którzy zdobyli (o ile dobrze pamiętam) aż 6 statuetek, w tym Grand Prix.
Ich prace pamiętam nie tyle z mediów, co z adsoftheworld.com – co też niestety jest bolączką, że fajne kreacje pozostają tylko w branżowym kotle, ciężko im się przebić to szerszej publiczności.
Reklamy szkoły jazdy bardzo mi się jednak podobały:

Agencja: MarketShare
Kategoria: outdoor/indoor/plakat – usługi
Klient: Ośrodek Szkolenia Kierowców “Motos”
Produkt: Kurs nauki jazdy
Tytuł pracy: “T-Rex”

Agencja: MarketShare
Kategoria: event/ambient – usługi
Klient: Auto Szkoła “Wodzielak”
Produkt: Kurs nauki jazdy
Tytuł pracy: “Naklejki”

Murowane Kreatury, czyli takie o których wiedziałem, że dostaną nagrodę jak tylko zobaczyłem na liście nominowanych:

Kumpel z przeszłości. 1944 live – czyli Powstanie Warszawskie dzień po dniu na Facebooku, oczami SosnyKostka. Kampania zdobywa nagrody chyba w każdym konkursie na którym się pojawi – słowo klucz to w tym przypadku Facebook.

Agencja: San Markos
Kategoria: reklama społeczna
Klient: Biuro Promocji Miasta Stołecznego Warszawy
Produkt: Kampania edukacyjna
Tytuł pracy: “Kumpel z przeszłości. 1944 live”

Click5 to również murowany kandydat za akcje Kapsel
Agencja: Click5
Kategoria: internet/multimedia – napoje bezalkoholowe
Klient: Maspex Wadowice
Produkt: Tymbark
Tytuł pracy: “Operacja: Kapsel/Tymbark”

Film dla przypomnienia (polecam!)

mBank na siekiery na samochodach – należało się (dodatkowo jeszcze za spot – specjalna nagroda od AXN) – więcej o o kampanii na blogu Natalii Hatalskiej.

Agencja: Ambasada Brand Communications
Kategoria: outdoor/indoor/plakat – usługi
Klient: mBank
Produkt: eKonto + Car insurances
Tytuł pracy: “Siekiera wbita w dach”

Ta kampania zwróciła moją uwagę, chyba również dostała Kreaturę:

Agencja: New Look Group
Kategoria: event/ambient – usługi
Klient: Fundacja Ewy Błaszczyk “Akogo?”
Produkt: Budzik
Tytuł pracy: “Śpiąca”

Kreatura przypadła również, za spot dla Szlachetnej Paczki dla Opus B

Agencja: Opus B
Kategoria: reklama społeczna
Klient: Stowarzyszenie Wiosna
Produkt: Szlachetna paczka
Tytuł pracy: “Uwaga! Wrażliwy artysta!”

Nagród było oczywiście trochę więcej, ale nie wszystkie pamiętam, jak dostanę trochę więcej info oraz więcej obrazków to postaram się wybrane zaprezentować w osobnych wpisach.
Agencje które chciałyby szerzej zaprezentować swoje prace – zapraszam do kontaktu.

Posted in featured, festiwale, media, reklama | Tagged , | 3 Comments

I twojego psa też…

Lista zagranicznych gwiazd i światowej sławy nazwisk występujących w reklamach BZ WBK robi się coraz dłuższa. Właśnie do Johna Cleesa, Leo Beenhakkera i Dannego DeVito dołączył francuski aktor – Gerard Depardieu… i wcielił się w Bogusława Lindę, zmagając się przy okazji z językiem polskim. Kwestia Gerarda to, jak dobrze kojarzę, fragment z filmu Sara. Dla mnie Cleesa Depardieu nie przebija (przynajmniej w kolekcji spotów dla BZ WBK) ale jestem pewien, że honorarium miał niższe. Ba, nawet niższe niż niektóre polskie gwiazdy! To fragment wypowiedzi Grzegorza Wyrzykowskiego – dyrektor marketingu BZ WBK – dla serwisu mediamikser.pl:

Bank nie ujawnia, ile kosztowała gaża dla Depardieu za udział w reklamie. Przedstawiciele banku twierdzą jednak, że zatrudnienie zagranicznej gwiazdy nie jest wcale droższe. – Polscy aktorzy mają niejednokrotnie wygórowane oczekiwania za udział w reklamie. Jedna ze znanych polskich aktorek za udział w reklamie znanej marki kosmetycznej zażądała 1 mln zł. Mogę powiedzieć, że Gerard Depardieu kosztował nas dużo mniej – przekonuje Grzegorz Wyrzykowski, dyrektor marketingu BZ W

I dodatkowo, strasznie brzydki, plakat towarzyszący tej kampanii.

Posted in featured, media, reklama | Tagged , , | 12 Comments

Socha coś jednak wzięła

Chyba cykl “jednym zdaniem” zmienię na “jednym akapitem”, bo musiałbym kombinować ze zdaniem wielokrotnie złożonym.

Nowa odsłona reklamy eurobanku. Po gwiazdach pokroju Jana Peszka czy Michała Żebrowskiego tym razem bank sięgnął po popularną aktorkę serialową. Bardzo lubię Małgorzatę Sochę w roli słodkich idiotek (i wcale nie mam na myśli Brzyduli), ale w tej odsłonie po prostu mi się nie podoba. Cały spot na siłę, bez pomysłu, nie trafia też w moje poczucie humoru – dziwny spot, ani nie śmieszy, po minucie zapomniełem co reklamował i spod ręki którego banku wyszedł. Przyglądając się poprzednim kampaniom eurobanku raczej nie ma co liczyć, że Małgorzata Socha zostanie na dłużej twarzą banku – zawsze w kolejnych spotach mogłaby jakoś bardziej zidentyfikować się z marką. Poza tym Socha, banki i kredyty – to dla mnie dwa totalnie odległe światy, nie wiem czy w jakichkolwiek badaniach wyszło skojarzenie tej aktorki z usługami finansowymi. A nawet jeśli to jest specjalny zabieg, żeby nazwisko kojarzone z kosmetykami, modą (no i Brzydulą oczywiście) “przekwalifikować” na skojarzenia kredytów konsumenckich…to jest do proces długotrwały i jednym spotem tego się nie da zrobić. Przy całej sympatii dla Sochy, jestem na nie.

Posted in featured, jednym zdaniem, media, reklama | Tagged , , | 4 Comments

Krzyśki w reklamach

„Ostatni bastion padł!” – tak sobie pomyślałem jak zobaczyłem Krzysztofa Majchrzaka w reklamie. Nigdy nie byłem przeciwnikiem udziału aktorów w reklamie, nigdy też nie uważałem, że udział w reklamie to jakaś ujma dla zawodu aktora, tym bardziej nie wchodziłem nigdy w kwestie sposobu zarabiania na życie – bo w przypadku reklam na pewno w wielu przypadkach czynnik finansowy był decydujący. Ale jest pewna grupa aktorów, którzy przez ponad 20 lat od transformacji nie pojawiali się w na ekranach jako celebryci reklamowi, to najczęściej ci kojarzeni z teatrem niż telewizją czy też z tzw. „kulturą wysoką” – Krzysztof Globisz, Olgierd Łukaszewicz, Jan Frycz, Jan Englert, do tej grupy też zaliczałem Krzysztofa Majchrzaka… do wczoraj, kiedy zobaczyłem go w najnowszej reklamówce piwa Żywiec.

Ten zabieg „mój pierwszy raz w reklamie” już pojawiał się nieraz. Pamiętacie dialog między Marylą Rodowicz a Danielem Olbrychskim w reklamówce lodów Koral?

Majchrzak w reklamie Żywca, to element większej całości i prawdopodobnie jedna z postaci, która pojawi się w najnowszej kampanii tego piwa. Na stronie widać wyraźnie jeszcze trzy wolne miejsca – macie jakieś typy?

Inną kwestią jest sam wizerunek Krzysztof Majchrzaka, który wydawał mi się do tej pory bardzo „niereklamowy” i trudny do zaszufladkowania do jakiejś konkretnej kategorii produktów. Naprawdę miałbym problem aby skojarzyć tego aktora z jakimś produktem który mógłby reklamować? Luksusowe samochody, usługi bankowe, cygara, może jakiś markowy, mocny alkohol (to chyba najbardziej mi pasuje). Z drugiej strony ta „pustka” stwarza duże pole do popisu, bo skoro aktor nie kojarzy się z żadnym konkretnym produktem to odpowiednią kampanią i można „zawłaszczyć” to skojarzenie w głowie konsumenta. Zanim Marek Kondrat zaczął pojawiać się w reklamach ING pewnie sytuacja była podobna. Trochę inaczej ma się chyba sytuacja z Januszem Gajosem – też przez wiele lat nie brał udziału w żadnych kampaniach… Nie wiem która marka związana z Gajosem bardziej utkwiła w głowach konsumentów? Kawa czy banki? Może jakiś szybki test? Wystarczy kliknąć:
[polldaddy poll=2495945]

Wracając do udziału Krzysztofa Majchrzaka w reklamie. Jego decyzja jest tym bardziej zadziwiająca, że kojarzę wywiady, w których dość ostro wypowiadał się o skurwieniu świata, mediów i całego show biznesu. W sieci jest dostępny parę interesujących z nim wywiadów, poszukajcie bo to całkiem fajne i często ostre teksty. Ja wybrałem kilka cytatów, które właśnie „gryzą” mi się z decyzją o udziale w reklamówce. Poza tym nie wiem czy odnieśliście podobne wrażenie, o ile role Majchrzaka to zawsze były wyraziste i przekonujące postaci to w tym 30 sekundowym spocie zupełnie mnie nie przekonuje i jest jakiś sztuczny… być może to efekt tego budowanego przez lata wizerunku niedostępnego outsidera?

Fragment wywiadu dla „Przeglądu”:

– Jednak w telewizji to nie „Zagubiona autostrada” czy „Jackie Brown” znajdzie się w najlepszym czasie antenowym, tylko jakiś teleturniej.
– To nie do końca zależy od telewidzów, choć w kółko trąbi się, że to widz decyduje o wszystkim. Winne jest szefostwo korporacji medialnych. Mechanizm działania jest taki: siadamy przy stole i ustalamy, że chcemy zarobić górę kasy. Więc co robimy? Szukamy miernot, które dla sławy zrobią wszystko. Miernoty ruszają w te pędy robić serialową sieczkę. Po kilku zaledwie odcinkach artysta, który miałby duże trudności z dostaniem się do kółka dramatycznego w powiatowym domu kultury, zdobywa popularność. Tak jak popularne jest logo znanych programów czy deseń na opakowaniu gumy do żucia. Te miernoty wchodzą w tzw. obieg i już tworzy się dla nich ślizgane i tańczone konkursy, rozkręca się rywalizację, żeby jak najwięcej miłośników seriali to oglądało. I – że powtórzę – bynajmniej nie chodzi tu o widza, o którego interesach tak się trąbi, ani nawet o występujących w tym bajorze sprzedawczyków, tylko o reklamodawców, którzy za 30 sekund w prime timie dadzą kilka milionów dolarów. I to jest czysty zarobek dla korporacji. Cała reszta to trybiki w machinie, alfonsy i chłystki, które nawet nie orientują się, w czym biorą udział. Tyle na ten temat.

Fragment wywiadu na Interii:

Pomijając już fakt, że nie ma takich pieniędzy, za które warto by wyrzec się siebie, to płacenie za to skurwienie jest zdecydowanie za marne. Jestem prosty chłopak – gardzę kurwami, zwłaszcza tanimi. Ale zostawmy już tych stroskanych o swoją karierę misiów. Prześledźmy inny, bardziej toksyczny mechanizm: Zmacdonaldyzowane korporacje medialne, szukające histerycznie, desperacko i gorączkowo zysku i poklasku, nachalnie i po chamsku podlizując się klientowi – wytworzyły m.in. sztuczne zapotrzebowanie na tzw. “bycie kimś”. BYĆ KIMŚ – oto nowa religia! (Nikt oczywiście nie daje recepty na to, co robić potem, będąc już kimś. Zresztą nie o to chodzi, by robić cokolwiek. Wystarczy być! ). Ta chora sytuacja wygenerowała karierki tak śmiesznych indywiduów, jak np.: prowadzący głupie programy, modele i modelki, twórcy reklamy, pogodynki i pogodyni, gotujący filozofowie, reżyserzy sitcomów, zawodowi

Cała ta społeczność cwaniaków i cwaniar, nie odpowiadając za nic, nie produkując na dobrą sprawę niczego poza namiętną chęcią autopromocji – żąda dla siebie wszystkiego: wysokich zarobków, sławy, popularności i społecznego szacunku. Zresztą często gęsto ci ludzie wykorzystują swoją popularność zapowiadając w powiatowej Polsce, za ok. 4000 PLN od imprezy, występy innych kolegów szmirusów! I na zdrowie! Ale to nie wszystko, koło absurdu toczy się dalej. Wystarczy w tenże podejrzany sposób zaistnieć jako “ktoś” – a już porywa cię cały system idiotycznych Konkursów i Zawodów dla Ktosiów: wędkarski, żeglarski, koński, tenisowy, taneczny, golfowy, inny. W końcu lądujesz na Festiwalu Gwiazd, na którym byle medialny chłystek, od tygodnia lansowany w telewizyjnych tygodnikach jako gwiazda czy panna wysmarowana samoopalaczem mówi w tajemnicy do sobie podobnych indywiduów: “Nie chciałam(łem) specjalnie tu przyjeżdżać, ale mnie w końcu zmusili. A tu taka ciężka praca! Wywiady, autografy. Mam tego dość! Chyba z moim nowym chłopakiem (dziewczyną) – stosowna kaszaniarsko-obciachowa sesja w “Gali” – wybiorę się na odjazdowe wakacje do aśramu w Indiach albo do buddyjskiej samotni w Tybecie”. Chciałoby się krzyczeć: Ludzie! Nie dajcie się wyleszczyć! Sprawdzajcie papiery swoich idoli! To w większości po prostu żądne rozgłosu typki.

Mój ulubiony fragment z „Przeglądu”, nietrudno zgadnąć o kim mowa :-)

– Dziennikarze dzielą się na tych, którzy po prostu uprawiają zawód dziennikarza, i na lansiarzy. Do lansiarzy zalicza się m.in. pewien wiekowy już pan w papuzim krawacie z TVN, który beztroski jak szczypiorek raz mówi o 38 śmiertelnych ofiarach ataku gazowego w Czadzie, a innym razem o tym, że Paris Hilton zamieniła różową podpaskę na niebieską. W obydwu wypadkach tak samo macha łapami, chwacko pohukując, bo chce być medialny. Wow, ekstra i na czasie! Dziennikarz lansiarz nie przekazuje informacji, tylko na tle informacji ukazuje przede wszystkim siebie. Poza tym formuła szybkiego obrazka spowodowała, że dziś wystarczy parę razy poprowadzić głupi kwiz, ugotować coś w „Kawie czy herbacie”, przeprowadzić rozmowę o niczym, potem zatańczyć na lodzie, zaśpiewać z gwiazdami i jest się tzw. kimś. Ten mechanizm sprawia, że dziś gwiazdą może być każdy: a to pogodynka, a to srynka, a to facet, który prowadzi program motoryzacyjny. Byle buzia była znana i lubiana. Hops i jestem celebrity! Największy kłopot te leszcze mają potem, kiedy przychodzi odpowiedzieć na pytanie: co zrobić z tą popularnością, kiedy kolejny konkurs wędkarski, koński albo tenisowy już nie bawi?! Pozostaje nudne bywanie na lansiarskich imprezach. I gorączkowe wypatrywanie, gdzie na sali znajdują się fotoreporterzy tabloidów.

O udziale Majchrzaka w reklamie przeczytacie jeszcze na blogu Czarno na Białym – polecam.

W blokach reklamowych, w ogólnopolskiej kampanii pojawił się jeszcze jeden Krzysztof, już nie debiutant – Krzysztof Krawczyk. Z jednej strony to chyba pierwszy raz taka duża kampania z jego udziałem, bo to tej pory kojarzyłem gozw jakichś miernych, regionalnych kampanii – jekieś cuda na odchudzanie, nie wiem czy nie mignął mi kiedyś w Telezakupach Mango, najbardziej go kojarzę z takich charakterystycznych reklamówek na ostatnich stronach teletygodników sprzed lat. Tym razem mocne uderzenie i spoty w prime time – Danacol.

Posted in featured, internet, media, reklama | Tagged , , , | 36 Comments

Mini Cooper po świętach

Idealnie zgrana w czasie (tuż po świętach) świetna akcja ambientowa promująca Mini Coopera. Ta marka ma wyjątkowe szczęście do interesujących pomysłów i niestandardowych reklam. Tym razem pomysł prosty jak drut – puste pudło (ze świątecznymi akcentami, widać, że było na prezent) po Cooperze wyrzucone na śmietnik – film poniżej pokazuje, że idealnie przyciąga uwagę. Nie wiem tylko na ile „trwała” jest ta kampania i jak szybko zareagowały by u nas służby porządkowe. Cena też wyjątkowo atrakcyjna, ale dotyczy niestety tylko wynajęcia samochodu…

To nie jedyne pudła jakie pojawiły się w tym roku. Tuż po świętach, w 20 różnych miejscach Amsterdamu pojawiły się puste opakowania po… wielkich chłodziarkach. Nie jestem pewien czy dla wielu osób było to dostatecznie czytelne. Dla konsumentów marki Heineken? Myślę że tak. Puste pudła nawiązują wprost do kultowej już reklamy Heinekena z najważniejszym elementem wyposażenia każdego domu :-)

(źródło: Ads of the world)

Posted in featured, media, na zewnątrz, reklama | Tagged | 4 Comments

Każdy diament ma swoją historię

Problemy Afryki to dla mnie odległa egzotyka. Oczywiście jestem świadomy problemów, konfliktów, wyzysku i strasznej biedy która tam panuje, ale nigdy nie angażowałem się w akcje pomocowe, nie wspierałem działań. Obrazki, oglądane w z perspektywy mieszkańca europejskiego kraju, nawet te straszne, oglądam niczym kolejny program przyrodniczy. Wizualnie podoba mi się klimat Afryki, który przedstawiają takie filmy jak Krwawy Diament (nie bez powodu wymieniam ten tytuł jako pierwszy), Hotel Ruanda czy Helikopter w Ogniu. Etniczna muzyka, piękne obrazy… w tle dramatyczne wydarzenia. Z tymi filmami skojarzył mi się spot przygotowany dla Afrykańskiej Rady Diamentów (African Diamond Council) – mocna rzecz, polecam obejrzeć, choć pewnie zaskoczenia nie będzie.

(via: Adland.tv)

Posted in featured, media, reklama, reklama społeczna | Tagged , , | 6 Comments

Robert Makłowicz – następny który pije Cisowiankę

Cisowianką zachwycała się już Edyta Górniak, Kabaret Moralnego Niepokoju, piloci naszych F16 (a aferą w tle) oraz Degna Ślęzak (podczas rowerowej wycieczki).

Cisowianka Perlage - Robert MakłowiczTym razem po Cisowiankę w reklamie sięga Robert Makłowicz. Nie wiem czy to taka strategia firmy (co sezon to inna gwiazda), czy po prostu tak wychodzi, że nie udaje się z marką na dłużej związać jednej postaci. Jestem pewien, że Robert Makłowicz też długo nie będzie pił Cisowianki, chociaż w jego przypadku nie chodzi o „zwykłą” wodę, tylko ekskluzywną (i gazowaną specjalną techniką) odmianę PERLAGE. Całkiem możliwe, że po zakończeniu emisji spotów telewizyjnych będzie się pojawiał w drukowanych materiałach promocyjnych i reklamach prasowych. Jak tylko znajdę na półce, sprawdzę, czy bąbelki są rzeczywiście szampańskie. W rozsyłanych materiałach prasowych Makłowicz tak opisuje produkt (zwracam uwagę na magiczne słowo „pierwsza” – to zawsze dobrze, marketingowo brzmi):

- To pierwsza polska woda której bąbelki, dzięki zastosowaniu metody perlage przypominają te w winach musujących. Są bardzo drobne, co sprawia, że woda ma wyjątkowy smak. Ponadto, nowa Cisowianka zawiera naturalny dwutlenek węgla – pochodzący ze źródła, a nie wytworzony przez człowieka. To także pierwsza butelka wody mineralnej, którą można bez wstydu postawić na stole. Do tej pory, aby elegancko zaserwować wodę trzeba było ją przelać do dzbanka, co w przypadku wody gazowanej powoduje oczywiście utratę jej właściwości.

(cytat za Marketing&More)

Nie macie wrażenia, że ten spot jest rozmyty aż do przesady? Chyba tyko twarzy i Cisowianki nie potraktowano blurem.

Posted in featured, media, reklama | Tagged , , | 16 Comments

Wysokie obcasy

Bardzo fajny pomysł, wykonanie już niestety trochę gorsze (technicznie i kolorystycznie mogłoby być po prostu lepiej). Logo brzydkie, więc dobrze, że malutkie i nie przeszkadza, na temat butów się nie wypowiadam, na stronę producenta lepiej nie wchodzić.

Soho: High heels 01

Soho: High heels 02

Soho: High heels 03

(via: I believe in adv)

Advertising Agency: Wirz/BBDO, Zürich, Switzerland
Creative Director: Matthias Freuler
Art Director: Kim Sokola, Rahel Boesinger
Photographer: Sven Germann
Postproduction Daniel Bracher

Posted in featured, reklama | Tagged , | 2 Comments

Topy

Koniec roku się zbliża, więc wszelkich podsumować, rankingów, topów jeszcze trochę się pojawi i będą się ścigać z prognozami i przewidywaniami na 2010. Tak jest co roku… i dobrze, podsumowania i rankingi pozwalają mi zorientować się w tym co mi umknęło. Guardian na swoich stronach przygotował zestawienie 10 “must see” reklam telewizyjnych. A właściwie nie tyle “must see”, co najpopularniejszych spotów na stronie Guardiana – co tłumaczy obecność niektórych w tym zestawieniu, bo kilka bym wyrzucił stąd na samych przedbiegach. Ponieważ na stronach Guardiana ciężko jednak obejrzeć same spoty, więc finałowa dziesiątka wypunktowana jest poniżej.

Na pierwszym miejscu, dziwnie skrzywione… trochę pojechane – Cadbury Eyebrows

Zresztą jazda trwa dalej i kolejne spoty są jeszcze bardziej…hmm, zakręcone…

Numer 2
Comparethemarket.com: Comparethemeerkat.com, nie wiem co to za zwierz (surykatka?), ale Aleksandr Orlov – założyciel Comparethemeerkat.com świetnie się prezentuje. Ten spot to tylko wstęp, więcej zabawy i filmików budujących tę postać jest na jego kanale na YouTube, polecam obejrzeć „wpadki” podczas kręcenia spotów.

Alexandr jest konsekwentnie budowaną postacią, ma oczywiście swój profil na Facebooku (a tam ponad 600 tysięcy fanów) oraz konto na Twitterze (ponad 30 tysięcy followersów).

Numer 3
PG Tips: It’s The Taste

Numer 4
Churchill: Rolf Harris

Numer 5
Change 4 Life: Eat Well, Move More, Live Longer

Numer 6
Maltesers: Tiny Jeans

Numer 7
GoCompare.com: Only A Tenor

Numer 8
Vodafone: If I Ruled The World

Numer 9
Aviva: Green Army

Numer 10
EDF Energy: Eco20:20

Posted in featured, internet, media, reklama | 1 Comment

Tester prezerwatyw?

Pamiętacie testera wódki – kampanię reklamową marki Bols? Tester prezerwatyw to kolejny pomysł wykorzystujący atrakcyjną ofertę pracy i atrakcyjny produkt. Przypomnę, że tegoroczne grand prix w Cannes również zdobyła “oferta pracy”, czyli The Best Job In The World. Jak widać atrakcyjne oferty pracy są wciąż w cenie, na testera wódki waliły tłumy (chociaż potem okazało się, że nie ma tak łatwo – potrzebny był patent sternika) – tester prezerwatyw pewnie będzie miał prościej. W ogłoszeniu nie ma informacji, czy firma zapewnia “obiekty testowe”, podejrzewam, że znalezienia partnera leży we własnym zakresie testera :-)

tester prezerwatyw - rosetex

Oryginalne ogłoszenia na serwisie Otopraca.pl.

Posted in featured, internet, reklama | Tagged , , , | 4 Comments

Ostrze

O wow, bardzo interesujący billboard a właściwie to co jest pod nim. Ostrze tak ostre, że gołębie nie mają szans – przynajmniej reklama będzie czysta. To świetny przykład interesującego pomysłu pod względem kreacji (i chwalenia sie na konkursach i festiwalach) ale nie jestem pewien czy będzie miał praktyczne zastosowanie. Po pierwsze – kto dzisiaj reklamuje żyletki? Czy masowy odbiorca jeszcze z nich korzysta? Nawet nie wiem gdzie można kupić dzisiaj żyletkę.
Po drugie, przynajmniej w polskich warunkach gołąbki i ich fragmenty nie miałyby szans na przetrwanie i szybko zniknęłyby spod billboardu – wtedy sama żyletka już nie ma tego wydźwięku…
No ale zawsze można nacieszyć oko interesującym pomysłem na kreację:

15097_640

Posted in featured, media, na zewnątrz, reklama | Tagged , | 2 Comments

Skate shop świątecznie, prawie ambientowo

Wciąż w świątecznym ale niebanalnym klimacie – wygląda na ambient, ale to po prostu reklama prasowa skate shopu Sooruz. Pewnie jako ambient na mieście długo by nie przetrwał i jest po prostu za mało czytelny, ale jako reklama prasowa całkiem dobrze się prezentuje (agencja Publicis Conseil, Paris, France – via I Believe In Adv).

Posted in featured, media, reklama | 2 Comments

Opony zimowe

W zalewie świątecznych mikołajów, czapek, bombek i choinek, szczególnie poluję na te kreacje reklamowe, które nie wykorzystują padających śnieżynek i świątecznych prezentów. Reklama AutoDepot może być jednocześnie świąteczną kreacją jak i po prostu przypomnieniem o zimowych oponach. Proste, fajne, tylko to paskudne logo na tym tle mi się gryzie, więc dobrze, że malutkie i schowane w rogu.

Posted in featured, media, reklama | 3 Comments

Chomiki i szczur

To oficjalna reklama Philipsa (przygotowana przez DDB London), ale jestem pewien, że nie pojawi się w polskiej telewizji. Co prawda męczony szczurek jest wygenerowany komputerowo, więc żadne zwierzaki nie ucierpiały,ale całość jakoś nie pasujedo wizerunku jaki buduje w Polsce Philips. Właściwie emitowane w Polsce reklamy tej firmy to tylko proste spoty produktowe, które szybko znikają z pamięci.

Natomiast zupełnie naturalne (nie generowane komputerowo) są chomiki z zespołu The Clever Hamsters. Zespół “zgodził się” wystąpić w kampanii wody mineralnej Drench, oto efekty:

Aby chomiki mogły wystąpić w reklamie został przeprowadzony wielogodzinny casting :-) który wyglądał mniej więcej tak:

Tutaj trochę więcej oficjalnych informacji o zespole The Clever Hamsters :-)

Posted in featured, internet, media, reklama | Tagged , | 4 Comments

Donald Tusk w kampanii społecznej

.. a właściwie w kampanii protestacyjnej organizacji Greenpeace. Premier znalazł się w całkiem doborowym towarzystwie, niestety z tymi hasłami i tymi zdjęciami raczej do wyborów trudno startować. Wybrani przez Greenpeace, europejscy i światowi politycy przepraszają z plakatów, za to, że nic nie zrobili w sprawie powstrzymania zmian klimatycznych. Interesującym zabiegiem jest cyfrowe „postarzenie” twarzy polityków, tak jakby wyglądali w roku 2020.

Cała akcja jest zorganizowana z okazji odbywającego się w Kopenhadze szczytu klimatycznego, a te właśnie plakaty mają witać na lotnisku przybyłych gości. Osocio podaje, że te plakaty są prezentowane na lotnisku, ale ja nie jestem pewien czy prezentowane zdjęcia są autentyczne, czy to po prostu wizualizacja… Ktoś kto był ostatnio w Kopenhadze może potwierdzić ten fakt? Wiszą tam rzeczywiście? Bo zazwyczaj tego typu akcje mają dosyć krótki żywot i najczęściej są szybko zdejmowane.

Foto za osocio.com

Posted in featured, media, reklama, reklama społeczna | 6 Comments

Mann drepce

Kolejna reklama, po spotach Simplusa, którą w bloku reklamowym oglądam z przyjemnością. Reklam oglądanych z przyjemnością jest niestety coraz mniej… same spoty w telewizji już coraz mniej kręcą, nawet chyba zawodowych reklamożerców – wszystko przesuwa się (w zależności od branży i targetu – szybciej lub wolniej) w kierunku mediów społecznościowych czy najprostszej interakcji internetowej (wpisz w google „wygraj yeti”, „obejmij mnie szczepieniem”).

No, ale wróćmy do Manna, słuchać i oglądać go jak drepce po korytarzu mogę nawet 5 razy dziennie… bardzo dobry spot na poniedziałkowy poranek :-)

Posted in featured, media, reklama | Tagged , , | 4 Comments

Simplus czyli „Z Archiwum X”

Ależ podoba mi się pomysł na stylizację reklam Simplusa na klimat „Z Archiwum X”. Po klimatach z „Das Boota”, „Innych” to kolejne świetnie zrealizowane spoty – czekam na jeszcze…

Posted in featured, media, reklama | Tagged , , | 2 Comments

Skoda Yeti – jest ryzyko jest zabawa

Na pewno zwróciliście uwagę na telewizyjną reklamę samochodu Skoda Yeti. W ostatnim ujęciu pojawia się tam wyszukiwarka google w sugerowanych hasłem do wpisania: „wygraj Yeti”.

Szykuje się ciekawy przypadek, który pewnie trafi na sale wykładowe. Z jednej strony, to chyba pierwszy raz w kampanii motoryzacyjnej w Polsce taki przypadek łączenia internetu i telewizji. Do tej pory sugestie (a nie dokładne adresy strony internetowej) dla google widziałem w trailerach filmowych.
Z drugiej strony, kasa na kampanie i emisję wydana, a kokosy zbijają wszyscy tylko nie Skoda Yeti. Najpierw pod kampanie podłożył się z linkiem sponsorowanym Nissan.

Ale Skoda Yeti szybko zareagowała

W tej chwili wyniki wyszukiwania na reklamowane hasło „wygraj Yeti” to czarny sen marketera – na pierwszym miejscu „Wykop.pl – wygraj Yeti – czyli jak nie robić kampanii w google”, reszta wyników też nie do pozazdroszczenia.
Sprawa rozwojowa – warto śledzić.

Dwa pierwsze zrzuty ekranu podebrałem z dyskusji na GoldenLine.

Posted in featured, internet, media, reklama | Tagged , , | 24 Comments