RSS

Czasopodawajacz Dali

Świetny billboard Plusa, hasło rewelacyjnie – od razu skojarzył mi się z… Tytusem Romkiem i A’Tomkiem :-). Swój pierwszy kontakt z twórczością Salvadora Dali miałem właśnie dzięki Papcio Chmielowi – słynne zegary malarza pojawiły się w jednej z ksiąg o przygodach Tytusa. Potem, gdy podrosłem, bardziej zgłębiłem twórczość artysty…

Wracając do billboardu i hasła: tylko dwa słowa, żadne nie jest polskie, a ile zabawy i skojarzeń. Co prawda reklama nie nawiązuje do czasopodwajaczy Mumio, ale fajnie wpisuje się w całość kampanii i charakter reklamówek – „się śni mi się śni mi” – zegary jak ze snu :-). Przy okazji Mumio nie pojawia się na nigdzie indziej niż tylko w spotach tv – czy ktoś widział kiedyś drukowaną reklamę z Mumio?

Czasopodwajacz dla przypomnienia:

Przeczytaj także (podobne wpisy):

  • “Maciek…” to o mnie w Wyborczej
  • Prasa w dół
  • Dali na kryzys
  • O łowieniu i o ropie
  • Święta w Mindshare
  • Informacje o wpisie

    Kategorie: mediana zewnątrzreklama

    O autorze: Maciej Budzich (autor bloga), jestem fanem mediów – mediafanem i uważam, że media są fun. Nadal nie wiem czy reklama kłamie.

    RSSKomentarze: 3  |  Post a Comment  |  Trackback URL

    1. Ej! a te tarcze zegarowe na głowach? bardzo czytelne nawiązanie!

    2. nie no, slowo ‘dali’ jest jak najbardziej polskie, tak jak ‘zabrali’ ;]

    3. Nie było Mumio na billboardach, ale było czytelne nawiązanie do spotów Mumio. W czasach kampanii “aczkolwiek to możesz sobie na pralce przykleić” wisiały plakaty ze słowami pochodzącymi ze spotów.

    RSSPost a Comment  |  Trackback URL