RSS

Teaser

Upolowany wczoraj wieczorem teaser… hmm, na moje oko to może być jakiś szampon przeciwłupieżowy albo jakieś zbyt wysokie raty. Daleki jestem od twierdzenia, że to plagiat, ale skojarzył mi się z żoną Stevena

Przeczytaj także (podobne wpisy):

  • Długi teaser
  • Łatwiej się odnajdziesz (teaser)
  • Teaser Merlina
  • Orange po teaserach, oficjalnie
  • PZU
  • Informacje o wpisie

    Kategorie: mediana zewnątrzreklama

    O autorze: Maciej Budzich (autor bloga), jestem fanem mediów – mediafanem i uważam, że media są fun. Nadal nie wiem czy reklama kłamie.

    RSSKomentarze: 10  |  Post a Comment  |  Trackback URL

    1. Miałem go upolować, ale nie zdążyłem… :P

      Skojarzenia identyczne ;)

    2. widziałem kilka wersji, z różnymi tekstami…

    3. Czegóż oryginalnego można spodziewać się po polskich agencjach reklamowych? Jakby tak spojrzeć na to co powstaje u nas, a na to co powstawało kilka lat temu (chociaż bilboard z tekstem żony Stevena był całkiem niedawno), to można by rzec, że u nas uprawia się kalkomanię.

      Mało oryginalnych i ciekawych pomysłów siedzi w głowach polskich kreatywnych. Być może dlatego, że myśleć nie muszą?

    4. Widziałem wersje “Nigdy cię nie kochałem”

    5. Ja też mijam codziennie “Nigdy cię nie kochałam” (-am, rodzaj żeński) i obstawiam albo kosmetyki albo coś typu “Danio” (żegnaj głodzie). To drugie na podstawie “chmurek” w tle.

    6. hmmm, te chmurki trochę rozwalają moją teorię o łupieżu… może rzeczywiście jogurty albo linie lotnicze…

    7. Ja widziałam “Nie chcę cię więcej widzieć”

    8. nivea anti-cellulitis, czyli skojarzenia z łupieżem właściwe:)

      ta-dam, chyba pierwsza odważniejsza reklama nivei

    9. Tak, tak. To nivejka anty celulitowa, a tutaj jest strona http://www.goodbyecellulite.pl/

    10. krótko trwała tajemnica (zaledwie tydzień czasu)… chociaż nie wszystkie teasery zostały jeszcze podmienione

    RSSPost a Comment  |  Trackback URL