Zjeść ufoludka, czyli bzdura za bzdurą
Ponieważ trochę choruję, to jestem bardziej wyczulony na opary absurdu.
Mocno idiotyczną informację podaje Super Express, a za nim portal Gazeta.pl, że:
Rybacy z rosyjskiego portu Taganrog wyłowili z morza ufoludka. Nie ma jednak szans na przeprowadzenie przełomowych badań, bo przestraszeni odkryciem rybacy uznali, że najbezpieczniej będzie kosmitę zjeść.
no i biedaka zjedli…
News z gazety.pl linkuje do filmu na stronie „Komsomolckiej Prawdy”. Może i na tej stronie jest wyjaśnienie, że kosmita to nie kosmita tylko jakaś Atlantycka RyboGitara… słaby jestem z rosyjskich znaczków, ze szkoły pamiętam tylko busswiegda budziet sońce i igrajem w szachmaty.
Na szczęcie zbiorowa mądrość czytelników gazety.pl wzięła górę i któryś z forumowiczów zlitował się nad ufokiem i podał linka do Muzeum na Florydzie, gdzie już takim przebierańcem mieli do czynienia. Szczegóły anatomiczne „twarzy” wykluczają pomyłkę – to rzeczywiście była Ryba Gitara. Swoją drogą gratuluję redaktorom Super Expressu fantazji, prędzej rosyjscy rybacy wypiliby z ufokiem skrzynkę jakiejś rudej wódy a dopiero potem by do zjedli.

Oto przykład jak głupia wiadomość jest łatwo powielana – wygenerowała więcej wejść na stronę Komsomolckiej Gazety niż niejedna kampania wirusowa.
ps. próbowałem znaleźć tę informację na stronach Super Expressu i albo informacji o ufoku jeszcze nie wrzucili na stronę, albo „jak podaje Super Express” jest tylko usprawiedliwieniem i zasłoną dymną do serwowania bzdur.
Popularity: 5% [?]





antygon | lutego 9, 2007 | Odpowiedz
informuje “Fakt”
a nie Super Express…
pozdrawiam
tierralatina | lutego 9, 2007 | Odpowiedz
Super Express przy Fuckcie to gazeta dla intelektualistow… :)
MediaFun | lutego 9, 2007 | Odpowiedz
he, he… to zmienili w trakcie pisania tego tekstu… bo na 1000% był to Super Express
stic | lutego 9, 2007 | Odpowiedz
Hej,
Przy okazji, swego czasu (w pod koniec września 2006) głośnym echem w prasie odbiła się informacja o upadku BenQ, poprzedzona informacją o zwolnieniach we wrocławski oddziale Siemensa. Oczywiście pismakom z (tym razem GW) nie przyszło do głowy aby sprawdzić kto zwalania (firma BenQ była już wówczas niezależnym podmiotem, który wykupił kawałek centrum developerskiego Siemens’a), gdzie i dlaczego. N.E.W.S. poszedł w świata i powtarzali go prawie wszyscy… bez jakiejkolwiek weryfikacji. Ktoś kto szacuje wartość marki Siemens na rynku pracy, musiał poczuć dość dotkliwe auć ;-)
Twój i ten przykład to tylko dowód na to, że obecnym coraz bardziej zatomizowanym społeczeństwie, oraz częściej brakuje mechanizmów, które zapewniają, że dostarczyciel treści bierze za nią odpowiedzialność. Gdzieś nam umyka zwykła ludzka uczciwość, która wynika chyba z szacunku do drugiego człowieka – odbiorcy treści.
Na całe szczęście reklama broni się sama, po prostu jest coraz zabawniejsza, na przekór ogólnym trendom “dokop / dowal / zjedz” stara się pokazać świat kolorowy, piękny, w którym wszyscy żyjemy razem w harmonii i szczęściu ;-)
antygon | lutego 9, 2007 | Odpowiedz
Pewnie tak, nie pierwszy to raz… najlepiej robić print screeny i wtedy jest dowód na to jak “redaktorzy” zmieniają teksty po publikacji… Słodkie…
@tierralatina: Zgadzam się, Super Expres przy Fakcie to gazeta wybitnie wartościowa….
Yelonek | lutego 9, 2007 | Odpowiedz
Na Gazecie to nie pierwszy raz, że zmieniają artykuł po ich opublikowaniu. Rozumiem poprawienie literówki, ale żeby informacje w artykule.
adas | lutego 9, 2007 | Odpowiedz
gazeta.pl to takie “wiki” wyborczej i Metra. Czyli idzie pierwsza informacja a potem ją poprawiają, aktualizują… I to ma sens – czasami jak się zdarzy bzdura to w komentarzach czasami wychodzi. Parę razy dziennikarze przepraszali w nich (patrz: http://adas.jogger.pl/2007/01/26/dziennikarska-rownia-pochyla-wlamanie-na-wikipedie/ )
Ale ostatnio to dużo bzdur idzie…
antygon | lutego 9, 2007 | Odpowiedz
Hmm, a mnie się wydawało, że w dziennikarstwie chodzi o podanie pewnej i sprawdzonej informacji. Kiedyś była taka dobra zasada – sprawdzenie w 2 niezależnych źródłach, ale dziś wszyscy “dziennikarze” leją na to w pogoni za sensacją, czyli kolejnymi linkami do artykułu… Cóż, ja dalej będę od tej nielicznej grupy Dziennikarzy z prawdziwego zdarzenia wymagał podawania rzetelnych informacji i będę piętnował tego typu zagrania… “Pierwsze słowo do dziennika”
haman | lutego 14, 2007 | Odpowiedz
Pierwszy o sprawie doniósł dziennik.pl za nim TOK FM, szmatławce, a na końcu gazeta.pl
karolina:) | marca 23, 2007 | Odpowiedz
właśnie odwiedziłam stronę muzea na Florydzie , faktycznie tył ryby wygląda jak ufo :P:P
Ebooki o nieruchomościach | października 14, 2009 | Odpowiedz
Ciekawe jak taki ufo smakuje? Z chęcią spróbuje kto ma na sprzedaż? Polecam wpis “kosmici” w nonsensopedia.