RSS

Nośnik ma znaczenie

Jak zauważa u siebie Eirena (zjadamyreklamy.blox.pl) nośnik ma znaczenie, a w przypadku najnowszej kreacji dla Amnesty International – znaczenie szczególne. Kreacje dostosowane do specyfiki poszczególnych nośników reklamy, czy do miejsca to jest to, co szczególnie lubię (wspominałem kiedyś przy okazji szwedzkich farb).

Tym razem Amnesty wspólnie z TBWA\ przygotowuje się do corocznego maratonu pisania listów (poprzedni odbył się w grudniu 2006). Kampania ma komunikować, aby zacząć pisanie listów już teraz, w obronie 4 wybranych więźniów sumienia. Dzięki wzbudzeniu zainteresowania już teraz i zebraniu deklaracji, adresów mailowych, kolejny maraton będzie mógł ruszyć z jeszcze większym zaangażowaniem chętnych.

Przy kreacjach majstrowali:
Szymon Świętochowski\Photoby – zdjęcia
zespól TBWA\:
Paweł Borowski – Creative Director
Sunil Nair, Malgorzata Koterba – Art Directors
Tomasz Gazda – Copywriter
Malina Wieczorek – Non profit&art promotoin Director TBWA\Telescope

Poniższe kreacje będą instalowane na cityligtach, stąd ci ludzie przyklejeni do szyby.

Nie jestem pewien, czy projekty którymi dysponuję to skończone prace (nie widziałem ich jeszcze zainstalowanych na citylightach). Brak w nich adresu www (nawet jeśli to zrozumiałe, że chodzi o amnesty.org.pl… a może o amnesty.pl? spróbujcie kliknąć w ten drugi). Brakuje mi też jakiegoś prostego komunikatu, że chodzi o maraton pisania listów, czy idee przez maraton promowaną.. „Twój list może to zmienić. Pisz”… ale co dalej?

Nieco podobny zabieg graficzny, ale już z zupełnie innej półki i innego kalibru zastosował kiedyś Stihl.

Przeczytaj także (podobne wpisy):

  • Amnesty International – krok drugi
  • Kod… – rozwiązanie konkursu
  • Tego materiału miało nie być
  • Z gwiazdką czy bez gwiazdki?
  • TUBA03 – prezentacje video
  • Informacje o wpisie

    Kategorie: mediana zewnątrzreklamareklama społeczna

    O autorze: Maciej Budzich (autor bloga), jestem fanem mediów – mediafanem i uważam, że media są fun. Nadal nie wiem czy reklama kłamie.

    RSSKomentarze: 5  |  Post a Comment  |  Trackback URL

    1. pisałem już eirenie, że moim zdaniem trochę te reklamy są za ładne, zbyt design’erskie

    2. Widziałem jeden taki citylight na Dworcu Centralnym ;-). Chyba wczoraj ;p

    3. Że nośnik ma znaczenie, pokazuje też kampania Funduszu Rehabilitacji Aktywnej z billboardami o kulach: http://billbordowy.blox.pl/2007/08/Sprawne-kampanie.html

    4. a Bordowy, widziałem Twój wpis… obok mnie jest też taki billboard, ale tak idealnie ukryty, że gdybym nie wiedział o tej akcji to bym nie załapał…

    5. nie bałdzo – za ładne i jednak za dużo tam przestrzeni za plecami – Stihl, jak zwykle klasa dla siebie :)

    Trackbacks: 1  |  Trackback URL

    1. From Blog.Mediafun.pl » Blog Archive » Amnesty International – krok drugi on sierpnia 10, 2007

    RSSPost a Comment  |  Trackback URL