Najlepsza na świecie reklama w toalecie
Najlepsza na świecie reklama w toalecie – chyba wymyśliłem to (z pomocą Big Cyca) jakiś czas temu, obserwując zalew wszelkich niestandardowych działań reklamowych. A toalety w klubach i restauracjach to idealne miejsce na reklamę – korzystają z tego zarówno agencje do reklamowania komercyjnych produktów jak i do akcji społecznych (np. związanych z prowadzeniem po alkoholu, AIDS, itp.).
To jeden z prostszych i niedrogich pomysłów (kiedyś go pokazywałem)
Najważniejsze jest oczywiście kreatywne wykorzystanie miejsca. To również najlepszy sposób aby taka kampania pojawiła się na blogach :-) Przeciwalkoholowa kampania dla kierowców przygotowanej dla MADD (Mothers Against Drunk Drivers – swoją drogą, ciekawa nazwa) przez Calder Bateman Communications.

Tanio ale efektownie.
Trochę inną półkę kosztów prezentuje kampania (również przeciw prowadzeniu po alkoholu połączona z reklamą korporacji taksówkowej).

Piss-screen to urządzenie które zainstalowane jest w pisuarze. Czujniki nacisku połączone są z komputerem i ekranem – delikwent, który poczuje nadmiar piwa w pęcherzu, może oprócz tradycyjnego gwizdania również poruszać biodrami, sterując jednocześnie pędzącym samochodem.
Zresztą zasadę działania urządzenia pokazuje poniższy film:
Nie wiem czy wszyscy wychodzą z toalety z mokrymi butami, ale zabawa na pewno jest przednia. Cel oczywiście też. Szczegóły na stronie Piss-screen.
Przypomnę jeszcze podobną akcję, przeprowadzaną przed lokalami – tutaj budżet i technologia są skromniejsze, ale efekt również znakomity.

Akcję przygotowała agencja DraftFCB z Portugalii dla korporacji taksówkowej. Na dachach prywatnych samochodów zaparkowanych w miejscach zabawy poustawiano tekturowe konstrukcje imitujące znaczki taksówek, z prostym przekazem – „Jeśli piłeś, nie ryzykuj, dzwoń 707 308 294”. Budżet akcji – niewielki, idealny do przeprowadzenia w małych i dużych miastach. Efekt? 50 procentowy wzrost zamówień dla korporacji w godzinach od północy do 4 rano.
A dla tych, do których mimo wszystko ten przekaz nie trafia, jest specjalne miejsce parkingowe – zarezerwowane dla pijanych kierowców.




mareksy | sierpnia 13, 2007 | Odpowiedz
Zacząłeś od toalet a skończyłeś na lokalach – jakiś freudysta może coś zobaczyć w takiej zabawnej koligacji miejsc :) – pewnie po tej Gęsi Ci się tak porobiło :D
wo | sierpnia 13, 2007 | Odpowiedz
Najgorsza na świecie kloaczna reklama jest na stacjach BP (przynajmniej tam zauważyłem). Goście od motoryzacji – Zientarski i Pruszyński – naklejeni na drzwiach naprzeciwko klozetu. Niby coś reklamują, ale wyglądają jakby się z czegoś śmiali…
PS. Co na to Freud? ;)
koza | sierpnia 13, 2007 | Odpowiedz
nie ma to jak dobra reklama, szczegolnie jesli za male pieniadze.
co do miejsca parkingowego dla pijanego kierowcy – swietny pomysl. podobnie zostalo to wykorzystane dla hasla ‘stop war’:
http://americancopywriter.typepad.com/blog/2007/07/protesting-can-.html
Theodosios | lutego 1, 2008 | Odpowiedz
Nice…
Kredyt | lutego 1, 2008 | Odpowiedz
“Reserver for drunk drivers” – to mi się podoba :)
Axelus | lutego 1, 2008 | Odpowiedz
Uwielbaim takie błyskotliwe kreatywne reklamy.
Ten link “STOP-WAR” też jest świetny
Nigdy dość takich pomysłów.! :)
mroku | listopada 14, 2008 | Odpowiedz
To ja mam coś na dokladke, fajny filmik o toaletach
toaleta2012.pl/ciekawostki.html?more=46