Drzwi mi wyleciały
Listonosz zawsze dzwoni dwa razy, a policja (przynajmniej ta filmowa) puka – też dwa razy. Bo za pierwszym razem drzwi słabo wyleciały, trzeba było zrobić dubla. Byłem chyba nieprawidłowo ubrany, bo zazwyczaj jak wpada taka ekipa to koleś w telewizji jest w gaciach i leży zaraz na ziemi… mi się udało utrzymać pion i jeszcze nagrać krótki film :-)
A tutaj poprzedni wpis w tym samym temacie.



QuaD | października 25, 2007 | Odpowiedz
A to oni tak się pozwalają filmować? Masz z nimi jakieś układy? :>
MediaFun | października 25, 2007 | Odpowiedz
Policjanci byli chyba prawdziwi, nie pozwalali się filmować i fotografować bez kominiarek – o tej kamerce nie wiedzieli :-).
datasky | października 26, 2007 | Odpowiedz
lol :)
Eri z Kartonu | października 26, 2007 | Odpowiedz
wzięli takie ładne drzwi połamali…
MediaFun | października 26, 2007 | Odpowiedz
Tekturowe te drzwi były trochę – się rozsypały momentalnie – ledwo na dubla starczyły…
na szczęście już po wszystkim – gdybyśmy byli czteroosobową rodziną byłoby gorzej, chociaż u znajomej kręcą Barwy Szczęścia i nie narzeka.
Na szczęście razem z ekipą chodzi “pan od rozliczeń”, więc łatwiej przetrwać najazd gości :-)
praca | stycznia 15, 2008 | Odpowiedz
Może jeszcze trzeba było się bardziej pochylić przy wpadaniu do środka -tak to robią w Hollywood – “niskie wejście”.