RSS

Drzwi mi wyleciały

Listonosz zawsze dzwoni dwa razy, a policja (przynajmniej ta filmowa) puka – też dwa razy. Bo za pierwszym razem drzwi słabo wyleciały, trzeba było zrobić dubla. Byłem chyba nieprawidłowo ubrany, bo zazwyczaj jak wpada taka ekipa to koleś w telewizji jest w gaciach i leży zaraz na ziemi… mi się udało utrzymać pion i jeszcze nagrać krótki film :-)

tutaj poprzedni wpis w tym samym temacie.


Przeczytaj także (podobne wpisy):

  • A po wyborach miało być lepiej…
  • Windą do Porty
  • Nie patrz przez wizjer!
  • Ktoś puka do drzwi
  • Fioletowo-czerwono
  • Informacje o wpisie

    Kategorie: featuredfilmmedia

    Tagi:

    O autorze: Maciej Budzich (autor bloga), jestem fanem mediów – mediafanem i uważam, że media są fun. Nadal nie wiem czy reklama kłamie.

    RSSKomentarze: 6  |  Post a Comment  |  Trackback URL

    1. A to oni tak się pozwalają filmować? Masz z nimi jakieś układy? :>

    2. Policjanci byli chyba prawdziwi, nie pozwalali się filmować i fotografować bez kominiarek – o tej kamerce nie wiedzieli :-).

    3. lol :)

    4. wzięli takie ładne drzwi połamali…

    5. Tekturowe te drzwi były trochę – się rozsypały momentalnie – ledwo na dubla starczyły…
      na szczęście już po wszystkim – gdybyśmy byli czteroosobową rodziną byłoby gorzej, chociaż u znajomej kręcą Barwy Szczęścia i nie narzeka.
      Na szczęście razem z ekipą chodzi “pan od rozliczeń”, więc łatwiej przetrwać najazd gości :-)

    6. Może jeszcze trzeba było się bardziej pochylić przy wpadaniu do środka -tak to robią w Hollywood – “niskie wejście”.

    RSSPost a Comment  |  Trackback URL