RSS

Poczytaj Guinnessa

Łał (ang. wow) lubię takie produkcje. Widowiskowe i klimatyczne – kryją się oczywiście za nimi: ogromny budżet i masa pracy na planie, a potem na komputerach. Smutne jest oczywiście to, że rzadko pełną wersję damy radę obejrzeć w telewizji (może w kinie się uda). No i w Polsce Guinness jakoś specjalnie się nie reklamuje, więc zostaje internet albo przeglądy reklam.

Świetna reklama, wysmakowany każdy kadr i pięknie dobrane kolory przypominają mi filmy Jean-Pierre Jeuneta (Amelia, Delicatessen, Miasto zaginionych dzieci). No i wreszcie finał z nalewaniem piwa (czytanie książek? :-) ) – dla mnie bomba.
Spot zmajstrowała BBDO z Londynu, a całość była kręcona na stokach Argentyny.


Przeczytaj także (podobne wpisy):

  • Stella jak zwykle w formie
  • Znowu te cholerne pingwiny
  • Tłum u Guinnessa
  • Music Machine
  • Informacje o wpisie

    Kategorie: featuredreklama

    Tagi:

    O autorze: Maciej Budzich (autor bloga), jestem fanem mediów – mediafanem i uważam, że media są fun. Nadal nie wiem czy reklama kłamie.

    RSSKomentarze: 5  |  Post a Comment  |  Trackback URL

    1. Prawie jak honda cog ;]

      Przydaloby sie “the making of”.
      Natomiast po raz kolejny po spocie noitulove swietne dojscie do sloganu good things come to those who wait :)
      brawa, czy cos

    2. to prawda, też miałem skojarzenie z Hondą (dla przypomnienia):

      Ja zauważył mateoosz ta sama ekipa zmajstrowała innego Guinnessa (Evolution), wielokrotnie nagradzanego:

    3. No to wlasnie ten spot mialem na mysli. on sie nazywa noitulove, czyli evolution od tylu :)

    4. no tak, faktycznie… już się obudziłem :-)

    5. Niezłe, tylko w sumie pewnie takiej długiej wersji nie puszczają w tv. Mi się kojarzą te “domina” trochę z coca-coli spotem

    Trackbacks: 3  |  Trackback URL

    1. From Pocztówki z Holandii » Nooo, ja chcę jeszcze raz! on listopada 15, 2007
    2. From Stella jak zwykle w formie : Blog.Mediafun.pl on listopada 16, 2007
    3. From Blog przy Kawie » Blog Archive » Remiks gestów on listopada 21, 2007

    RSSPost a Comment  |  Trackback URL