RSS

Kto komu?

Pewnie jak każdego widza, kibica czy oglądacza, denerwuje mnie walka stacji telewizyjnych o wyłączność na materiały. Dlatego czasem w serwisie sportowym w telewizji publicznej możemy oglądać zamiast migawek z walki bokserskiej tylko statyczne zdjęcia robione przez fotografa. Czasem stacje dochodzą do porozumienia i emitują materiał z innego kanału z podpisem „zdjęcia dzięki uprzejmości…”. Ale co się dzieje, kiedy konkurencyjny kanał nie zgodzi się na emisje materiału? Trzeba kombinować. Pamiętam jakiś czas temu TVN zrobił małą aferę, że publiczna „podkradła” zdjęcia z jakiejś konferencji politycznej (nie było na niej kamer publicznej) przez powiększenie obrazu (tak aby logo zniknęło poza kadr). A niedawno oglądając serwis sportowy podsumowujący wyniki Roberta Kubicy z treningu na torze w Hiszpanii widzę taki obrazek:

Skąd pochodził źródłowy materiał? Z Polsatu?
Co ciekawe, dzień później, skróty wyścigu były już pokazywane w pełnym obrazku, bez logo konkurencji i z logiem TVN.

Przeczytaj także (podobne wpisy):

  • Prasa vs internet czyli kto komu kradnie kontent? Część 2 z 4
  • Stare filmy, nowy układ
  • Hit na mundial na przystanku
  • Prasa vs internet czyli kto komu kradnie kontent? Część 3 z 4
  • Prasa vs internet czyli kto komu kradnie kontent? Część 4 z 4
  • Informacje o wpisie

    Kategorie: featuredmediaobejrzane

    Tagi:

    O autorze: Maciej Budzich (autor bloga), jestem fanem mediów – mediafanem i uważam, że media są fun. Nadal nie wiem czy reklama kłamie.

    RSSKomentarze: 3  |  Post a Comment  |  Trackback URL

    1. Też to widziałem… nie ładnie TVN, nie ładnie. Tylko co w takim wypadku im grozi i czy grozi cokolwiek? A gdyby to był na przykład materiał z youtube? Wystarczyłoby podpisać, że z youtube?

    2. Rzeczywiste brutalnie obraz wyciety, Te litery z boków się nie mieszczą :))

    3. “A gdyby to był na przykład materiał z youtube? Wystarczyłoby podpisać, że z youtube?”
      Taa… takie materiały na TVNie już nie raz widziałem, “źródło: youtube.com” ;)

    RSSPost a Comment  |  Trackback URL