RSS

Co jest białe a co czarne?

To świeża kampania… reklamująca piwo FAXE (mam nadzieję, że też świeże)… tylko dlaczego hasło już takie nie jest? Czyżby przeleżało w szufladzie copywritera czekając na zlecenie… rząd się już zmienił, hasło co prawda kultowe, ale też straciło już na „świeżości – teraz pewnie aktualne byłoby palenie trawy przez premiera Tuska. A może to specjalny zabieg?

Faxe pamiętam z czasów, kiedy zbierało się puszki po piwach i napojach, wtedy było rarytasem (puszka znaczy, na piwo byłem za mały) – miałem chyba w swojej kolekcji 5-litrówkę nawet. Dzisiaj FAXE jakoś słabo walczy o polski rynek, właściwie to czasem tylko mignie mi na jakiejś półce. Kampania, która miała mi przypomnieć o jego istnieniu, raczej utwierdziła mnie w przekonaniu, że to jakiś relikt przeszłości – to mówię ja, raczej piwosz okazyjny.

Stronie również trochę brakuje, aby dogonić trendy 2008 roku.

Przeczytaj także (podobne wpisy):

  • Zebra?
  • Black Ribbon
  • Wszędzie widzę możliwości reklamowe :-)
  • Do kogo trafią nagrody – czarne BMW oraz duża kasa?
  • Koniec z reklamą na autobusach?
  • Informacje o wpisie

    Kategorie: featuredmediana zewnątrz

    Tagi:

    O autorze: Maciej Budzich (autor bloga), jestem fanem mediów – mediafanem i uważam, że media są fun. Nadal nie wiem czy reklama kłamie.

    RSSKomentarze: 3  |  Post a Comment  |  Trackback URL

    1. Czy tylko ja, jak widzę tę nazwę, od razu mam przed oczami słowo “FAKE”? :P

    2. Tylko Ci się wydaje ;)
      Krótki test: sprawdź gdzie jakie słowo leży:
      FAKE FAXE FAXE FAXE FAKE FAXE FAKE FAXE FAXE FAXE FAKE FAXE FAKE FAXE FAXE FAXE FAKE FAXE FAKE FAXE FAXE FAXE FAKE FAXE FAKE FAXE FAXE FAXE FAKE FAXE FAKE FAXE FAXE FAXE FAKE FAXE FAKE FAXE FAXE FAXE FAKE FAXE FAKE FAXE FAXE FAXE FAKE FAXE

    3. jako piwosz aktywny – nie trafia do mnie w tym momencie.

      gdyby pojawila sie jako reakcja na “wiadomo co” wypowiedziane przez “wiadomo kogo” to bylby to strzal w 10tke. Ale nie jest :(

      Moze zabraklo wtedy odwagi? Albo, tak jak piszesz, przelezalo sobie w copywriterskiej szufladzie, czekajac na okazje :)

    RSSPost a Comment  |  Trackback URL