RSS

Jak zmierzyć sukces filmu wirusowego?

Zastanawiam się, co może być dobrą miarą, że stworzony film wirusowy jest naprawdę wirusowy, a nie „popychany” przez informacje prasowe? Myślę, że jedną z takich miar jest emisja w Szkle Kontaktowym, w taki sposób, żeby prowadzący nie zorientowali się, że puszczają widzom reklamę.

Tak było wczoraj w Szkle Kontaktowym, ponadto (w to już trudniej mi uwierzyć) Grzegorz Miecugow i Krzysztof Daukszewicz potraktowali ten film poważnie i zastanawiali się nad losem skoczka… hmm, ok. Czy naprawdę tak wielu ludziom wydaje się, że taka akcja jest możliwa do przeprowadzenia w realu?

Tak naprawdę jest to film wirusowy promujący stuningowanego Mini Coopera „John Cooper Works”. A to film w pełnej wersji:

Zresztą to nie pierwszy raz, kiedy Szkło Kontaktowe daje się nabrać i emituje reklamę/film wirusowy pod pozorem „śmiesznego filmiku”. Rok temu Szkło identycznie potraktowało film wirusowy Dynamite Surfing (ten z dynamitem wybuchającym na środku jeziora i robiącym falę dla surfera). Filmem Dynamite Surfing zajęli się Pogromcy Mitów.

Wniosek. dobry film wirusowy to taki, nad którym usiądą dziennikarze lub naukowcy i zaczną się zastanawiać publicznie czy tak naprawdę da się to zrobić :-)

Przeczytaj także (podobne wpisy):

  • Mały ale wariat
  • Inna definicja marketingu wirusowego?
  • Dwóch takich plus koalicja w reklamie
  • Jak Rutkowski – po bandzie!
  • Zniszcz konwencję — czyli wirusy pozytywnie
  • Informacje o wpisie

    Kategorie: featuredmediaobejrzanereklama

    Tagi:

    O autorze: Maciej Budzich (autor bloga), jestem fanem mediów – mediafanem i uważam, że media są fun. Nadal nie wiem czy reklama kłamie.

    RSSKomentarze: 11  |  Post a Comment  |  Trackback URL

    1. No coz z wirusem/ szeptem jest podobnie jak z dobrym news’em – musi urzec :-). A nie byc skracajaca sie niczym ninja reklama :-).

    2. Nie odmawiaj prowadzącym szkło rozumu, nie są dziećmi by się zastanawiać czy jest to możliwe do wykonania czy nie. A że robią to na wizji, to nie znaczy że jest tak w rzeczywistości – telewizja kłamie ;]

    3. do Twojego wniosku dodalbym tylko uwerture malutka: dobry viral to taki, o ktorym rozmawiaja ludzie, a potem dziennikarze i naukowcy ;)

      ja np. dalem sie totalnie swego czasu nabrac na surfing z rekinem :D

    4. nie ogladalem nigdy SK ale po tym filmiku moja opinia o nim siega poprostu dna -.-

      (czyli sytuacja taka sama jak po obejrzeniu ‘teraz my’ z gorionem)

      ps ciekawe czy mozna byloby im to wcisnac http://www.youtube.com/watch?v=tXA5rBQVtQE xD

    5. Szkło kontaktowe im się przybrudziło i ciężko patrzeć już rozsądnie na świat. A wiral genialny. :)

    6. Hehe, Dynamite Surfing to ja swego czasu (jak jeszcze oglądałem SK) im podesłałem, (o dziwo tego samego dnia już zamieścili). Tyle, że też nie wiedziałem jeszcze, ze to reklama ;)

    7. kto powiedzial ze oni dali sie nabrac ?

      te virale sa nudne juz po wibracjach kamery widac ze to kolejny taki film … nuda

    8. czesc ludzie! słyszeliscie moze o festiwalu Virnick 2009, w czerwcu w Krakowie? zamierzacie coś skręcic? podzielcie się proszę informacjami, jesli wiecie cos na temat tego festu i jesli macie zamiar wziac udział w konkursie.

    9. Festiwal? Ciekawe, czy przy okazji będą jakieś fachowe warsztaty. Warto byłoby posłuchać speców z tej działki.

    10. musiałbyś wejść na stronę VirNicka i poczytać wiecej. ja bardziej interesuję się samym konkursem.

    11. Tylko póki co na stronie virnicka nie ma jeszcze zamieszczonego programu. Poczekamy, zobaczymy…

    RSSPost a Comment  |  Trackback URL