Apart się błyszczy
Trochę boję się wrzucać ten post na bloga… bo wiadomo… TVN nie śpi :-). Ostatnio kasowanie filmów i blokowanie kont wspólnie z YouTube idzie im nad wyraz wyśmienicie.
Niedawno konto zniknęło krzykaczowi Karolowi Starskiemu, który w słowach nie przebiera (więc jego ocenę mojej osoby „najważniejszym w kraju blogerem reklamowo-marketingowym, który od dawna na wszelkich konferencjach demaskuje skandaliczną politykę ITI” traktuję również z dystansem). :-)
Redakcja Mediarun też się przejechała na hostowaniu filmów na YouTube… tam też sytuacja była kuriozalna (o ile zdążyłem się zorientować). Podpadli fragmentami nagrań z oficjalnej konferencji prasowej na której były prezentowane gwiazdy „Tańca z gwiazdami”… więc wiadomo, że takie filmy taguje się „Taniec z gwiazdami” i „imię i nazwisko gwiazdy”, „tvn”. Nie da rady, nie przejdzie, podpadli i już konta nie mają – hostują filmy na własnych serwerach.
Też chyba zastanowię się nad takim rozwiązaniem (i nie chodzi tutaj o łamanie prawa) tylko o równą pozycję w ewentualnych spornych sprawach dotyczących publikowania treści TVN, które służą jako ilustracje do materiałów i wpisów na blogu. Nie wierzę że dział licencji TVN nie ma komunikacji z biurem promocji TVN i redakcje takie jak Mediarun muszą stosować sztuczki, żeby ich własne materiały nie znalazły się na cenzurowanym.
O ile na YouTube, TVN jako producent telewizyjny ma ogromne uprawnienia (odpowiednie hasło umożliwia natychmiastowe usuwanie filmów, a nie jak w przypadku zwykłych użytkowników „zgłoś naruszenie praw”) to na moich serwerach będą musieli się pofatygować z jakimś maila lub zgłoszeniem naruszenia praw przez kancelarię prawną – a to ukróci trochę kasowanie materiałów „seriami”. No i umówmy się… materiały służą mi jako ilustracje do wpisów i tekstów poświęconych marketingowi, mediowm…a nie bezmyślnemu nagrywaniu i kopiowaniu programów.
No ale, to temat na długą dyskusję, bo wpis miał być poświęcony product placementowi w serialu „Twarzą w twarz”. ruszyła właśnie druga seria… z wyraźnych ekspozycji złapałem firmę Apart. Co prawda na planie pojawia się jeszcze marka Suzuki (jest również wyszczególniona na liście płac), ale postanowiłem w swoich product placementowych poszukiwaniach omijać marki samochodów. O ile nie będą jakoś wyjątkowo nachalnie pokazywane, nie będę ich wyłapywał, wiadomo, bohaterowie muszą czymś jeździć i wtedy faktycznie w niektórych przypadkach pewnie musiałbym wrzucać 20 procent całego filmu.
Swoją drogą, ciekawa sytuacja, bo dwie konkurencyjne firmy Apart i W.Kruk często pojawiają się jako marki w serialach… i obydwie firmy upodobały sobie produkcje TVN (W.Kruk pojawił się w „Nie kłam kochanie”, Apart pojawiał się swego czasu w „Na wspólnej”)
Apart w „Twarzą w twarz” (druga seria)



Szymon | września 9, 2008 | Odpowiedz
Do tej pory nie rozumiem, co kieruje TVN-em w walce z fragmentami ich programów w Sieci. IMHO bardziej sobie szkodzą niż pomagają.
Marcin Niewęgłowski | września 9, 2008 | Odpowiedz
W “Nie klam mnie kochanie” to sami tworcy przeszli samych siebie. Sam naliczylem kilkanascie product placementow, z portalem Pracuj.pl na czele :-].
A co do polityki TVN, to bym sie nie zdziwil w ogole, jakby o aktywnosci i dzialanaich dzialu licencyjnego nie wiedzial wcale juz w ogole departament promocji TVN. Choc i tak jest to najmniej prawdopodobny scenariusz.
mauzonka | września 9, 2008 | Odpowiedz
A propos durnej polityki YouTube’a – zdjęli mi reklamę biustonosza za “offensive content” (tak, było prawie widać sutek). Przerzuciłam się na dailymotion.
orb | września 9, 2008 | Odpowiedz
nabieram coraz mocniejszego przekonania, ze te radosne praktyki TVNu, trzeba naglosnic jakos poza blogosfera, gdzie sa powszechnie juz znane
moze TVN zaczalby dzialac w miare rozsadnie, gdyby o tym bezsensie zachuczaly jakies “tradycyjne media”?
Piotr Wojcicki | września 9, 2008 | Odpowiedz
Trudno pojąć postępowanie japiszonów z działów marketingu czy też promocji, jakkolwiek są te komórki nazwane. Kiedyś jako jeszcze dziennikarz musiałem się z nimi kontaktować bezpośrednio. Miałem wówczas nieodparte wrażenie bałaganu i inercji owych placówek. Miałem też poczucie absolutnego nieprzygotowania do kontaktu ze światem zewnętrznym. Konkretny, opisany przeze mnie przypadek dotyczył kin warszawskich, zarządzanych przez duże korporacje. Dlatego przygody autora i wielu innych użytkowników z TVN, YouTube zupełnie mnie nie dziwią. Jaki sposób na to znalazłem (jednak jako rónocześnie prawnik)? Prosty – nie bardzo się tym przejmuję, jak już mam styczność, choćby wirtualną)z pracownikami firm, to przedstawiam argumenty i namawiam do wytoczenia mi procesu. Nikt nigdy tego nie uczynił i mam święty spokój.
Piotr Wojcicki | września 9, 2008 | Odpowiedz
Acha i jeszcze chciałbym dodać, że Twój blog Maćku bardzo mi odpowiada i jeśli będę na swojej stronie poruszał problemy reklamy, to niechybnie powołam się na Twoje osiągnięcia, za które serdecznie dziękuję jako wdzięczny subskrybent. Pozdrawiam.
MediaFun | września 9, 2008 | Odpowiedz
Piotrze, oczywiście się polecam i dzięki za komentarz
Axelus | września 12, 2008 | Odpowiedz
Nie rozumiem jak robić Virala o napadzie i pewnej brutalności też, jeśli targetem docelowym Apartu są romantyczni i spokojni narzeczeni lub mężowie.
exnm | września 12, 2008 | Odpowiedz
usuwaniem materialów z youtube nie zajmuje się ani dział licencji ani promocji czy też innego marketingu, a dział nowych mediów, czyli ludzie z plejady. A ze robią to bezmyślnie? coż…
Anna/Goldenrose | września 15, 2008 | Odpowiedz
@Axelus – napad i kradzież diamentów to szampony Clear, a nie Apart :)
@Mediafun – Apart ma chyba jakąś większą umowę z TVN. Najpierw – opisane w “Twarzą w twarz”, wczoraj – po raz kolejny, tym razem w “Teraz albo nigdy” (Marta kupowała Robertowi spinki, scena ok. 5, może 10 minut przed końcem odcinka).
No i oczywiście nie należy zapominać o fundowaniu od wielu edycji “nagrody dla pary, która odpadnie” z “Tańca z gwiazdami”…