Darmowy internet
Grunt to dobrze wstrzelić się w kontekst i wyczuć moment. Najnowszy spot banku ING nie jest może majstersztykiem, ale jeśli weźmiemy pod uwagę, że:
- pierwszy spot „prezydencki” (kiełbasa przegoniła) zrobił sporo szumu,
- jest emitowany od poniedziałku, a dzisiaj odbywało się zaprzysiężenie Baracka Obamy,
- „zmiana” to oczywiście nawiązanie do amerykańskich „change”, brakuje jeszcze, „Yes, we can” :-)
to wpasowuje się całkiem nieźle :-)
Aha, i tym razem ING znowu się „szarpnął” bo w niektórych blokach reklamowych (tych „prajmtajmowych” też) leci najdłuższa, 60 sekundowa wersja – właśnie ta:
Szkoda tylko że reklama mówi o darmowym internecie a reklamuje darmowe konto intrnetowe… ale dałem się nabrać, obejrzałem z przyjemnością i zastanawiałem się o czym ten Kondrat gada? Bo oczywiście lubię puszczanie „oczka” w reklamie, ale coś tutaj jest przekombinowane…
I jak ING walczy o darmowy internet?



Marcin Nieweglowski | stycznia 20, 2009 | Odpowiedz
A ja na samym poczatku (za pierwszym razem ogladania tego klipu) mialem wrazenie, iz to spot tego nowego ruchu polskiej lewicy, ktorego twarza ma byc wlasnie Marek Kondrat. A na koncu widzienie – a ku ku – byl to ING. Choc i tak pod wzgledem wykonania wygrywa prezydencka reklama :-).
Bartosz Jeziorski | stycznia 20, 2009 | Odpowiedz
Spot jest świetny wstrzelił się idealnie, jak go zobaczyłem przed Faktami TVN pierwsza myśl, że Centrolewica faktycznie z Marka zrobiła swoja twarz, dopiero po chwili przypomniał mi się spot z orędziem i kiełbasą. Z przyjemnością jeszcze raz obejrzałem. A co do darmowego internetu to chyba jest lub była promocja internetu z PLAY Online dla klientów ING.
MediaFun | stycznia 20, 2009 | Odpowiedz
no właśnie, zapomniałem przecież o tym:
http://www.dziennik.pl/polityka/article299645/Wolicie_klamstwo_i_marketing_od_programu.html
a ten news pojawił się właśnie w weekend, tuż przed kampanią :-)
pięknie
Menedżer | stycznia 20, 2009 | Odpowiedz
Yes we can! Yes we can! ;)
Reklama z jajem, podoba mi się.
Fett | stycznia 20, 2009 | Odpowiedz
Pomysł – świetny. Wyczucie czasu – znakomite. Jakoś tak aluzje do kampanii Obamy i do powstania nowego ugrupowania w polskiej polityce dość subtelnie im wyszły…
Swoją drogą, nie obraziłbym się, gdyby Marek Kondrat wykorzystał to i faktycznie wziął udział w wyborach prezydenckich :-)
Dawid Zaraziński | stycznia 21, 2009 | Odpowiedz
Ale spójrzcie na tą reklamę od aktorskiej strony… Te delikatne gesty Marka Konrada nąsladujące Obamę – bezcenne :)
Paweł Moczulski | stycznia 21, 2009 | Odpowiedz
Mi się podoba, Ogólnie spoty ING są całkiem niezłe. Wybijają się od bankowego bełkotu konkurencji.
Jeśli chodzi o “prajmtajm” to faktycznie dziś wieczorem wisząc jednym okiem przed TV widziałem spot 6 razy migając między TVN a Polsatem. Męczące …
Maciej Makuszewski | stycznia 21, 2009 | Odpowiedz
Maciek. Czepiasz się z tym internetem:) Jak ING walczy? No właśnie tym spotem:P
orb | stycznia 21, 2009 | Odpowiedz
doskonaly timing emisji i kreacja tez na 5tke z plusem :)
@ Dawid Zaraziński:
yap :) idealnie poprawia sobie nawet spinki przy mankietach Obama style :)))
concerta | stycznia 21, 2009 | Odpowiedz
Oglądając reklamę zastanawiałam się cały czas – dlaczego przypomina mi Tuska? Czy to fryzura? Bo – przyznajcie – wygląda Kondrat trochę tuskowato.
ktancula | stycznia 22, 2009 | Odpowiedz
Do samego końca myślałem, że dają jakiś blukonekt albo innego Playa, przynajmniej dla firm, albo rabat chociaż.
W sumie zbudowali emocje i przypodobali hasłem ‘walczymy’, ale tak samo – niedosyt jest.
BTW Ta ‘zmiana’ i Internet pokazują do kogo chcą trafić tymi reklamami: do młodych, studentów, znających angielski i ‘politykę’, zorientowanych, blogujących? Tylko czemu?
Robert | stycznia 23, 2009 | Odpowiedz
Brałem w niej udział :) Jestem gdzieś pod tą dużą płachtą zmiana :) Reklamówkę nagrywano jakieś 8h :(
Robert | stycznia 23, 2009 | Odpowiedz
http://beavis.blox.pl/2008/12/Marek-Kondrat.html :)
MediaFun | stycznia 23, 2009 | Odpowiedz
Robert: a gdzie kręciliście?
Robert | stycznia 23, 2009 | Odpowiedz
W hali sportowej w Zielonce.
europolitan | stycznia 25, 2009 | Odpowiedz
No właśnie ja myślałem, że to reklama PLAYA.
U nich to wszystko możliwe.
Ja mam PLAYA i przez ponad rok mam 200 SMS-ów co miesiąc.Ciekawe co jeszcze wymyślą.
Czytałem coś, że mają internet na kartę w PLAY i dają darmowy limit transferu przy doładowaniu.
ml2o | stycznia 30, 2009 | Odpowiedz
A ja mam informacje z pewnego źródła, iż reklama nie do końca jest trafiona. Do banku ING dzwonią ludzie i zadają przedziwne pytania typu: “to od Was jest ten darmowy internet” i czy jest możliwość podłączenia, a jeśli tak to na jakich warunkach. Według mnie zabrakło najważniejszej wiadomości: że chodzi o konto direct.
MediaFun | stycznia 30, 2009 | Odpowiedz
@ml2o: a to bardzo ciekawa kwestia, zapytam się podczas TUBY05* czy to prawda (i wcale bym się nie zdziwił jakby faktycznie dzwonili) :-)
ml2o | stycznia 30, 2009 | Odpowiedz
Informacja z samego źródła czyli z centrali ING :-)
kaha_m | lutego 1, 2009 | Odpowiedz
w tym temacie – “wirale” ING
http://pl.youtube.com/watch?v=9Wl7aXa2Alw&feature=channel
ciekawe co o tym sądzicie?