Przedstawienie sprzed lat, pamiętacie?
Wspominkowo jakoś ostatnio we wpisach na różnych blogach się zrobiło, a to początki internetu się wspomina, albo rocznicę (25.) emisji kultowej reklamy Apple. Rok 2009 zapowiada się obficie w różne okrągłe i ważne rocznice. Zaraz okrągła (32.) Aula :-), reklamy i postacie z KOCa próbuje odświeżyć link4. Sam delektuje się starymi odcinkami Sondy, od czasu do czasu „Za chwilę dalszy ciąg programu” sobie przypomnę. Zima, trochę śniegu i wspominki… nie będzie tym razem o reklamie i blogach ale o jednym (telewizyjnym) wspomnieniu, które ostatnio mnie prześladuje (z tego jak zrobiłem wywiad, to również kilkoro moich znajomych). Kogo nie zapytam (oczywiście jeśli się tylko kwalifikuje wiekowo) to pamięta tę bajkę – teatr lalek, bardzo charakterystyczny. Wspomniał również o tym na swoim blogu Piotr Polechoński (swoją drogą, szkoda, że Koszalin tak nielicznie blogami stoi). A znam też osobę, u której wspomnienie tej bajki wywołuje jakieś straszne koszmary… i co ciekawe, wszyscy dokładnie pamiętamy konkretne sceny i fragmenty przedstawienia. A czy piszę? O przedstawieniu „O pięknej Pulcheryi i szpetnej Bestyi” – teatrze lalek emitowanym w telewizji ponad 20 lat temu… podobno (ja nie pamiętam) w czasie ferii świątecznych.Pamiętam, że była to nieźle zakręcona bajka i jakoś psychodelicznie zrealizowana… dziwne dźwięki, muzyka, pojedyncze uderzenia w klawisze fortepianiu… i charakterystyczne postaci Bestyi i Pulcheryi (to ten gatunek przerażających lalek, które dzisiaj możemy oglądać w filmach typu Piła) – w „Bestyi…” lalki były sterowane sznurkami (nie wiem jak się ten dział lalkarstwa nazywa).
Sam nie pamiętam czy się bałem, ale fakt, że tylu osobom tak mocno utknęło w pamięci jest zastanawiający (bo w tym, że wszyscy pamiętają Reksia czy Koziołka Matołka nie ma nic dziwnego), ale pojedyncze przedstawienie? W czasie „niedobranockowym”?
Chciałem przypomnieć sobie chociaż kadry z tego przedstawienia, albo jakiś fragment – niestety, tutaj internet i serwisy video okazały się zawodne… praktycznie zero informacji, parę osób wspomina.
Komu jeszcze przypomina się to przedstawienie, i pamięta odgłos Bestyi kroczącej po zamczysku z okrzykiem „Puuulcheryyyjooo!!!”? A może ktoś gdzieś ma zachowane albo udało się znaleźć fragmenty tego przedstawienia? Chętnie bym skonfrontował z dziecięcymi wspomnieniami :-)




Makjuzer | stycznia 27, 2009 | Odpowiedz
Ha! Pamiętam… Byłem co prawda dość młody;) Ale pamiętam. Niestety poza pamięcią nie posiadam wideo z tego przedstawienia… Może archiwa TVP posiadają, ale z tego co pamiętam ich polityka udostępniania zbiorów publicznej telewizji woła o pomstę…
SpeX | stycznia 27, 2009 | Odpowiedz
Apropo starych czasów, ostatnio (jakieś 3 miesiące temu) jakaś firma obuwnicza, chciała za patentować/zdobyć znak towarowy (nie pamiętam) właśnie butów Relaks
monsun | stycznia 27, 2009 | Odpowiedz
Heh! Ostatnio rozmawiałem ze znajomym właśnie o teatrze telewizji dla dzieci. A rozmowa zaczęła się właśnie od tej bajki. Swoją drogą mogli by powtórzyć w telewizji niektóre przedstawienia.
Neevor | stycznia 27, 2009 | Odpowiedz
Lalki na sznurkach to marionetki. Tak jak niektórzy politycy ;)
mack | stycznia 28, 2009 | Odpowiedz
Ooo! Coś w tym musi być, bo też pamiętam to przedstawienie. Było naprawdę nieźle pojechane, autentycznie się tego wtedy bałem. Żeby teraz choć kawałek tego móc zobaczyć:)
Pamiętam jeszcze jak przez mgłę inne przedstawienie (z aktorami a nie lalkami) osadzone w realiach mitów greckich, też zdrowo psychodeliczne. Może ktoś pamięta tego tytuł.
Cykl przedstawień teatralnych dla dzieci nazywał się Scena Młodego Widza. Sztuki dla dzieci w TV były tez w niedziele około 13-14, a później chyba soboty. No a w ferie codziennie…
pszczoła77 | stycznia 28, 2009 | Odpowiedz
Pamiętam to przedstawienie, ale chyba były powtórki, zazwyczaj chyba faktycznie w ferie. Raczej nie byłam przerażona, w każdym razie nie mam aż tak złych wspomnień. Pamiętam, jak wyglądała “Bestyja” ale Pulcheryja- nie :). W ferie było dużo przedstawień lalkowych, w jakimś ( w tym?) elementem scenografii były jakby zrobione z metalu ruchome słońce i księżyc. Z przedstawień aktorskich pamiętam też baśń o pięknej Stazyjce (chyba Elżbieta Starostecka) i jej siostrze Placydzie (Bożena Dykiel), pojawiał się jakiś Książę ( Marek Barbasiewicz). Poza tym Stazyjka to była dla mnie Stacyjka :))
Było też przedstawienie “Czupurek” niezwykle pomysłowe kostiumowo- w stylu lat 80-tych :))) w roli tytułowej Adrianna Biedrzyńska, występowała też chyba Zofia Merle. Rzecz działa wśród domowego ptactwa, a Czupurek był młodym bażantem?
Były też lalkowe przedstawienia przybliżające dzieciom najbardziej zanane opery- o ile pamiętam to bohaterowie (lalki) byli zespołem opery i wystawiali poszczególne przedstawienia, rozmawiali o nich, pamiętam, ze na pewno była “Aida”, “Opowieści Hoffmana”, co do “Carmen” nie jestem pewna :) ale nie pamiętam tytułu całej serii.
Ania | stycznia 29, 2009 | Odpowiedz
Oczywiście, że pamiętam!! Straszne to było, ale oglądałam, a jakże! Wszyscy zresztą oglądali. Pamiętam też, że jeśli chciało się kogoś (najczęściej dziewczynę) obrazić, mówiło się do niej właśnie “Pulcheryyyyjo!!” :-))
ech, to se ne vrati :)
Lukasz Kluj | stycznia 30, 2009 | Odpowiedz
Pamiętam, pamiętam. Zdecydowanie jednak byl to ten gatunek programów dla dzieci, które człowiek oglądał bo musiał :)
A z psychodelicznych klimatów to polecam jeszcze Colargola, w okresie odcinków, gdy latał w kosmos. To był dół: jakieś dziwne piosenki, samotność, jazda na całego.
Ania | stycznia 30, 2009 | Odpowiedz
ciekawe, że gdy się było dzieckiem, nie odbierało się tego jako “psychodeliczne jazdy tworzone pod wpływem odurzających środków”. może umysł dziecka jest bardziej elastyczny i łatwiej “łyka” takie psychodelie i straszydła? ;-))
NEO | stycznia 31, 2009 | Odpowiedz
A pamiętacie odcinek “Krecika” na polu makowym ;)??
NEO | stycznia 31, 2009 | Odpowiedz
Ta firma to Wojas również z Nowego Targu:)
Basia | stycznia 22, 2010 | Odpowiedz
Witam , właśnie ostatnio rozmawiałam o tej bajce z moją mamą . Ten teatr który oglądałam ponad 20 lat temu razem z siostrą pamiętam do dzisiaj. Wywarł on na nas tak wielkie wrażenie, że moja siostra (chyba z przejęcia ) dostała 39stopni gorączki. Nie chodzi o to ,że się bałyśmy, ale raczej cała oprawa tego przedstawienia,lalki, scenografia ,muzyka wywoływała dreszcz przedziwnych emocji. Wszystko było czarne, scenografia była zrobiona -raczej wykuta -z metalu l(ruchome metalowe słońce i księżyc pochodzą właśnie z tego przedstawienia) ludzie poruszający lalkami byli w czarnych płaszczach i maskach,rodem z greckiej tragedii.Mama mówi,że siedziałyśmy po prostu jak zahipnotyzowane z wypiekami na twarzy .
Pamiętam też, że przedstawienie to brało wtedy udział w konkursie na najlepsze przedstawienie dla dzieci. Z wszystkich przedstawień z cyklu Scena Młodego Widza dzieci mogły głosować na według nich najlepsze.Moja mama widząc jak ta bajka na nas podziałała zagłosowała właśnie na nią i o ile pamiętam to przedstawienie wygrało.
Cieszy mnie to,że tyle osób wspomina tą bajkę, kiedyś robiono fantastyczne przedstawienia dla dzieci i żałuję, że
dzisiaj już takich się nie robi. Miło byłoby znowu ją zobaczyć , chociaż może lepiej aby obraz i emocje towarzyszące tej bajce jakie mamy z dzieciństwa pozostał nam na zawsze nie zmącony oglądaniem jej po tylu latach.
daddario | lutego 14, 2010 | Odpowiedz
Pamiętam Pulcheryję (pewnie dlatego, że tytuł łątwo wpada w ucho) ale najbardziej z tamego czasu utkwił mi "Czupurek" i "Czimidżimiczamidżomi"… A ze wspomnień feryjnych bajka animowana "Biały delfin Oum".
Maja | stycznia 31, 2011 | Odpowiedz
Bardzo sie ucieszylam,ze znalazlam tego bloga,myslalam,ze nikt poza mna nie pamieta tego przedstawienia,a mnie ono tak utkwilo w glowie jak zadna inna bajka,bedac szczera,zlalam sie chyba w gacie ogladajac ten teatr,byl naprawde przerazajacy a jednoczesnie najprawdziwszy i najpiekniejszy!Mialam wtedy moze z osiem lat,ale nigdy tego nie zapomne,czy ktokolwiek wie gdzie to mozna jeszcze raz zobaczyc????????
Dorota | marca 6, 2011 | Odpowiedz
Miałam z 5 albo 6 lat jak to obejrzałam w teatrze młodego widza :) i naprawdę nie zapomnę tej bajki do końca życia. Dla mnie to był pierwszy w życiu horror, najstraszniejsze były te uderzenia, coś jak gong zapowiadające pojawienie się szpetrnej bestyji. hitchkock to przy tym pikuś. chyba już nigdy później na żadnym horrorze tak się nie bałam. no i ta minimalistyczna scenografia. mistrzostwo świata. Cieszę się, że jest więcej takich co to pamiętają. My dzieci wychowane na pulcheryju joł :))))
mediafun | marca 6, 2011 | Odpowiedz
Ha!, widzę, że faktycznie Pulcheryja i Szpetna Bestyja odznaczyła na wielu z nas swoje piętno :-)
mediafun | marca 6, 2011 | Odpowiedz
a tutaj są wszystkie raelizacje, niestety nagrania trudno szukać…pewnie gdzieś jest leży w archiwum http://www.e-teatr.pl/pl/realizacje/1373,sztuka.h…
anna | marca 9, 2011 | Odpowiedz
Baśń o pięknej Pulcheryi i szpetnej Bestyi autor Jan Ośnica, reż. Zbigniew Poprawski, wspaniała scenografia , lalki i maski – Jan Polewka , muzyka Ewa Kornecka, która grała w tym spektaklu na instrumencie czelesta. Spektakl powstał w Teatrze Groteska w Krakowie. Rejestracji dokonała chyba TV w Krakowie (?) Powtarzała ten spektakl telewizja Polsat. Lalki to marionetki sycylijskie….. zapewne Teatr Lalki i Maski Groteska w Krakowie posiada w swoim archiwum rejestrację tego " wydarzenia"
pozdrawiam wszystkich Fanów tego widowiska
piękna Pulcheryja
anna | marca 9, 2011 | Odpowiedz
Baśń o pięknej Pulcheryi i szpetnej Bestyi autor Jan Ośnica, reż. Zbigniew Poprawski, wspaniała scenografia , lalki i maski – Jan Polewka , muzyka Ewa Kornecka, która grała w tym spektaklu na instrumencie czelesta. Spektakl powstał w Teatrze Groteska w Krakowie. Rejestracji dokonała chyba TV w Krakowie (?) Powtarzała ten spektakl telewizja Polsat. Lalki to marionetki sycylijskie….. zapewne Teatr Lalki i Maski Groteska w Krakowie posiada w swoim archiwum rejestrację tego " wydarzenia"
pozdrawiam wszystkich Fanów tego widowiska
piękna Pulcheryja
Maja | kwietnia 10, 2011 | Odpowiedz
Ludzie niech ktos znajdzie to nagranie, bo to klucz do naszej swiadomosci, pozdrawiam wszystkie dzieci wychowane na Pulcheryi:-)))
Paweł | maja 8, 2011 | Odpowiedz
Bingo. Kiedy opowiadałem swojemu potomstwu o strasznej bajce z mojego dzieciństwa to właśnie mówiłem o strasznej Bestyi i trzykrotnym gongu poprzedzającym jej wejście na scenę. napięcie rosło wtedy w tempie geometrycznym. Zwykle zanim zakończył się gong już miałem zasłonięte oczy.
julka | maja 15, 2011 | Odpowiedz
czy ktos wie,jak dorwac nagranie ????
mediafun | maja 16, 2011 | Odpowiedz
ha! i w tym jest cały problem…. nigdzie nie ma tego nagrania :-)
julka | maja 17, 2011 | Odpowiedz
ale gdzies musi byc;)moze do teatru napisac?
bożena | czerwca 25, 2011 | Odpowiedz
Pulcheriowcy naszego kraju łączcie się. Mnie także to przedstawienie wciągnęło choć pamiętam, że mimo strachu było to niesamowite oczarowanie.
mariusz | lipca 1, 2011 | Odpowiedz
…może Polsat ma i da?! :) skoro ktoś napisal ,ze puszczali to u siebie.?
mariusz | lipca 1, 2011 | Odpowiedz
a bylo to wszystko w niedziele!:) chyba kolo 15? Teatr mlodego widza i "Pulcheryja z Bestyją"
marcin | września 17, 2011 | Odpowiedz
długo szukałem takiego tematu.to przedstawienie o ile się nie mylę było emitowane w tzw. Teatrze Młodego Widzaq.Bałem się tego jak diabli.ale to było jedno z niwielu rzeczy z telewizji które tak mi się wryły w bańkę.pozdrawiam
Candyflippin | września 29, 2011 | Odpowiedz
Polecam oglądnąć "Pulcheryję.." na kwasie.Napewno pozostawi ślad ….. :)
Zbyszek | października 3, 2011 | Odpowiedz
Ha! Trafiłem tu bo pamiętam ten teatrzyk, a mam 32 lata. Teatrzyk był niesamowity, strach, niepokój, zarazem piękne przedstawienie. Przyciągał jak magnes mimo że budził duże emocje w środku. Takich rzeczy się nie zapomina. Ja również szukałem to nagranie – bezskutecznie. Myślę, że w końcu jeśli nie na youtube to na inny serwis ktoś to wrzuci a my wreszcie to obejrzymy bo na pewno takie nagranie istnieje i to nie w jednym miejscu.
Z innej beczki: ja strrrasznie pragnę poczuć wreszcie smak hotdoga z czasów PRLu, (rodzice mi je kupowali w Krakowie, choćby w okolicach starego dawnego dworca PKS – obecnie wiem że był robiony z tzw. kiełbaski leszczyńskiej), podobno można te kiełbaski-parówki wciąż kupić w Krakowie, a nawet słyszałem, że gdzieś serwują takie hotdogi :O. Muszę to wkrótce sprawdzić bo jeśli to prawda to jadę tam żeby się z przeżarcia nimi posrać, ale przede wszystkim przypomnieć sobie ten niezwykły smak :) To była taka szara kiełbaska-parówka dodawana oczywiście do bułki i koniecznie z musztardą. Smak – niepowtarzalny!
Jak ktoś coś będzie wiedział więcej to śmiało walcie maila na zibicool@interia.pl
Pozdrawiam wszystkich, którzy przyhaczyli kiedyś o PRL :)
Jacek | października 16, 2011 | Odpowiedz
Pamiętne dźwięki przed pojawieniem się bestyji grane były na pianinie lub fortepianie. Pianino stoi w moim domu do dzisiaj i do tej pory brzdękając niskie tony pierwsze co przychodzi mi na myśl to pojawienie się bestyji.
Jeśli ktoś ma dojścia do starego archiwum lub wspomnianego polsatu może sprawić ogromną radochę praktycznie całemu pokoleniu (każdy kto to widział pamięta doskonale do dzisiaj), a widzów było sporo bo repertuar bajek był ubogi. Podczas dobranocki lub teatrzyków podwórka były puste. Gdyby pojawiła się w tej chwili wersja płytowa na półkach sklepowych byłbym skłonny zapłacić za nią znacznie więcej niż za przeciętną płytę z filmem.
Swoją drogą zastanawiam się czy twórcy spektaklu niechcący nie przesadzili (ja i moje rodzeństwo byliśmy przerażeni w trakcie i po obejrzeniu). Po komentarzach tu zamieszczonych widzę że nie tylko my tak zareagowaliśmy. Mordkę i głos bestyji pamiętam doskonale do teraz. Pozdrawiam
Pati | października 21, 2011 | Odpowiedz
Gdyby ktoś miał tą Baśń o Pulcheryi i Bestyi to koniecznie piszcie. Ja tego szukam od lat.Myślałam że nikt o tym już nie pamięta prócz mnie
Pati | października 21, 2011 | Odpowiedz
MOże stwórzmy stronę na facebooku moze znajdzie się wtedy ktoś kto ma to nagrane i wszyscy będziemy to mieć :D !!!!!!!
majunia | października 31, 2011 | Odpowiedz
Napisalam do Teatru Groteska.Zbyli mnie mailem,ze niby nie posiadaja;(
majunia | października 31, 2011 | Odpowiedz
o facebook to by bylo to;)
Kotpani | listopada 30, 2011 | Odpowiedz
Witam, piękna Pulcheryja z Bestyją już w sobotę na TVP2 o 8:55 w paśmie "Pankot i Kotpan przedstawiają".
arti | listopada 30, 2011 | Odpowiedz
cudownie
Ertunia | grudnia 3, 2011 | Odpowiedz
właśnie oglądałam TVP 2 godz 9:00 03.12.2011 . Pierwszy i ostatni raz widziałam Pulcheryie mając 5-6 lat. Nie sądziłam, że tak dobrze pamiętam Bestyie i blaszane słoneczko. Wspomnienia ożywają .
arti | grudnia 3, 2011 | Odpowiedz
no tak dekoracja super. i pierwszy raz widzialem Pulcheryie w kolorze
arti | grudnia 3, 2011 | Odpowiedz
no i teraz jestem KONTENTA he he
juju | grudnia 3, 2011 | Odpowiedz
I ja też to przedstawienie pamiętałam i oglądałam dziś! Świetne! Kiedyś to były teatrzyki dla dzieci… Proszę TV o więcej staroci!!