<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: Dziadku, ty czytasz gazetę?</title>
	<atom:link href="http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2009/03/04/dziadku-ty-czytasz-gazete/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2009/03/04/dziadku-ty-czytasz-gazete/</link>
	<description>Blog o reklamie, marketingu, mediach i internecie</description>
	<lastBuildDate>Sat, 31 Jul 2010 18:09:40 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
	<item>
		<title>Przez: Times People &#171; Dot Community Blog</title>
		<link>http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2009/03/04/dziadku-ty-czytasz-gazete/comment-page-1/#comment-45013</link>
		<dc:creator>Times People &#171; Dot Community Blog</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 31 Jul 2009 10:28:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mediafun.pl/?p=1700#comment-45013</guid>
		<description>[...] formy (prasa, newsy w ogólnych kanałach TV). Więcej np. tu &#8220;Spóźnione newsy&#8221; lub &#8220;Dziadku, ty czytasz gazetę?&#8221;. W tym samym czasie w internecie rządzą serwisy społecznościowe, mikrobloging (Twitter, Blip), [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] formy (prasa, newsy w&nbsp;ogólnych kanałach TV). Więcej np. tu &#8220;Spóźnione newsy&#8221; lub &#8220;Dziadku, ty czytasz gazetę?&#8221;. W&nbsp;tym samym czasie w&nbsp;internecie rządzą serwisy społecznościowe, mikrobloging (Twitter, Blip), [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: AntyWeb &#124; &#187; Internet to problem</title>
		<link>http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2009/03/04/dziadku-ty-czytasz-gazete/comment-page-1/#comment-43739</link>
		<dc:creator>AntyWeb &#124; &#187; Internet to problem</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Apr 2009 14:26:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mediafun.pl/?p=1700#comment-43739</guid>
		<description>[...] nakładach prasy, o zamykaniu gazet czy też dużych redukcjach zatrudnienia w redakcjach (polecam obejrzeć ciekawy materiał w którym Tomasz Wróblewski opowiada o tym co się dzieje z [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] nakładach prasy, o&nbsp;zamykaniu gazet czy też dużych redukcjach zatrudnienia w&nbsp;redakcjach (polecam obejrzeć ciekawy materiał w&nbsp;którym Tomasz Wróblewski opowiada o&nbsp;tym co się dzieje z&nbsp;[...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Kuba</title>
		<link>http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2009/03/04/dziadku-ty-czytasz-gazete/comment-page-1/#comment-43483</link>
		<dc:creator>Kuba</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Mar 2009 16:03:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mediafun.pl/?p=1700#comment-43483</guid>
		<description>Witam.

To mój pierwszy wpis tutaj (przynajmniej o ile mnie pamięc nie myli :) ).

Do niedawna myślałem, że tendencja, zgodnie z którą zmniejsza się sprzedaż prasy, przenoszenie wielkich tytułów do Internetu i ciągła dygitalizacja prasy to dobry kierunek rozwoju. Jednak dopiero ostatnio zrozumiałem, że wcale tak nie jest.

Niestety, ale (przynajmniej jeśli chodzi o polski rynek mediów, nie jest mi dane na tak dużą skalę obcować z prasą zagraniczną, żeby zabierać głos w dyskusji) poziom polskiego dziennikarstwa leci na łeb na szyję. Jest to widoczne zwłaszcza w tekstach internetowych. Czy naprawdę chcemy dostawać darmową padlinę, czy może lepiej zapłacić te 1,70 zł czy 3,40 zł za porządny kawałek dziennikarskiego rzemiosła? 

Oczywiście nie przekreślam tutaj Internetu, jak wspaniałego nośnika informacji, czy też środka komunikacji. Interent jest rewelacyjny, jeśli potrafimy z niego korzystać, o co niestety coraz trudniej.

Bo do czego używana jest sieć najczęściej? Do rozrywki. Smutne jest to, że w polskim społeczeństwie mało kto czyta książki. Ale podobna tendencja wypływa w tekstach prasowych - różnych formach dziennikarskich. Wpływ Internetu jest taki, że oczekujemy tylko szczątkowych informacji. Jak najszybciej chcemy zostać obsłużeni, otrzymując daną wiadomość na talerzu.

Cierpi na tym nie tylko samo dziennikarstwo, ale także my, czytelnicy. W takiej pogoni za newsem - chociaż może to od tej drugiej, redakcyjnej, strony można nazwać pogonią za newsem, od strony czytelnika jest to wyczekiwanie na żer - przestajemy zastanawiać się, co tak naprawdę czytamy. Poza tym, że nie staramy się zgłebić tematu, nie czytamy dłuższych tekstów. Wsytarczy pare linijek. Teksty ekonomiczne lub ciekawe reportaże (o ile nie są baaardzo sensacyjne) jeśli mają więcej niż pół strony są autoamtycznie skazane na niebyt. Wśród moich rówieśników (studenci pierwszego roku... dziennikarstwa) rzadko widuję kogoś, kto czyta 2-stronicowe komentarze w Rzeczpospolitej. Przyznaje to z bólem, ale taka jest rzeczywistość.

Nie możemy wszystkiego zrzucać na karb braku czasu i szybkiego życia. Właśnie zamiast z internetowych portali szybciej zaczerpniemy informację z porannego przeglądu prasy, ponieważ będzie to informacja nieposzarpana (tu wychodzi ujemna strona internetowej siły, czyli szybki dostęp do wszystkiego - kiedy informacja nas nudzi, a dzieje się to szybko, automatycznie kilkamy w coś bardziej skandalicznego, rozrywkowego, wymagającego mniej myślenia).

Dla mnie przyjemnnością jest też samo trzymanie gazety. Szelest przewracanych stron, świeży zapach tuszu drukarskiego o poranku... coś pięknego :). Dlatego też proszę, nie przekreślajcie prasy. I nie mówi tego podstarzały dziadek, który nie potrafi skorzystać z sieci, żeby wygrzebać darmową informację. Mówi to osoba, która jest wielkim zwolennikiem postępu technologicznego, a w tym Internetu. Jednak wybór jakiego dokonamy dzisiaj, będzie procentował w przyszłości, więc zróbmy to z głową.

Pozdrawiam serdecznie

PS bardzo sympatyczny blog :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam.</p>
<p>To mój pierwszy wpis tutaj (przynajmniej o&nbsp;ile mnie pamięc nie myli :) ).</p>
<p>Do niedawna myślałem, że tendencja, zgodnie z&nbsp;którą zmniejsza się sprzedaż prasy, przenoszenie wielkich tytułów do Internetu i&nbsp;ciągła dygitalizacja prasy to dobry kierunek rozwoju. Jednak dopiero ostatnio zrozumiałem, że wcale tak nie jest.</p>
<p>Niestety, ale (przynajmniej jeśli chodzi o&nbsp;polski rynek mediów, nie jest mi dane na tak dużą skalę obcować z&nbsp;prasą zagraniczną, żeby zabierać głos w&nbsp;dyskusji) poziom polskiego dziennikarstwa leci na łeb na szyję. Jest to widoczne zwłaszcza w&nbsp;tekstach internetowych. Czy naprawdę chcemy dostawać darmową padlinę, czy może lepiej zapłacić te 1,70 zł czy 3,40 zł za porządny kawałek dziennikarskiego rzemiosła? </p>
<p>Oczywiście nie przekreślam tutaj Internetu, jak wspaniałego nośnika informacji, czy też środka komunikacji. Interent jest rewelacyjny, jeśli potrafimy z&nbsp;niego korzystać, o&nbsp;co niestety coraz trudniej.</p>
<p>Bo do czego używana jest sieć najczęściej? Do rozrywki. Smutne jest to, że w&nbsp;polskim społeczeństwie mało kto czyta książki. Ale podobna tendencja wypływa w&nbsp;tekstach prasowych &#8211; różnych formach dziennikarskich. Wpływ Internetu jest taki, że oczekujemy tylko szczątkowych informacji. Jak najszybciej chcemy zostać obsłużeni, otrzymując daną wiadomość na talerzu.</p>
<p>Cierpi na tym nie tylko samo dziennikarstwo, ale także my, czytelnicy. W&nbsp;takiej pogoni za newsem &#8211; chociaż może to od tej drugiej, redakcyjnej, strony można nazwać pogonią za newsem, od strony czytelnika jest to wyczekiwanie na żer &#8211; przestajemy zastanawiać się, co tak naprawdę czytamy. Poza tym, że nie staramy się zgłebić tematu, nie czytamy dłuższych tekstów. Wsytarczy pare linijek. Teksty ekonomiczne lub ciekawe reportaże (o ile nie są baaardzo sensacyjne) jeśli mają więcej niż pół strony są autoamtycznie skazane na niebyt. Wśród moich rówieśników (studenci pierwszego roku&#8230; dziennikarstwa) rzadko widuję kogoś, kto czyta 2-stronicowe komentarze w&nbsp;Rzeczpospolitej. Przyznaje to z&nbsp;bólem, ale taka jest rzeczywistość.</p>
<p>Nie możemy wszystkiego zrzucać na karb braku czasu i&nbsp;szybkiego życia. Właśnie zamiast z&nbsp;internetowych portali szybciej zaczerpniemy informację z&nbsp;porannego przeglądu prasy, ponieważ będzie to informacja nieposzarpana (tu wychodzi ujemna strona internetowej siły, czyli szybki dostęp do wszystkiego &#8211; kiedy informacja nas nudzi, a&nbsp;dzieje się to szybko, automatycznie kilkamy w&nbsp;coś bardziej skandalicznego, rozrywkowego, wymagającego mniej myślenia).</p>
<p>Dla mnie przyjemnnością jest też samo trzymanie gazety. Szelest przewracanych stron, świeży zapach tuszu drukarskiego o&nbsp;poranku&#8230; coś pięknego :). Dlatego też proszę, nie przekreślajcie prasy. I&nbsp;nie mówi tego podstarzały dziadek, który nie potrafi skorzystać z&nbsp;sieci, żeby wygrzebać darmową informację. Mówi to osoba, która jest wielkim zwolennikiem postępu technologicznego, a&nbsp;w tym Internetu. Jednak wybór jakiego dokonamy dzisiaj, będzie procentował w&nbsp;przyszłości, więc zróbmy to z&nbsp;głową.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie</p>
<p>PS bardzo sympatyczny blog :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: pitagoras</title>
		<link>http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2009/03/04/dziadku-ty-czytasz-gazete/comment-page-1/#comment-43416</link>
		<dc:creator>pitagoras</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Mar 2009 20:27:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mediafun.pl/?p=1700#comment-43416</guid>
		<description>Mala uwaga: Wroblewski nie jest juz od kilku miesiecy vice-prezesem Polskapresse.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mala uwaga: Wroblewski nie jest juz od kilku miesiecy vice-prezesem Polskapresse.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Mekk</title>
		<link>http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2009/03/04/dziadku-ty-czytasz-gazete/comment-page-1/#comment-43412</link>
		<dc:creator>Mekk</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Mar 2009 14:11:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mediafun.pl/?p=1700#comment-43412</guid>
		<description>Przyjmujemy masę informacji i natychmiast je wypluwamy. To jest szum, przyswajany z obawy przed ciszą, chęci zajęcia myśli, przyzwyczajenia. Płacić za szum? Szumieć może cokolwiek.

Wartościowy, specjalizowany content - to oczywiście tak. Ale tu przyzwyczajenie idzie mocniej w stronę kupowania książek, a nie periodyków. Nie w każdej dziedzinie potrzebny jest codzienny czy cotygodniowy news.

Z innej beczki - nie jestem pewien, czy problem wynika tylko z inwazji sieci. W moim odczuciu gazety poszły poziomem ostro w dół - przynajmniej w Polsce - jeszcze zanim internet zjadł im treści. Koncepcja &quot;skandal-emocja-hałas&quot; jest wynalazkiem gazet, nie sieci.

A może, poza wszystkim innym, jesteśmy coraz głupsi jako ludzie i mamy coraz bardziej prymitywne potrzeby? Także te informacyjne...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przyjmujemy masę informacji i&nbsp;natychmiast je wypluwamy. To jest szum, przyswajany z&nbsp;obawy przed ciszą, chęci zajęcia myśli, przyzwyczajenia. Płacić za szum? Szumieć może cokolwiek.</p>
<p>Wartościowy, specjalizowany content &#8211; to oczywiście tak. Ale tu przyzwyczajenie idzie mocniej w&nbsp;stronę kupowania książek, a&nbsp;nie periodyków. Nie w&nbsp;każdej dziedzinie potrzebny jest codzienny czy cotygodniowy news.</p>
<p> Z&nbsp;innej beczki &#8211; nie jestem pewien, czy problem wynika tylko z&nbsp;inwazji sieci. W&nbsp;moim odczuciu gazety poszły poziomem ostro w&nbsp;dół &#8211; przynajmniej w&nbsp;Polsce &#8211; jeszcze zanim internet zjadł im treści. Koncepcja &#8220;skandal-emocja-hałas&#8221; jest wynalazkiem gazet, nie sieci.</p>
<p> A&nbsp;może, poza wszystkim innym, jesteśmy coraz głupsi jako ludzie i&nbsp;mamy coraz bardziej prymitywne potrzeby? Także te informacyjne&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: ma7i</title>
		<link>http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2009/03/04/dziadku-ty-czytasz-gazete/comment-page-1/#comment-43401</link>
		<dc:creator>ma7i</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Mar 2009 11:11:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mediafun.pl/?p=1700#comment-43401</guid>
		<description>Maciek, nie wiem, czy widziałeś film &quot;Slumdog: Milioner z ulicy&quot; - jast tam własnie taka scena o firme callcenter, która jest w Bombaju, a udziela informacji jak poruszać się po Londynie....</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Maciek, nie wiem, czy widziałeś film &#8220;Slumdog: Milioner z&nbsp;ulicy&#8221; &#8211; jast tam własnie taka scena o&nbsp;firme callcenter, która jest w&nbsp;Bombaju, a&nbsp;udziela informacji jak poruszać się po Londynie&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: wpigulce.net</title>
		<link>http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2009/03/04/dziadku-ty-czytasz-gazete/comment-page-1/#comment-43398</link>
		<dc:creator>wpigulce.net</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Mar 2009 23:23:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mediafun.pl/?p=1700#comment-43398</guid>
		<description>&lt;strong&gt;Dziadku, ty czytasz gazetę?...&lt;/strong&gt;

Lokalna gazeta przygotowywana przez zewnętrzną redakcję w Indiach? To już fakt, i tylko dlatego nam to nie grozi, bo Hindusi nie opanowali jeszcze języka polskiego. Ale niektóre anglojęzyczne tytuły już są tak redagowane....</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Dziadku, ty czytasz gazetę?&#8230;</strong></p>
<p>Lokalna gazeta przygotowywana przez zewnętrzną redakcję w&nbsp;Indiach? To już fakt, i&nbsp;tylko dlatego nam to nie grozi, bo Hindusi nie opanowali jeszcze języka polskiego. Ale niektóre anglojęzyczne tytuły już są tak redagowane&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Mateusz Kocz</title>
		<link>http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2009/03/04/dziadku-ty-czytasz-gazete/comment-page-1/#comment-43396</link>
		<dc:creator>Mateusz Kocz</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Mar 2009 21:01:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mediafun.pl/?p=1700#comment-43396</guid>
		<description>Ciekawy wykład. Pan Wróblewski wspomina, że dzisiejsi czytelnicy chcą, i otrzymują coraz więcej treści za coraz mniejsze pieniądze. Spostrzeżenie jak najbardziej prawidłowe, jednak ewolucja nie zachodzi jedynie u odbiorców. Również twórcy poczytnych artykułów tworzą ich coraz coraz więcej, za coraz mniejsze pieniądze, właściwe za darmo. Mam tu na myśli blogi, serwisy dziennikarstwa obywatelskiego, Wikinews (żeby odnieść się tylko do części &quot;medialnej&quot; Wikipedii). Problemem prasy nie będzie w takim razie jedynie niechęć do płacenia za wiadomości, ale i coraz większa liczba osób chcących te wiadomości pisać za darmo.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ciekawy wykład. Pan Wróblewski wspomina, że dzisiejsi czytelnicy chcą, i&nbsp;otrzymują coraz więcej treści za coraz mniejsze pieniądze. Spostrzeżenie jak najbardziej prawidłowe, jednak ewolucja nie zachodzi jedynie u&nbsp;odbiorców. Również twórcy poczytnych artykułów tworzą ich coraz coraz więcej, za coraz mniejsze pieniądze, właściwe za darmo. Mam tu na myśli blogi, serwisy dziennikarstwa obywatelskiego, Wikinews (żeby odnieść się tylko do części &#8220;medialnej&#8221; Wikipedii). Problemem prasy nie będzie w&nbsp;takim razie jedynie niechęć do płacenia za wiadomości, ale i&nbsp;coraz większa liczba osób chcących te wiadomości pisać za darmo.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
