Mediacar – wstęp do podsumowania (Peugeot 308 CC)
Okazuje się, że nakręcenie trzech zdań podsumowania nie zawsze przychodzi tak łatwo :-) ale w końcu się udało…. materiał jest pokazany dokładnie w takiej kolejności jak był kręcony… chociaż nie jest to regułą, to najlepiej wychodzi pierwsze podejście :-)
ps. do dziś nie mam pojęcia dlaczego się tak zasapałem tym spacerem :-)



mikowhy | sierpnia 19, 2009 | Odpowiedz
Cały czas czekałem aż się wywalisz przełażąc przez to auto
Blogomotive | sierpnia 19, 2009 | Odpowiedz
Wcześniej się nad tym nie zastanawiałem, ale czy każdy człowiek tak bardzo się kiwa na boki gdy chodzi? ;)
MediaFun | sierpnia 19, 2009 | Odpowiedz
@Blogomotive: zapomniałem włączyć multitasking :-) jak myślałem co by tu powiedzieć to zapomniałem żeby się nie kiwać… ale masz rację, Wołoszański się nie kiwał, lepsza technika, profeska :-)
Blogomotive | sierpnia 19, 2009 | Odpowiedz
@MediaFun: Nie kombinuj, tylko sobie nogi zmierz. Może któraś nie dorasta?
smitu | sierpnia 19, 2009 | Odpowiedz
“qrwa jestem zasapany!” leżę i kwiczę!
Łukasz (lemur) | sierpnia 19, 2009 | Odpowiedz
ile kilometrów przeszedłeś? :>
matipl | sierpnia 20, 2009 | Odpowiedz
Pewnie pod same łóżko w domu podjeżdżałeś tą CCtką ;) i forma spadła :P
PS: Gratki za wytrwałość gadania ciągle tego samego :) po 3 razem już nie mogłem tego słuchać.
zoom | sierpnia 20, 2009 | Odpowiedz
hehe dobre, mediafun z ludzka twarza :)
reader | sierpnia 20, 2009 | Odpowiedz
u-la-la, jaka mowa ciała, sam boski Ibisz by się nie powstydził:)
bauer | sierpnia 21, 2009 | Odpowiedz
Niezłe!
rw | sierpnia 24, 2009 | Odpowiedz
Maćku tak szeczerze kiedy ostatnio biegałeś lub uprawiałeś jakiś sport przez minimum o,5 h… wiem co mówię, miałem tą samą dolegliwość, poszedłem nawet do lekarza i zadał mi to samo pytanie – wyszło że w liceum na wf – od dwóch lat biegam 4x tygodniu i nigdy nie czułem się jak teraz po trzydziestce:)
gdaq | sierpnia 27, 2009 | Odpowiedz
“Kurwa” męczący wywiad :) może mi widzieliśmy tylko 5 ze 100 prób i dlatego Maciek się tak zmachał
stan | sierpnia 28, 2009 | Odpowiedz
może jakieś wspólne wypady na basen, albo biegi dla blogerów-kiedyś trzeba się ruszyć od monitora(i samochodu :P). zamiast mediafun – mediarun!