RSS

Daję tylko 2

To reklama z cyklu „dziękuję, postoję” albo jak mówi młodzież na Śledziku: żal.pl. Chyba pierwsza w tym sezonie, która zasila zastęp żenujących reklam… no i kolejny przykład (po pasztetach Profi, Skrzyneckiej) nijakiego wykorzystania wizerunku telewizyjnej gwiazdy. Nikt tutaj się nie wysilił… ani reklamodawca, ani producent, ani pomysłodawca, ani gwiazda.

Przez przypadek złapałem wersję dłuższą, ale w prime timie i podczas programu „Taniec z Gwiazdami” emitowana jest już wersja skrócona.

Zachodzę w głowę, co oznacza mina “tancerza” na końcu spotu? Zrozumiał swój błąd?

Przeczytaj także (podobne wpisy):

  • Prze rwa
  • Ciemna noc ma swoje jasne strony
  • Szkoła Mistrzów Reklamy – promo
  • Ktoś nadepnął na przystanek
  • Roztrzęsiony bannerek
  • Informacje o wpisie

    Kategorie: featuredinternetmediareklama

    Tagi:

    O autorze: Maciej Budzich (autor bloga), jestem fanem mediów – mediafanem i uważam, że media są fun. Nadal nie wiem czy reklama kłamie.

    RSSKomentarze: 12  |  Post a Comment  |  Trackback URL

    1. A to dopiero początek, idzie już przecież jesień i “gripexowe” reklamy :)

    2. oj oj. ale gripex tego nie przebije…

    3. Ach jakże naturalna jest nasza gwiazda.. ona chyba jest z pierwszego tłoczenia…

    4. Coś na poziomie prusakolepu :)

    5. Ostatnio kilka takich jest – jedna o śrubkach czy czymś takim (“jasny gwint” pada w treści, o ile dobrze pamiętam – i te dwa słowa to jakieś 50% copy).
      Druga to kolejny środek na przeczyszczenie – w pewnym momencie kobieta w wieku 50-55 lat (jak sugeruje całość) opiera się w seksownej pozie o drzewo… widok taki se.

    6. @Mariusz: to prawda, nadchodzącą jesień oznajmiają reklamy środków na „objawy grypy” :-)

    7. O nie, Natalii Kukulskiej i jej wizyty u dentysty NIC nie przebije!

    8. @Maciek: do leków zwalczających “objawy grypy” zdążyłem się już przyzwyczaić i mniej więcej zrozumieć, co autor ma na myśli mówiąc że lek “zwalcza objawy grypy”. Ale ostatnio reklama pewnego leku wprawiła mnie w osłupienie stwierdzeniem, że zwalcza objawy… biegunki! Zawsze myślałem, że biegunka jest objawem samym w sobie, ale reklama Laremidu (bo o nim mowa), ta z kolesiami w przeciwgazowych maskach porywających z ulicy jakąś nadobną niewiastę, skłoniła mnie do weryfikacji tego stwierdzenia…

      Sformułowałem nawet pewną teorię na temat tego, co może być objawem biegunki, skoro ona sama nim nie jest, ale Mediafun.pl jest zbyt zacny, żeby ją tu prezentować, więc dla zainteresowanych jedynie podsunę linka: http://www.maltreting.pl/index.php/2009/08/militarna-metafora-niespodziewanego-ataku-sraczki/ (jeśli jest zbyt dosadny, ze skruchą poddam się moderacji ;-)

    9. Reklama rzeczywiście jest na dennym poziomie, ale kto nie orientuje się w sprawach tancerzy, instruktorów tańca itp, nie powinien się wypowiadać nt. ich umiejętności, bo ten oto tancerz, niejaki Michał Mardas, jest akurat jednym z najbardziej rozchwytywanych instruktorów jazzu (latin jazzu,fusion jazzu itp.) w Polsce i doskonałym tancerzem, występującym w wielu spektaklach.

    10. @katarzyna:
      dzięki za info, nie wiedziałem o tym – szkoda, że jego potencjał i klasa została sprowadzona w tej reklamie do głupka-statysty… :-(

    11. za dużej dyskusji swoim wpisem autor nie wzbudził

    12. Faktycznie, reklama beznadziejna. Przynajmniej tak moze sie wydawac, jesli ktos nie zna Michała Mardasa, najwspanialszej, najwybitniejszej i najcudowniejszej osobowosci na polskiej i teraz juz (niestety) szwajcarskiej scenie tanecznej.
      PS. Gdybyśmy wszyscy płacili abonament i nie łamali kodow prywatnych stacji, tylu reklam by nie bylo :)

    RSSPost a Comment  |  Trackback URL