RSS

Film wirusowy czy media społecznościowe (Getionary.pl)?

Pamiętacie wiralek internetowego słownika Getionary.pl – “Ty ch… j….” – a właściwie “Tea Who You Yeah Bunny”? Właśnie wypuścili kolejny spot, niestety trochę w innym kierunku i mniej wulgarny. Brak seksu, wulgaryzmów niestety mocno osłabia rozprzestrzenienie się tego wirala i obawiam się, że trzeba będzie sztucznie pompować oglądalność. Niemniej jednak polecam uwadze ostatnie ruchy tego słownika – widgety, obecność w mediach społecznościowych, blog, twitter – zasługuje na uwagę i pewnie przyniesie więcej korzyści niż kolejny film wirusowy.

I poprzedni wiral dla przypomnienia:

Interesujące? To podaj dalej!
  • Wykop
  • Twitter
  • Facebook
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Netvibes
  • FriendFeed
  • Digg
  • LinkedIn
  • MySpace
  • Print
  • email
banner ad

Przeczytaj także (podobne wpisy):

  • Jak zmierzyć sukces filmu wirusowego?
  • Wielkanocny marketing wirusowy
  • Gry społecznościowe – kim są gracze on-line i jak na nich zarabiać
  • Prosument w Cinema City
  • Diesel, czyli kadry z odzysku
  • Informacje o wpisie

    Kategorie: featuredinternetmedia

    Tagi:

    O autorze: Maciej Budzich (autor bloga), jestem fanem mediów – mediafanem i uważam, że media są fun. Nadal nie wiem czy reklama kłamie.

    This website uses IntenseDebate comments, but they are not currently loaded because either your browser doesn't support JavaScript, or they didn't load fast enough.

    RSSKomentarze: 4  |  Post a Comment  |  Trackback URL

    1. Też dostałeś “cynk” od pani z agencji, która to robiła? :]

    2. Ostatnio bardziej polubiłem Linga.

    3. @Fanatyk, u mnie ta sama sytuacja.

    4. pomysl z extra virgin juz byl, i to w sporo lepszym wykonaniu
      http://www.youtube.com/watch?v=gd3oYFS9g9I

    RSSPost a Comment  |  Trackback URL