RSS

Film wirusowy czy media społecznościowe (Getionary.pl)?

Pamiętacie wiralek internetowego słownika Getionary.pl – “Ty ch… j….” – a właściwie “Tea Who You Yeah Bunny”? Właśnie wypuścili kolejny spot, niestety trochę w innym kierunku i mniej wulgarny. Brak seksu, wulgaryzmów niestety mocno osłabia rozprzestrzenienie się tego wirala i obawiam się, że trzeba będzie sztucznie pompować oglądalność. Niemniej jednak polecam uwadze ostatnie ruchy tego słownika – widgety, obecność w mediach społecznościowych, blog, twitter – zasługuje na uwagę i pewnie przyniesie więcej korzyści niż kolejny film wirusowy.

I poprzedni wiral dla przypomnienia:

Popularity: 6% [?]

Interesujące? To podaj dalej!
  • Wykop
  • Twitter
  • Facebook
  • Blip
  • Flaker
  • Śledzik
  • PDF
banner ad

Przeczytaj także (podobne wpisy):

  • Jak zmierzyć sukces filmu wirusowego?
  • Wielkanocny marketing wirusowy
  • Prosument w Cinema City
  • Diesel, czyli kadry z odzysku
  • Gry społecznościowe – kim są gracze on-line i jak na nich zarabiać
  • Informacje o wpisie

    Kategorie: featuredinternetmedia

    Tagi:

    O autorze: Maciej Budzich (autor bloga), jestem fanem mediów – mediafanem i uważam, że media są fun. Nadal nie wiem czy reklama kłamie.

    RSSKomentarze: 4  |  Post a Comment  |  Trackback URL

    1. Też dostałeś “cynk” od pani z agencji, która to robiła? :]

    2. Ostatnio bardziej polubiłem Linga.

    3. @Fanatyk, u mnie ta sama sytuacja.

    4. pomysl z extra virgin juz byl, i to w sporo lepszym wykonaniu
      http://www.youtube.com/watch?v=gd3oYFS9g9I

    RSSPost a Comment  |  Trackback URL