RSS

Firma Jean Careno ma dość specyficzne mniemanie o mediach

Akcja rozpoczęła się (i dzieje się wciąż) na serwisie internetowych Network Magazynu (branżowy magazyn o tematyce mlm) – to zarówno magazyn jak i serwis społecznościowy (suportio.pl) dla networkerów. Od czasu do czasu z nimi współpracuję (grupa MLM) i regularnie zaglądam (to tak aby wyjaśnić moje powiązania ze spółką jako bloger). Na stronach serwisu pojawiają się teksty oraz informacje związane z tym co dzieje się w branży mlm, toczą się dyskusje, jest prowadzona biała i czarna lista film marketingu wielopoziomowego – typowe teksty medium branżowego. Pojawia się też sporo informacji o nowych firmach, ich działaniach. I właśnie niedawno taka informacja na stronach Network Magazynu się pojawiła:

zrzut ze strony Network Magazyn

To zrzut z tego artykułu, zaznaczenie moje (tutaj jest całość) – proponuję zwrócić uwagę na ten jaśniejszy, zaznaczony fragment, ponieważ prawdopodobnie on tak zbulwersował dział marketingu firmy Jean Careno (Jean Careno Poland Group).

Na marginesie, określenie przez redakcję Network Magazynu tej strony jako skromnej ale poprawnej jest według mnie baaardzo łagodnym potraktowaniem. Już widzę, jakie oceny zebrała by ta stronka (i przy okazji firmą ją projektująca) gdyby rzucić ten adres na jakieś forum twórców stron…

Zrzut strony firmowej Jean Careno (wykonany bez pisemnej zgody firmy)

Ale ani strona ani artykuł nie jest w tej sprawie oburzający, ale mail jaki otrzymała redakcja Network Magazynu kilka dni po jego publikacji…

Zrzut ze strony Network Magazyn

Najlepsze fragmenty to:
„Nie podoba mi się to, co Państwo napisaliście na temat naszej strony internetowej i proszę o natychmiastowe usunięcie tego wpisu” i teraz najlepsze „chcąc zamieścić tego typu artykuł powinniście Państwo zapytać o naszą zgodę i przede wszystkim artykuł ten powinien być przez nas zatwierdzony”.

Ok, będę łagodny i napiszę tylko tyle, że nie muszę pytać się o niczyją zgodę, aby stwierdzić i napisać, że firmie Jean Careno (i jej przedstawicielom) zupełnie poprzestawiały się role oraz relacje jakie zachodzą między firmami a mediami. Być może wcześniejsze doświadczenia firmy spowodowały, że dla firmy wysłanie takiego maila, zatwierdzanie artykułów czy sterowania myślą dziennikarza to normalka. Prawo do akceptacji materiału, odrzucenia, bądź zakazanie jego publikacji firma ma tylko wtedy, kiedy rzecz tyczy reklamy za którą zapłaciła albo ma ku temu jakiś sądowy nakaz. Próba usunięcia tekstów, wywieranie nacisków i takie głupie maile jak ten powyższy świadczą o zupełnym braku profesjonalizmu, ale chyba jeszcze o czym gorszym – o traktowaniu mediów jak służalcze wydmuszki a potencjalnych klientów jako głupków, którym można wcisnąć każdy kit.

Halo, dzisiaj jest rok 2010 a nie 1894, dzisiaj każdy jest prosumentem, każdy jest medium i może pisać co chce… obojętnie czy to się jakiejś firmie podoba czy nie. Stronę firmową firmy Jean Careno, od mojego wesołego blogaska czy strony Network Magazynu dzieli dokładnie taka sama odległość – jeden klik. Żądanie usunięcia jakichś treści to pierwszy krok do Efektu Streisand, który już wielokrotnie przerabialiśmy na tym blogu i w innych miejscach sieci.

W sumie teraz zastanawiam się, czy dopuścić komentarze do tego wpisu, bo jeszcze nie daj boże strona firmy Jean Careno się Wam nie spodoba i bez pisemnej zgody firmy napiszecie o tym w komentarzu :-)

Ale, żeby nie być tylko krytykującym wstrętnym blogerem warto podać przykład bardzo dobrej reakcji na taką kryzysową sytuacje. Polecam przeczytać najpierw ten wpis i komentarze pod nim:
KFC sprzedaje spleśniałe kanapki
i późniejszy efekt na tym samym blogu:
KFC wchodzi w dialog.
Da się?

Właściwie, gdyby przedstawicielka firmy Jean Careno nie działała emocjonalnie i po prostu siedziała cicho, nikt by nie zauważył tego newsa i tej nieszczęsnej stronki się nie czepiał.

Popularity: 3% [?]

Interesujące? To podaj dalej!
  • Wykop
  • Twitter
  • Facebook
  • Blip
  • Flaker
  • Śledzik
  • PDF
banner ad

Przeczytaj także (podobne wpisy):

  • Piwo jak w kinie
  • Poczytaj Guinnessa
  • Firma finansowa na Blipie
  • Sowińska miała rację, czyli Tinky Winky powraca
  • O nowych mediach w TV Puls
  • Informacje o wpisie

    Kategorie: featuredinternetmedia

    Tagi:

    O autorze: Maciej Budzich (autor bloga), jestem fanem mediów – mediafanem i uważam, że media są fun. Nadal nie wiem czy reklama kłamie.

    RSSKomentarze: 20  |  Post a Comment  |  Trackback URL

    1. Maćku, jedna rzecz. W całym tym artykule zabrakło nazwiska autorki tego maila. Może być tak, że firma (którą wielokrotnie wymieniasz z nazwy) nie wie o „kowbojskich wyczynach” tej pani. A ja chciałbym wiedzieć, jak się nazywa. Żeby w razie czego Google tego nie zgubił ;)

    2. Jako były dziennikarz muszę potwierdzić, że podobne podejście nie jest w Polsce wyjątkiem… Z dobrego serca (nie ma takiego obowiązku!) człowiek wysyła wypowiedzi do autoryzacji, a oni chcą cały (!) artykuł na przykład.

    3. Czy mi się wydaje, czy źle coś przeczytałem, ale w tym tekście tę firmę się chwali? Jeśli tak, to jaki problem :o?

    4. redaktor Network Magazynu (albo z litości, albo z roztargnienia) pominął nazwisko cytując maila

    5. “Halo, dzisiaj jest rok 2010 a nie 1894″ – popraw ten czeski błąd :)

    6. Kurcze, trzymałem nazwisko tej pani jak asa w rękawie na szerszą publikację, bo tego typu maili rodem z Kafki dostałem dzisiaj od niej znacznie więcej. No ale teraz to po zawodach, bo Mediafun jak zwykle czuwa i wyprzedza ruchy innych : ) Dynamika nowych mediów jest niesamowita. To kolejny dowód na to, że pracownicy z działów PR tudzież marketingu, którzy uczyli się zawodu w latach 90 albo i wcześniej, hmm, mają wiele do nadrobienia.

    7. fun tastyczne :D jaka firma, taki PR, rzeklbym.

    8. Maciej a mediafun pytał się czy może zrobić zżuty?
      Ręce opadają kobieta oburzyła się na w sumie pozytywny artykuł u mnie szukała by już nowej pracy.

    9. Mnie bardzo interesuje czy to było jej zachowanie intuicyjne, czy prezes kazali.

    10. O tym samym (odgornym poleceniu) pomyslalem. Tyle tylko, ze nawet wtedy rozsadny PR’owiec (?) uzylby troche innych sformulowan i szukalby sensowngo rozwiazania, przeciez powinien wiedziec, ze _kazda_ tego typu akcja skonczy sie w najlepszym razie wysmianiem, a w nieco gorszym – nieprzychylnym zestawem komentarzy.

      (wybaczcie brak polskich ogonkow, ale sa takie kraje, gdzie o diaktrykach zapomniano…)

    11. "Już widzę, jakie oceny zebrała by ta stronka (i przy okazji firmą ją projektująca) gdyby rzucić ten adres na jakieś forum twórców stron…"

      Według mnie strona to pikuś z tym "potworkiem" (chciałem być delikatny :) http://www.jeancareno.pl/JC_plan_marketingowy.pdf

    12. allleeeeeeee temat…chlopie pisz o bardziej ważkich kwestiach, a nie rozprawiaj na temat tego co napisala jakaś kobieta, pewnie pod dyktando szefa…wyrozumiałości życzę

    13. kobieta dzialała pod wpływem emocji pewnie a wy taką sensację robicie….wyrozumiałości .

    14. @mikolaj, @piotrek:
      Dobra rada na wszelki wypadek: pamietajcie o zmianie adresow IP pomiedzy wysylaniem wiadomosci ;)

    15. Temat nie warty uwagi.Pani wyraziła swoje zdanie na temat tego co napisaliście- oczywiście mogło jej się nie podobać. Moim zdaniem niepotrzebny szum wokół całej sprawy. Uważam że są ważniejsze sprawy o których można by napisać. Stronka nie najgorsza, przecież w życiu trzeba od czegoś zacząć.Ja im tam życzę powodzenia :)

    16. Stronka nie najgorsza, ale tutaj nie chodzi o samą stronkę : )

    17. @mikołaj i @piotrek, faktycznie wypadałoby zmieniać ip jak już uprawiasz szemrankę na forach, albo miej przynajmniej odwagę krytykować kogoś z otwartą przyłbicą.

      Co do pisania o rzeczach ważnych, rozumiem, że jesteście pierwszy raz na tym blogu, ale właśnie tutaj poruszamy tematy związane z tym co się dzieje na styku mediów, reklamy, blogosfery . Na blogu przeznaczonym dla młynarzy ważnym tematem będzie przegląd wołków zbożowych, tutaj akurat pojawia się taki temat. Ważnych tematów dla całego świata szukaj na onecie. W tym przypadku nie jest to mail jakiejs pani do jakiegoś pana tylko oficjalna reakcja firmy na artykuł w magazynie – a tutaj, z punktu widzenia czytelnika wolałbym mieć czystą i jasną sytuację. Takie traktowanie mediów jakie zaprezentowała pani z marketingu firmy Jean Careno jest naprawdę karygodne i powinno być piętnowane… i wcale nie trzeba jechać po nazwiskach. Jeśli my jako konsumenci będziemy przymykać oko na takie traktowanie , to skończy się to bardzo źle Idąc tym tokiem myślenia, normalną sprawą jest przekupienie dziennikarza i oczekiwanie, że napiszę o nas dobry artykuł…. bo przeciez zapłaciliśmy i zatwierdzlliśmy – kto z Was chcuałby, żeby tak funkcjonowały magazyny branżowe, ba, jakiekolwiek media?

    18. nazwisko przecież jest widoczne w tekście

    19. Media są od tego, żeby poruszać tematy "trudne". To co robią z ludźmi firmy MLM to inna historia. Jest wolność prasy, cóż, najwyżej niech ta firma się procesuje. Sądząc jednak po jakości ich strony, jak i podejściu do PR to raczej długo nie zapowiada się na oszałamiającą karierę…

    20. Cudowny "PR", nie ma to jak wyskakiwać z agresją na każdą, choćby najmniejszą, krytykę ze strony fachowców. Zachwycające….

    RSSPost a Comment  |  Trackback URL