70

Mediafun sprzedany

Dziękujemy za wszystkie komentarze dotyczące TUBY02. Co nas cieszy – krytycznych opinii było niewiele – jednak wszystkie, razem z Magdą z Artegence, wnikliwie czytamy i powoli zaczynamy przygotowania do TUBY03.

TUBA TUBĄ, a ja – jako mediafun – zaczynam kolejny etap w prowadzeniu bloga, dla mnie bardzo ważny, wręcz przełomowy.

Od dawna śledzę oraz zabieram głos w dyskusjach związanych z komercjalizacją blogosfery, reklamami na blogach czy zarabianiu na nich. Przede wszystkim mam negatywne zdanie na temat wszelkiego rodzaju programów partnerskich, płatnych linków czy Google AdSense. W przypadku bloga prowadzonego w języku polskim, sensowne zarabianie na blogu jest chyba mało realne (chociaż chętnie dam się przekonać, że tak nie jest i poznam kogoś, kto zarabia w ten sposób konkretne pieniądze). Być może dobrym wyjściem byłaby kumulacja programów i reklam na blogu… ale hmm, co wtedy z czytelnikami? Dostają oblepioną banerami, widgetami stronę i tak naprawdę bloga dostosowanego do pozycjonowania słów i programów partnerskich.

Jestem ciekaw, jak sprawdzi się model programu partnerskiego proponowany przez Nexto i Netpress (Nextranet) – gubię się trochę w tych nazwach. W każdym razie proponowanie czytelnikom swojego bloga dobranych tematycznie tytułów prasowych w formie cyfrowej i ze zniżkami (w formie widgetu czy własnej strony), to chyba udany pomysł. Myślę, że czytelnicy mojego bloga nie mieliby mi za złe, gdyby pojawił się taki widget pokazujący nowości z prasy branżowej (której przegląd i tak często robię). Nie zdecydowałem się na takie rozwiązanie, raczej z powodu przeładowania bocznego paska mojego bloga.

Przyglądam się temu, co pisze Krzysztof Lis na Zarabianie na blogach i niestety w wielu sprawach nie zgadzam się z autorem, a przede wszystkim z podejściem do tematu.

Porównam to trochę do sytuacji początkującego sportowca. Młody człowiek interesujący się sportem nie wybiera dyscypliny pod kątem „która z nich jest bardziej opłacalna i na czym można lepiej zarobić”. Może golf, tenis czy wyścigi Formuły 1? Trenujesz to, co sprawia ci wielką przyjemność, w czym jesteś dobry, a jeśli będziesz konsekwentny i osiągniesz wysoki poziom – wtedy pojawiają się nagrody i sponsorzy.

A przypadek zakładania bloga pod kątem zarabiania na nim, to jakiś poroniony pomysł… i moim zdaniem – brak szacunku dla czytelników (podobnie jak wszelkie autoblogi-złodzieje rss-ów). Bo jeśli blog nie będzie zarabiał… to zamykamy go, zmieniamy zainteresowania, tak? Rady dotyczące importowania artykułów z Wikipedii pod kątem pozycjonowania bloga, to chyba jakaś kpina. W moim odczuciu blogowanie polega na czymś zupełnie innym.

Ok, czy można inaczej? Tak jak wcześniej wspomniałem, kwestia zarabiania na blogu od dawna mnie interesowała i mam na ten temat wyrobione zdanie. Uważam, że bloger powinien skupić się na wyrabianiu swojej marki czy nazwiska (w moim przypadku chyba bardziej znany jestem jako mediafun niż Budzich), zwiększaniu atrakcyjności swojego bloga i budowaniu szacunku wśród czytelników. Od dawna zresztą uważam, że oceniać bloga można po roku jego działalności, kiedy autor wróci z wakacji, przetrwa święta i sesję i wtedy wiadomo jak traktuje blog.

Nie jest to trudne i nie trzeba tutaj stosować żadnych „50 złotych rad na blogowanie” czy „30 sposobów na zrobienie najlepszego bloga”. Według mnie wystarczy prowadzić bloga na temat, który pasjonuje autora… robić to konsekwentnie – cała reszta wyjdzie naturalnie.

Prowadzę mediafuna od dwóch lat. Ha, ha… właśnie sprawdziłem daty… dokładnie dzisiaj są drugie urodziny bloga, 5. marca pojawił się pierwszy wpis na blogu 🙂 – to naprawdę przypadek.

Prowadzenie bloga stało się szybko moja pasją, sposobem na fantastyczne zdobywanie wiedzy. Prowadząc bloga poznałem wielu ludzi o podobnych zainteresowaniach, specjalistów z dziedziny marketingu i reklamy. Wszystko to powoduje, że ciągle się uczę i to w sposób, który mnie kręci… zdobytą wiedzę, przemyślenia, opinie czy po prostu zwykłe spostrzeżenia staram się przekazywać na mediafunie (również w formie konkursów – książki, prasa branżowa – czy chociażby organizowana z Artegence TUBA). Oczywiście zdobywane w ten sposób kontakty mają proste przełożenie na ewentualne projekty czy zlecenia, dotyczące przede wszystkim studia graficznego. Chociaż i zdobywanie zleceń nie jest tutaj priorytetem, pewnie niewielu z Was wie, że utrzymuję się z projektowania graficznego i DTP. Na blogu mediafun nie zarobiłem do tej pory ani złotówki.

Blog i wszelkie działania związane z mediafunem, których może nie widać we wpisach, kosztują przede wszystkim masę czasu. Kilka miesięcy temu doszedłem właściwie do granicy… utrzymuję się jako grafik/DTP (będąc w dwuosobowych teamie graficznym), na blogu nie zarabiam. Mediafun i DTP są moją pasją, z żadnej nie chcę rezygnować, ale sposobu na przedłużenie doby również nie znalazłem (za to zawaliłem kilka DTP-owych projektów), a stanie w takim „rozkroku” jest bardzo męczące.

Odpuściłem sobie wszelkie linklifty, programy partnerskie czy pomysły typu krytycy.pl – uważam, że dobry blog sam jest w stanie znaleźć sobie sponsora czy sprzedawać reklamy po cenach pozwalających na coś więcej, niż utrzymanie domeny. Jednocześnie zachowując niezależność i nie naginając wpisów pod kątem reklamodawcy – to sprawa, na którą zawsze zwracam uwagę.

Teraz w końcu mogę o tym pisać z punktu widzenia praktyka i teoretyka, ponieważ jako mediafun udało mi się pozyskać sponsora. Sponsora, którego wkład nie polega na przekazaniu jakiegoś tam gadżetu czy podkładki pod myszkę, ale konkretnej kwoty, która pozwoli mi na realizację kolejnych mediafunowych projektów. Od niedawna testuję videobloga (niestety na pożyczonym sprzęcie), teraz będę mógł nie tylko zorganizować sobie studio (kamery, oświetlenie), ale i poświęcać więcej czasu na mediafunowe sprawy (zresztą videoblog to straszny zabójca czasu).

Oficjalnym sponsorem (chociaż tutaj można mówić o swego rodzaju mecenacie) mediafuna został internetowy sklep Agito.pl (przy tej okazji mam nadzieję, uda mi się również spenetrować ich dział marketingu i zrobić z tego jakiś case). Dowiedziałem się przy okazji trochę o firmie… hmm, to taka cicha woda, o której ostatnio coraz głośniej… napiszę o tym trochę później. Agito.pl rusza powoli z nową kampanią reklamową i cieszę się, że postanowiło przy tej okazji poważnie potraktować blogosferę.

Oto krótka wypowiedź Jacka Gadzinowskiego (dyrektora marketingu Agito).

Blogosfera to ostatnio najprężniej rozwijające się medium, co obserwuję z ogromnym zaciekawieniem. Myślę, że dla marketera niedocenienie potencjału jaki ze sobą niesie jest błędem. Wartościowe blogi, prowadzone systematycznie z ciekawym przekazem merytorycznym – bardzo szybko i łatwo wyrabiają sobie markę, która co raz częściej staje się prawdziwą alternatywą i uzupełnieniem dla standardowych mediów. Maciek jest prawdziwym pasjonatem i to właśnie z tego faktu wynika jego sukces. Chcemy poniekąd się do tego przyczynić wspierając go finansowo przy realizacji nowych projektów. Liczę również na to, że fakt naszego sponsoringu i jasnych jego zasad, wyznaczy nowe standardy w Polsce. Że za naszym przykładem pójdą inne firmy, które staną się bardziej otwarte na tego typu inicjatywy i wspieranie wartościowych ludzi.

Sam jestem ciekaw, jak nasza współpraca wypali i jak skorzystają na tym obie nasze marki. To, z czego bardzo się cieszę, to fakt, że nie musieliśmy wcale długo pertraktować na spotkaniu, podczas którego omawialiśmy warunku naszej współpracy. Stwierdziliśmy w pewnym momencie, że doskonale rozumiemy swoje stanowiska. Nie było sytuacji, w przypadku której musimy nazywać białym coś, co jest czarne. Jasne zasady, żadnego ściemniania, pełna jawność, żadnego wtrącania się do tego, co jest na blogu… hmm, byłem zaskoczony.

Robi się z tego całkiem fajny temat, w dodatku testowany na konkretnym, żywym organizmie (mam nadzieję, że pacjent przeżyje :-)), więc na pewno będę jeszcze o tym pisał i mam nadzieję, że uda nam się wypracować jasne i naturalne zasady współpracy między blogosferą a dużym biznesem. Na pewno pozwoli nam to opracować praktyczne, sprawdzone w polskich realiach zasady prowadzenia dochodowego (mam nadzieję) bloga na niszowy temat.

Zrobił się długaśny wpis, do tematu będę z pewnością wracał… i chyba szykuje mi się temat na jakiś panel dyskusyjny. Zwłaszcza że wszystkie analizy i trendy pokazują, że coraz większy strumień pieniędzy zaczyna płynąć w kierunku blogów – pewne praktyczne zasady i wskazówki na pewno się przydadzą.

Będę oczywiście relacjonował, jak wygląda przejście z bloga hobbystycznego na komercyjny (bo skoro pojawiły się konkretne pieniądze, to chyba czas nazwać siebie zawodowym blogerem) :-).

  • Gratulacje 🙂

  • Gratulacje! Przy okazji panu Jackowi za odwagę. Trzymam kciuki!

  • powodzenia:)

  • Również gratuluje 🙂

  • Odkąd założyłam bloga, a tym samym wkroczyłam w blogosferę z podziwem patrze jak Ty i Twój blog rozwijacie skrzydła. Ale jedno mi sie podoba najbardziej – że starasz się zrzeszać wszystkich blogerów i pomagać w rozwoju ich blogów, a nie działasz sam jako ktoś kto najlepiej ze wszystkich zna sie na rzeczy. Życzę powodzenia i owocnej współpracy!

  • Ile? Ile? 🙂

  • @paolka: akurat to mi się podoba w blogach… blogi spokojnie można otagować słowem „fajne”… a biznes niestety nie zawsze. Jako blogerzy nie mamy jakiegoś planu sprzedażowego do wykonania, nie musimy się rozliczać przez nikim ze statystyk czy ilości wpisów. Jeden bloger nie ogarnie sam wszystkich tematów ze swojej dziedziny, więc blogi idealnie się uzupełniają. Zresztą wielu blogerów z mojego blogrolla czy prasówki (często niektórzy myślą, że jesteśmy dla siebie konkurencją) znam osobiście i wspólne wspieranie całkiem fajnie wychodzi.

  • Przylaczam sie do gratulacji.

  • kmh

    Brzmi poważnie, powodzenia.

    A co do „A przypadek zakładania bloga pod kątem zarabiania na nim, to jakiś poroniony pomysł… i moim zdaniem – brak szacunku dla czytelników (podobnie jak wszelkie autoblogi-złodzieje rss-ów). Bo jeśli blog nie będzie zarabiał… to zamykamy go, zmieniamy zainteresowania, tak?” to jest to niestety mocno lansowane przez te wszystkie blogi o prowadzeniu blogów, jak ProBlogger, Copyblogger czy kopiujący je u nas PolskiBlogger. Ale nie ma się za bardzo co tym przejmować, pasjonaci zawsze wygrywają 🙂

  • Za to też lubię blogi – zawsze można się o sobie czegoś ciekawego dowiedzieć, pośmiać się z głupoty i innych ‚motywów’ z problemami z własną psychiką :]

  • Kruger

    Kibicuje Tobie, i temu zdrowemu podejsciu…
    szybkie pytanko: Agito objelo podobna akcja rozne blogi (z wybranych branz?), czy poki co testuja to na mediafunie tylko?
    I moze nie powinienem pytac, ale sprobuje: w jaki sposob chcecie mierzyc skutecznosc tych dzialan? (poza sledzeniem klikow w banerek na mediafunie)… patrzycie ze ip 1.2.3.4 jest regularnym czytelnikiem mediafuna, sprawdzacie czy pojawia sie tez na agito…? 🙂

    Troche jestem zaskoczony, ze akurat taki sklep jak Agito zdecydowal sie na sponsorwanie bloga o mediach i marketingu… Zadna tam z nas grupa docelowa chyba 😛 przynajmniej ja sie taka nie czuje, trendsetterem nie jestem za bardzo, a jako doswiadczony uzytkownik sieci i tak zawsze szukam najtanszego sklepu ;P

  • Gratulacje! 🙂

  • Pingback: Mediafun - polemika z polemiką | Zarabianie na blogach()

  • Tak oczywiście. Jednak niestety ja zdołałam poznać blogi, a raczej blogerów których jedynym celem była krytyka i ośmieszanie innych w celu osiągnięcia własnych korzyści. Dlatego tak pozytywnie wypowiadam sie o Twojej działalności, bo jej pozytywne skutki są doskonale widoczne.

  • Gratulacje 🙂

    Jednocześnie nie mogę uniknąć wrażenia, że sponsoring niczym nie rózni się od prób spieniężenia bloga. Może i forma wygodniejsza, bo nie trzeba zastanawiać się nad tym jak zdobyć finanse by opłacić serwer i czas na tworzenie dobrych wpisów które, bądź co bądź, wymagają poswięcenia. Sponsoring to bardzo dobra forma skupienia się na esencji bloga i jego wartości merytorycznej, bo wszystkie inne zagadnienia stają się drugorzedne. Gratuluję i mam nadzieję, że niektórym z nas np. Pawłowi (polskiblogger.pl) też kiedyś będzie dany taki komfort.

  • Gratuluję i powodzenia życzę! 🙂

  • Zgadzam sie z Toba co do wielu kwestii, glownie do zlego podejsca Krzysztofa Lisa 🙂

  • Popcio

    Gratulejszyn 🙂 Życzę wytrwałości

  • lhosser

    logo agito, w prawym górnym rogu ma w html podane wymary 300×95, a faktycznie jest o 20px szersze, z racji tego, ze to GIF to widać wyraźnie że krawędzie i napis jest niewyraźny 🙂

  • @lhosser dzięki, poprawione, właśnie widziałem że coś nie halo jest nie mogłem połapać

  • hmm… robi się ciekawie w naszej blogsferce 😉 Ide po herbatę i sprawdzę czy nie mam jakiegoś maila od sponsora… 😉

  • eM

    I ja przyłączam się do gratulacji. Oprócz propsów ze strony Pana Jacka, popełniłeś rewelacyjny wpis. Dobrze znać osobiście zawodowego blogera 🙂 Gratuluję raz jeszcze.

  • wuub

    W ten oto sposób Agito ma u mnie plusy dodatnie 🙂 przy następnych zakupach będą na pozycji preferowanej. Trzeba promować odważnych reklamodawców.

  • Z ciekawością będę przyglądał się śledził rozwój wydarzeń.

    Oczywiście gratuluje również odwagi, niewątpliwie jest to nowa jakość i ciekawy eksperyment.

    powodzenia!

  • Pingback: zarabianie na blogu | http://zyla.pl()

  • Gratulacje i powodzenia! 🙂

  • Gratuluję z całego serca 🙂

  • mitka kos

    troche mnie zatkało, ale pozytywnie !! ))))
    tak trzymać ! 🙂

  • lola

    ja sobie pozwole zacytować „Teraz w końcu mogę o tym pisać z punktu widzenia praktyka i teoretyka, ponieważ jako mediafun udało mi się pozyskać sponsora. Sponsora, którego wkład nie polega na przekazaniu jakiegoś tam gadżetu czy podkładki pod myszkę, ale konkretnej kwoty, która pozwoli mi na realizację kolejnych mediafunowych projektów ” – moim zdaniem, to bardzo fajna inicjatywa ze strony Agito wsparcie „odważnych”, którzy się nie boja wyzwań i nie stoją w jednym miejscu

  • Od dawna czytam tego bloga ale w takiej chwili aż prosi się o napisanie choć jednego słowa:
    Gratuluję! 🙂

  • Przyjmuję z szacunkiem i gratuluję 😉

  • Gratulacje! Będę Tobie tym bardziej kibicować w drodze do dalszego osiągania sukcesów na płaszczyźnie blogowania za kasę! 🙂

  • Mediafun mam podobne zdanie co ty. Sam zacząłem pisać bloga z pasji i tak już minął ponad rok. Blog powstał, żeby gromadzić w jednym miejscu, to co mnie interesuje, a przerodziło się w stały pochłaniacz czasu :-). Z czasem jak przybyło czytelników to zachęciło mnie do dalszego pisania, pojawił się pozytywny feedback.

    Blog dał mi dużo, tak samo jak tobie pozwolił nawiązać obiecujące i ciekawe kontakty. Nie powiem, że dzięki blogowi posypało się też trochę propozycji różnego rodzaju. No i co do czasu to też muszę się zgodzić. Regularne pisanie bloga strasznie pochłania. Często zapominam się i nie wiem kiedy czas mija i kończy się na drugiej w nocy. Często też mam ochotę coś więcej napisać, no ale jak sam mówisz doba nie trwa 48h.
    Blogowanie tak samo stało się moją pasją i jest alternatywą do tradycyjnych mediów, ponieważ na blogach można przeczytać wiele opini bezpośrednio od zainteresowanych tematem. I to jest najważniejsze.

    Co do zarabiania na blogach. W Polsce to praktycznie niemożliwe, w USA to możliwe. Jednak muszę zaznaczyć, że wszystkie blogi, które zarabiają na siebie i to często duże pieniądze powstawały z pasji, dopiero później przerodziły się w komercyjne. Więc twój blog idzie w tej kolejności. Jednak jest mała różnica, aby pisać za pieniądze to co ktoś chce, a mieć po prostu sponsora to całkiem co innego. Dlatego serwis krytycy.pl to dla mnie porażka.
    Życzę ci powodzenia i dalszych sukcesów oraz wytrwania w pisaniu bloga. Należy on zresztą do mojej codziennej lektury.

    Pozdrawiam
    Dawid

  • Pingback: Czy, zaczyna się coś dziać ? » Google Ad$ense » Archiwa()

  • I jeszcze dopełnienie wpisu Mediafuna

    http://www.marketing-news.pl/message.php?art=15514

  • Mille
  • mirabelka

    Na poczatku przyznam, ze zlapalam sie za glowe, ale gdy doczytalam do konca diametralnie zmienilam zdanie. To swietna wiadomosc!! Swiadczy nie tylko o rozwoju polskiej blogosfery, ale przede wszystkim – reklamy, a moze raczej – jak to ladnie ujales – mecenatu 🙂 Brawo dla Agito – ich dzialania bardzo dobrze swiadcza o klasie ich marki!

  • swiftstefan

    Bardzo dobra wiadomosc, byc moze to poczatek nowego trendu? 🙂

  • swiftstefan
  • jrb
  • Barral

    Ho ho, duza sprawa, dzisiaj widziałem informacje w newsletterze media run
    Oraz na panoramie
    http://www.panoramainternetu.pl/articles/glowna_biznes_wiadomosci/444912/

  • mirabelka

    Wiadomosc o tym wielkim wydarzeniu okraza polski internet jak blyskawica :))
    kolejny link 🙂
    http://www.trendomierz.net/show/2908097/mediafun-sprzedany.html

  • Johan
  • Dajson
  • Dobrze się stało 🙂
    I ja przyłączam się do gratulacji 🙂

  • Gratulacje i oby tak dalej 🙂

  • Gratulacje i powodzenia na nowej drodze życia 🙂

  • W odpowiedzi na pytanie Krugera – sponsoring bloga traktujemy tylko i wyłącznie w kategorii wizerunkowej. Nigdy tego typu działań nie przeliczałem i nie będę przeliczał na kliki, sprzedaz 🙂

    Przeliczłabyś na sprzedaż np. wypowiedzi publiczne, udział w targach, sponsorowanie sportowca? Nie , bo to wszystko są działania długofalowe wobec marki.

    Natomiast kampanie sprzedażowe to już zupełnie inna para kaloszy. Prowadzimy je regularnie np. będąc obecnym w google adwords.

    Dlaczego sklep z elektroniką użytkowa i mediafun? Jako innowacyjna firma wspieramy innowatorów i pasjonatów 🙂 Poza tym działamy w tym samym medium – internecie.

  • Amos

    Gratulacje. Od strony marketingowej blog to na razie niedoceniana siła. Taki sobie „koń trojański” który sobie stoi i czeka na przeciągnięcie do Troi.
    A może dlatego, że nagle pojawiło się go tyle, że dobry blog jest jak igła w stogu siana???

  • Pingback: Żółto-zielone blogi zjednoczone « zielony blogger pl()

  • Ładny przykład na to, jak ciężka praca w końcu popłaca. Gratuluję.

  • Razel

    Maciej, a teraz bedzie mniej wpisów i tylko wideo czy też zrezygnowałeś już ze słowa pisanego? Zaniedbałeś bloga, 🙁

  • @Razel: no tak, wziął kasę od sponsora i pognał w siną dal :-), fakt, zaniedbałem trochę bloga, ale tylko dlatego że kończę kilka detepowych projektów, trochę załatwiam prywatnych spraw i czas ucieka strasznie. Po świętach biorę się ostro do roboty, zarówno do pisania jak i filmowania.

    Przy okazji dziękuję, za wszystkie komentarze i gratulacje… naprawdę nie spodziewałem się takiej ich ilości… dyskusje o standardach, komercjalizacji i sponsoringu również będę jeszcze prowadził.

  • Pingback: PRonline » Blog Archive » Zarabianie na blogu()

  • Razel

    Oby tak było jak piszesz, zobaczymy jak bedzie.
    Mam nadzieje ze będziesz kontynuował dalej dyskusje o standardach, zarobkowaniu i blogowaniu. Fajnie byłoby Cie dalej czytać.

  • Pingback: Zarabianie na blogach : e-Fakt NET()

  • Pingback: Zasady współpracy blogera ze sponsorem : Blog.Mediafun.pl()

  • Pingback: Wynik ankiety: Który blog jest bardziej wiarygodny? | TopBlogger - z każdym wpisem lepszy()

  • Pingback: O zarabianiu, marce i wiarygodności blogów | Blog.Mediafun.pl()

  • Pingback: Żółto-zielone blogi zjednoczone | zielony bloger()

  • Pingback: Zarabianie na blogu | Marketing Internetowy()

  • Pingback: “Leszcze oraz bezsens sponsoringu bloga” – case Mediafun.pl | Jacek Gadzinowski()

  • Pingback: Dlaczego reklama na blogach nie jest taka fantastyczna?()

  • Pingback: Dlaczego reklama na blogach nie jest taka fantastyczna? » Adrian Blog()

  • Equivalently, is a complex 1-form on the modular curve . ,

  • Pingback: Zarabianie na blogu ąęć | wordpress()

  • Pingback: Press o sprzedajnych blogerach : Blog.Mediafun.pl()

  • Pingback: Press o sprzedajnych blogerach()

  • Pingback: Pierwsza poważna kampania z vlogerami i konkretnym budżetem : Blog.Mediafun.pl()

  • I every time spent my half an hour to read this webpage’s articles all the time along with a mug
    of coffee.